Nie tak znowu dawno temu, za siedmioma terminalami, za siedmioma ruterami, siedziałem sobie w biurze, jak zwykle nudząc się strasznie, jak to nudzić się mieli w zwyczaju ludzie od dawien dawna pracujący za trzech. Sielankę mą przerwał był niestety BezpośredniPrzełożony™, który przyszedł do nas i rzecze:
- Patrys, trzeba coś pilnie zrobić!
- A co trzeba tak pilnie zrobić, że aż muszę przerwać wpisywanie artykułów na stronę klienta, co jest piorytetem i zajmie mi co najmniej tydzień, po czym planowałem innemu klientowi stronę internetową skończyć?
- Ale to jest pilne i musisz przerwać. I to teraz, bo na popołudnie musi być gotowe.
- A o co chodzi?
- Trzeba zrobić zdjęcia tych oto piłek do sklepu internetowego.
- To ja poproszę o to polecenie na piśmie.
- Patrys, nie rób sobie jaj.
- Proszę o polecenie na piśmie.
A treść owego polecenia brzmiała mniej-wiecej tak:
“Patrys!
Masz zrobić pilnie zdjęcia piłek do sklepu.
Koszykówka: 100×100px
Piłka nożna: 100×100px
Siatkówka: 90×90px
– BezpośredniPrzełożony™”
Pod spodem umieściłem stosowne:
“Jestem administratorem sieci, programistą i webdesignerem.
Nie jestem fotografem.
Mam już trzy etaty, dziękuję za czwarty.
Jak rozumiem moja pensja teraz właśnie wzrasta?”
A dodać trzeba, że pracuję za trzy osoby, ale pieniądze dostaję tylko za niecałą jedna od czasu, kiedy to zarząd obniżył wszystkim pensje o 1/3. Grunt, że o fotografowaniu mogłem przez chwilę zapomnieć. Radość jako jedno z ulotnych uczuć jest dość krótkotrwała, więc po chwili przyszedł ponownie BezpośredniPrzełożony™:
- Ej, czemu nie chcesz porobić zdjęć piłek.
- Bo to nie moja działka, mam pilniejsze rzeczy na głowie.
- A co ci za różnica, przecież firma płaci ci za czas, to możesz robić wszystko.
Argument ten był mnie powalił. Że też nie wpadłem na to wcześniej. Ludzie idą studiować informatykę, pracują w zawodzie, robią sobie hobby z komputerów właśnie ze względu na tę zawodową swobodę gwarantowaną przez stanowisko informatyka. Bo przecież firma płaci za czas, a nie za wiedzę. Można sobie zdjęcia porobić, dywany wyprać, piec kaflowy zbudować, fantazja zalezy tylko od zarządu. Czyż zna ktoś bardziej urozmaiconą i nieprzewidywalną pracę? Czysta radość.
A żeby nie było tak przytłaczająco: dziś od rana wprowadzam dalej artykuły na stronę jednego z klientów. Mam już dosyć otwierania dokumentów Worda w OpenOffice po to, by przepisać je ręcznie do HTML. Na wymioty mi się zbiera, jak sobie pomyślę, że roboty mam jeszcze luźno do piątku. Głowa mnie boli. Dzwoni telefon, ludzie z biur na wyższym piętrze proszą, żebym naprawił nasz firmowy faks. Z radością oderwałem się więc od mojej arcyciekawej pracy z myślą, że choć przez chwilę porobię coś odpowiadającego moim kompetencjom i nie będę robił za maszynistkę. Udałem się więc na górę, naprawiłem faks. Pocierając bolące oczy i ledwo powłócząc nogami udałem się w kierunku drzwi z nadzieją, że wrócę na dół i uda mi się wyjść chociaż o jakiejś sensownej porze. Chodzi oczywiście o zminimalizowanie nadgodzin, a nie o wyjście przed czasem. Głowy już prawie nie czuję, żołądek niebezpiecznie straszy cofnięciem ostatnich commitów, już-już miałem złapać za klamke kiedy zza pleców dobiegł mnie głos SamegoPrezesa™. Popatrzyłem na niego jak przez mgłę, a uszu moich dobiegły te słowy:
- Co ty tak marnie wyglądasz, chory jesteś?
- Nie… głowa mnie strasznie boli…
Tutaj chciałem dodać, że 20 bezpłatnych nadgodzin tygodniowo to dla mnie za dużo, ale SamPrezes™ mnie ubiegł.
- Znów za dużo piwa wypiłeś.

Właśnie to jest informatyka! Jesteś jak lekarz. Powinieneś wiedzieć jak operować, leczyć dziąsła i w mgnieniu oka odpowiadać na pytanie "dlaczego mój pies robi się zielony po zjedzeniu marchewki" :)
A swoją drogą, zawsze można się oderwać od komputera na kilka zdjęć :)
Ja, administrator sieci, kiedyś musiałem zrobić logo dla naszej firmy. Nie przejawiam żadnych talentów plastycznych, więc teraz to logo straszy na stronie, na wizytówkach i na wszelkich reklamach. :-)
Żebym to ja jedno logo robił… Ale jakie piękne loga robi SynPrezesa™… ;D
Ooo taaak z log SynaPrezesa można by zrobic galerię osobliwości. Jego ostatni wymysł (ten z człowiekiem spadającym głowę) pobił wszystko co do tej pory widziałem. :)
Zawsze możesz zostać pisarzem, bo fajowo sie to czyta :) Pozdrawiam!
Wlasnie ;) Poprostu jest cos w tym :) dla mnie super ! :)
kurwa, a ciemniejszej czcionki nie bylo? :) moze w ogole daj kolor tekstu na czarno, przynajmniej bedzie oryginalniej :)
Oj biedny Ty, a w techlandzie dalej poszukują testerów. Przyjmą Cię z otwartymi ramionami ;] A BTW pozdrów samego SynPrezesa™, bo nawet niewiem czy to powinno się odmieniać. Co do czcionki to cóż, Patrys od długotrwałego wystawiania sie na promieniowanie elektromagnetyczne działa elektronowego swojego monitora wykształcił umiejętność przewidywania wzoru który zostanie narysowany na luminoforze kineskopu już w momencie gdy sygnał sterujący jest emitowany z karty graficznej. Dzięki temu nie musi patrzeć na ekran, ale jednocześnie nie zawsze udaje mu się odgadnąć barwę jaka pojawi się na ekranie i w związku z tym ta stronka wygląda jak wygląda. Zjawisko powyższe jest znane pod nazwą Administratozis Monitorus Rex i zwiastuje rychłe przejście na emeryturę. Zawsze jednak pozostaje praca jako przenośny wykrywacz anomalii magnetycznych, tak przydatny przy wykrywaniu łodzi podwodnych…
Dopsze YamroZ gado!
Idz ty szybko do jakiejkolwiek INNEJ firmy :
1.)Czy wiesz ze miejscami placa za nadgadziny
2.)Nikt nie kaze ci robic czego innego niz robisz, bo wie ze to marnowanie Twojego czasu & umiejetnosci a takze marnowanie pieniedzy SamegoPrezesa™
3.)Robieniem obrazkow loga firmy itp zajmuja sie graficy
4.)wpisywanie tekstow spada na testerow (bo oni sie zawsze obijają ;)
5.)Obrazki piłek sciaga sie z netu ew ma sie 700MB high quality zdjec o sportowej tematyce
6.)AdMinister™(rator) nie robi nic tylko siedzi i administruje.
…
InnaFirma™ jest rozwiazaniem jedynym. I na pewno nie wlasna bo to wiecej zmartwien i za nadgadziny nikt nie placi i trzeba tych gamoni informatykow/programistow itp gonic do pracy.
Aha - do wsyztkich wynalazcow czekam na wynalazek : przeksztalcanie promieniowanie dzialek elektronowych na biurkach na promieniowanie jak w solarium zebym opalenizny troche zlapal tego lata. I takie same cos do flata (bo takiego (19") w nowej firmie dostalem - i takiego tobie Patrys i YamroZowi zycze :)
beznadzieja