Porządki

23. sie 2004

Nie­stety, wygląda na to, że do nie­któ­rych ludzi nie dotarło, że strona ma cha­rak­ter czy­sto roz­ryw­kowy, a przed­sta­wione na niej wyda­rze­nia i posta­cie celowo nie odno­szą się do żadnych nazwisk ani pseu­do­ni­mów. W związku z tym cała ostat­nia notka została prze­nie­siona przeze mnie do kra­iny wiecz­nych łowów. Nie budo­wa­łem miej­sca do pro­wa­dze­nia wojen i przy­kro mi, że w ciągu ostat­nich dwóch dni w takie się zamieniło.

Poczu­cie humoru to jedno, ale agre­sja to dru­gie. Prze­my­śl­cie to przed wysła­niem kolej­nego komentarza.

There are 13 comments in this article:

  1. 23. sie 2004SynPrezesa says:

    Co bylo, to bylo i w zwiazku ze jestem fik­cyjny, nie jestem zbyt pamietliwy ;)

    Wojny to prze­ciez nie bylo… nie dener­wuj sie tak :]

    Przez tele­fon:

    Pra­cow­nik: Czesc sze­fie.

    Szef: zapier**laj do pracy!

    P: Czemu na mnie szef krzy­czy? Jest ponie­dzia­lek, trzeba pra­cow­ni­kom mowic cos milego na pocza­tek tygo­dnia, a nie tak z gru­bej rury…

    S: Kijem po łbie dosta­niesz, to Ci sie ode­chce cos milego!

    hmm…

  2. 23. sie 2004PewienAdministrator says:

    Praca to nie prze­lewki, jak dekla­ru­jesz przyj­ście o godzi­nie 9tej (lub masz tak w umo­wie) to ma tak być. Może ktoś potrze­buje Two­jej pomocy? Albo jest coś pil­nego do zro­bie­nia? (np. kawa).

  3. 23. sie 2004SynPrezesa says:

    Ale P byl 30 minut przed czasem!

  4. 24. sie 2004been says:

    ojej ale error hehe admin scho­waj sie

  5. 25. sie 2004SynPrezesa says:

    czemu sie nic nie dzieje?

  6. 25. sie 2004Wampirek says:

    Par­tyś, poziomy dostępu Twoim przyjacielem ;)

  7. 26. sie 2004been says:

    nic się nie dzieje bo nikt się nie raj­cuje Twoją osobą SPTM :)

    cier­pli­wie cze­kamy na kolejną biu­rową opo­wieść, gdzieś mię­dzy kawą, a kolej­nym klientem.

  8. 27. sie 2004DarkStar says:

    Dzien pra­cow­nika biu­ro­wego wyglada mniej wie­cej tak: przed obia­dem– nuda, po obie­dzie– walka z sennoscia.

  9. 28. sie 2004SynPrezesa says:

    Patrys: napi­sal­bys cos cie­ka­wego… bo nudno w tej pracy :]

  10. 30. sie 2004been says:

    patrys kon­ty­nu­uje swoje opo­wie­ści — tyle, że już nie tutaj.. :)

  11. 30. sie 2004Cachotterie says:

    I zosta­wilby wszyst­kich swo­ich wier­nych czy­tel­ni­kow? Nieladnie… ;(

  12. 30. sie 2004Patrys says:

    O co wy mnie podejrzewacie? :)

  13. 30. sie 2004Cachotterie says:

    O to ze nas porzu­ci­les, bied­nych, nie­szcze­sli­wych bez ducho­wego wspar­cia… eee…

    No dobra. Prze­sa­dzi­lam ;-)

    Ale ze wojna ktora sie tu roz­pe­tala znie­sma­czyla Cie na tyle zeby na czas jakis zarzu­cic pisa­nie. Ostat­nio to jakas zaraza wsrod joggerowcow ;)

Write a comment:

Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.5 Poland
This work by Patryk Zawadzki is licensed under a Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.5 Poland.