Archiwalia dla 09.2004

Kernel panic

Witam w kolejnej porcji codziennych smaczków życia biurowego. Tym razem najwięcej radości miał nasz administrator sieci, Px2:

- Halo, słucham, w czym mogę pomóc?
- Bo mi nie działa strona.
- To znaczy?
- No nie wyświetla się. I poczta też.
- A jaka to domena?
- To znaczy?
- Adres?
- JakaśDomena™.
- Już sprawdzam… sekundę… przepraszam, ale u nas nie ma takiej strony. Jest Pan na pewno naszym klientem?
- Nie.

Następnie odwiedziły nas dwie panie. Słowo “internet” w nazwie firmy zobowiązuje:

- Dzień dobry.
- Dzień dobry, w czym możemy pomóć? - odezwało się chórem pięć męskich głosów.
- Bo ja bym chciała internet podłączyć - odrzekła z rozbrajającą szczerością jedna z Pań.

Zawiedzione Panie opuściły biuro. Nastąpiła chwila ciszy, którą przerwało nagłe:

- W sumie, to ja bym mógł je testowo przyłączyć do mojej prywatnej magistrali…
- …
- Buahahaha…

Typowo geekowskie były za to urodziny Jarvisa. Jako dobrze wychowany człowiek, przytransportował ze sobą do pracy przekąski, wino i ciastka, celem uraczenia swoich ulubionych współpracowników, czyli jedynych jakich ma, z nami w roli głównej. W czasie biesiady przyszło mi opuścić nasze, zwykle zaciszne, biuro, które przeistoczyło było się w świątynię rozpusty. Po przymusowej wizycie w szkole powróciłem do naszego legowiska, by z przerażeniem w oczach i bólem na twarzy dostrzec wyraźny brak korzystnie oprocentowanych trunków.

- Nie ma już wina, ale czemu nie bierzesz ciasteczek?
- Polityka bezpieczeństwa odrzuca dla tej domeny.
- LOL!

Nowa praca

Jako, że od początku miesiąca pracuję już dla innej firmy, trochę humoru biurowo-geekowego na dobry początek. Właściwie, to moje wpisy ograniczą się teraz wyłącznie do humoru biurowego. Przynajmniej do czasu, aż ktoś z zarządu nowej firmy postanowi spłodzić i wychować latorośl, zwaną dalej synem. W każdym bądź razie, nowa ekipa jest bardzo sympatyczna.

Po godzinach siedzimy w biurze, luźna dyskusja na temat linuksa:

Px2: - Ja lubię używać Mutta i Pico.
Patrys: - Ja używam Evolution, Mutta się nie da obsługiwać, on ma obłożenie klawiatury jak symulatory lotu za czasów swojej świetności.
Jarv: - Ale to są proste skróty.
Patrys: - Prosta to jest obsługa vima.
Jarv: - Wiesz, jak dla mnie, vim ma obłożenie klawiatury jak symulatory lotu za czasów swojej świetności. :D

Dzwoni klient, pyta o blokowanie spamu:

Klient: - Mieliście podobno blokować spam, a mnie tu zasypują!
Px2: - Nasz serwer tylko oznacza spam, to pan decyduje, co z nim zrobić.
Klient: - A jak to zrobić?
Px2: - A jakiego klienta poczty pan używa?
Klient: - Outlook Express…
Px2: - To musi Pan znaleźć sobie filtry i tam dodać automatyczne usuwanie wiadomości z flagą “X-Spam: yes”.
Klient: - Aha, dziękuję, do widzenia.
Roy: - Wiesz, w Outlook Express nie da się filtrować po nagłówkach, ale nie chciałem ci przerywać. :D