Leżeli razem, z wzro­kiem wbi­tym w prze­strzeń. Bez­gra­nicz­nie szczę­śliwi, co chwila spo­glą­dali tylko na sie­bie nawze­jem, by upew­nić się że to nie sen. Nie mówili nic, nie musieli. On prze­su­nął powoli pal­cami po jej policzku, Ona odpo­wie­działa mu cie­płym uśmie­chem i deli­kat­nie pokrę­ciła głową, jakby z nie­do­wie­rza­niem. Po chwili znów zamarli w bło­gim bez­ru­chu, ostrożnie […]