Kulinaria

Jako, że dziś od powrotu do domu robię za helpdesk do spraw Visual C++ (brr) i MFC (brrr), miałem okazję przemyśleć to i owo i zweryfikować swój pogląd na kolejne generacje języków programowania. Wiem już, czemu C/C++ pozostają moimi ulubionymi językami, mimo istnienia takich cudów techniki, jak Java. A oto i prawda objawiona:

Można pójść do wspaniałej restauracji, takiej ze wspaniałą obsługą, rewelacyjną kuchnią, idealnie skomponowanym menu i najeść się do syta. Ale o ile przyjemniej samemu ugotować coś zjadliwego? Wiedzieć, co jest w środku, czerpać przyjemność z samego procesu twórczego, nawet jeśli efekt końcowy nie wygląda jak na zdjęciach z McDonalda. C/C++ to rodzina języków, które cieszą samym faktem, że program w ogóle działa (a przynajmniej się kompiluje). :>

8 » odpowiedzi dla wpisu “Kulinaria”


  1. 1 Cachotterie

    Tylko nie McDonalda, dobrze? :P

    Początek z wspaniałą restauracją bardziej mi pasował.

    I tak w ogóle: i kto to mówi, ten co to w kuchni umie wody nie przypalić i mikrofalę obsłużyć? :PPP

  2. 2 Tomash

    Analogia ciekawa, ale dlaczego w takim razie (czego oboje jesteście najlepszym przykładem ;)) to faceci wolą siedzieć w kuchni i gotować, a kobiety do restauracji*?

    * - moja koleżanka nienawidziła programowania, kiedy na uczelni przez dwa semestry próbowali w nią wcisnąć C i C++ (po jednym semestrze); teraz mamy semestr Javy i programowanie zaczęło jej się bardzo podobać.

  3. 3 Nina

    Cach: to i tak lepszy ode mnie jest ;) bo ja wodę na herbatę też kiedyś przypaliłam ;) no i zdarzyło się zaparzać herbatę nieprzegotowaną wodą ;)

    Tomash: ja nie lubię chodzić do restauracji ;P wolę jak ktoś coś dla mnie ugotuje ;)

    I czy wszystkie kobiety mające styczność z C/C++ w szkole czują niechęć do tych języków?

  4. 4 Cachotterie

    Chyba nie znam takiej która by lubiła C/C++, pomijając już że ogólnie znam mało kobiet programujących (ale jeśli już, to w czymś o wyższych poziomach abstrakcji).

    Tak właśnie :P To jest kwestia chęci i umiejętności myślenia abstrakcyjnego vs. myślenia pragmatycznego i przyziemnego ;))

  5. 5 sztywny

    Można na to spojrzeć z drugiej strony. Próba napisania czegoś bardziej fantazyjnego w C/C++ to jak próba zbudowania drapacza chmur z użyciem cegieł, szpachli i drabiny…

  6. 6 Tomash

    Sztywny: wszystko jest kwestią czasu i odpowiednio dużego zespołu programistów :). Całe KDE jest w C++, GNOME jest w C (chociaż to akurat uważam za błąd projektowy, taką gimnastykę tam odstawiają że strach).

    Chociaż jak to ładnie ujął Eckel "CPU time is cheap, programmer's time isn't", więc oczywiście masz rację.

  7. 7 zgoda (jarek)

    Jestem człowiekiem luksusowym, wybieram restaurację.

  8. 8 Jezuch

    Może jestem kobietą, bo nie cierpię C++ ;)

Skomentuj wpis