Jeden z założycieli projektu Gentoo, Daniel Robbins, od 3 tygodni grzeje swoim siedzeniem nowe, mało miękkie, krzesło. Przyjął posadę w Redmond.
PLD Linux nie ma więc już żadnych poważnych wrogów i możemy przejąć władzę nad światem, kiedy tylko wyjdzie wersja 2.0 Ac (a stanie się to z pewnością w ciągu najbliższych dwudziestu lat). :>
Poważnie rzecz biorąc, to nie mam mu tego za złe (nie tyle osobiście, co jako aktywnemu członkowi ruchu OS). Jeśli uważa, że bardziej spełni się edukując redmoncianych CEOs w dziedzinie OS, to tylko lepiej dla niego, bo żadna praca nie hańbi, a płacą pewnie całkiem nieźle (ciężko najeść się kodem, nawet jeśli jest darmowy).

To miasto Redmond się nazywa…
Oops, literówka, fixed.
Tymczasem Debian popsuł wszystkim szyki. ,,Co będzie pierwsze, RedHat 12, KDE 8.0, PLD 5.0 czy Debian 3.1?'' - zagadka nie ma już racji bytu. :(
Teraz czekamy na Debiana 3.2 :>
A nie 3.1.1? ;)
To teraz zmieniamy zagadkę na:
co będzie pierwsze, Fedora 8, KDE 10, Debian 3.5 czy PLD 2.1? :D
Ja również nie mam mu za złe. Przynajmniej będzie miał za co dzieci wykarmić.
No, liczba dywersantów rośnie, teraz trzeba tylko czekać rozsadzą tą Sauronową twierdzę ;)
… albo odwrotnie wzmocnią ją jeszcze bardziej.
nie byłbym tego taki pewien:
"I'm helping Microsoft to understand Open Source and community-based projects."
Mnie wystarczyło przeczytanie dwóch artykułów o OS żeby zrozumieć ;)
No jest jescze inna możliwość, koleś ściemnia ;)
E tam. To jest zagranie pod publike, takie samo jak Linus instalujący Linuksa na swoim Mac'u.
Poza tym jest to ogólnik. von Richtofen miał powiedzenie - żeby pokonać przeciwnika musisz znać go lepiej od samego siebie.
Ja bym chętnie pracował w MS :)
Ja nie czytałem nic o OS a wszystko co robiłem zawsze dawałem obudowane wszystkim co do produkcji było potrzebne. Oczywiście żaden ze mnie deweloper, tylko mówię, że nie jest to trudne. :)
A ja bym nie chciał… co innego IBM.
IBM …. czasy, czasy, kiedyś to był wróg nr jeden ;) może M$ po prostu chce zmienić swój \"image\", że nie jest taki anty? (a potem dokopać jak każdy normalny duży koncern)
Ja bym nie miał problemu z pracą w firmie w stylu MS. Poszedłbym tam gdzie płacą lepiej, popracował kilka lat, podbudował sobie CV i odszedł, zakładając własną firmę z oszczędności.
Do IBM kiedyś aplikowałem ;)
Co do polityki MS to bardzo dobrze ujął to Dvorak - SCO to firma krzak, która pozwami miała sprawdzić jakie są luki prawne w licencjach światka OS i jak światek OS zareaguje na ewentualne ataki.
Uczą się. W końcu marketing i podglądanie przeciwników to jedne z elementów, które MS opanował do perfekcji.
developer gentoo… to może wreszcie ktoś sprawdzi ile w windowsie kodu opensource, albo co ciekawsze ile bylo copy&paste z gpl'u ;)
listek:
Firma wielkości MS nie może sobie pozwolić na kradnięcie kodu raczej. Poza tym oprócz kiepskiego zarządu mają też całkiem zdolnych programistów (to już nie to, co implementacja stosu TCP w Win95).
Patrys: 'skont wiesh' ?
Jako, że zajmujemy się głównie stronami www to można wymienić choćby jednego pracownika MS:
Tantek Celik.
Ogólnie moje zdanie jest takie, że gdyby dziś MS postanowił zerwać z kompatybilnością w dół, mógłby stworzyć naprawdę świetny system.
Ale nie może. Bo znalazłby się tam, gdzie była konkurencja 10-15 lat temu.
moim zdaniem stać ich na to żeby spróbować badań i zrobienia czegoś bardzo dobrego. wystarzcy mały zespół i trochę środków… prawie nic nie stracą, a mogą dużo zyskać :/
listek:
Nie, nie, nie. Nie chodzi o to, że oni nie mają pieniędzy czy siły roboczej. Oni się boją dotknąć tej przeglądarki, bo jeśli ją naprawią, to 90% internetu "się zepsuje". A zwalać będą nie na kiepskich webmasterów a na MS. Mozilla nie ma takich zobowiązań, bo nie jest komercyjna, a i tak musieli nie raz implementować w FF obejścia na DOM w wersji MS.
Czy ja wiem..
Rozwiązanie jest tak oczywiste, że aż kole w oczy. Mają pieniądze i mają zespół, więc mogą założyć nowy projekt, rozwijany równocześnie do Windows i IE. Taki zrywający z kompatybilnością, ew. zawierający emulatory/pomosty między platformami. I w tym samym czasie przekonywać producentów softu, webdeveloperów itd by zaczęli korzystać z tego. Po jakimś czasie wyparłoby to Windows/IE.
Sądząc po minimalnych wymaganiach sprzętowych, Longhorn ma szanse być takim produktem ;]
nbw: i wyszlo by im to co intelowi z itanium :) Produkt dobry, ale miejacy male zastosowanie.
Ale przecież mają Doctype-Switching, aii? Więc ja nie widzę tego "zapsucia się Internetu"