Ciąg dalszy biurowej głupawki, dzisiaj postanowiliśmy polecieć po pracy na piwo. Zrobiliśmy to w starym stylu: Odcinek pilotowy.
- Pomysł serii: Yezooz
- Scenariusz i zdjęcia: Jarv
- W rolach głównych: Patrys
Jak poprzednio, odtwarzanie sponsoruje QuickTime, RealPlayer bądź Totem + w32codec.
Z góry przepraszam wszystkich urażonych, ale tak mi się jakoś skojarzyło było ;)

Siedząc przed komputerem, człowiek niejednokrotnie boryka się z tym samym i wciąż powtarzającym się problemem. Nie jest to jeden z tych znanych z BTSów showstopperów
, ale nie umniejsza to jego wagi ani o gram. Sprawa jest o tyle mniej przyjemna, że nie tyczy się cyberprzestrzeni, w której nurzamy się zawodowo czy prywatnie, a życia jak najbardziej realnego. W dobie komputerów, gdzie najwartościowszym towarem jest sygnał i ciągi jego bitów, jest to doznanie wręcz niecodzienne. Przyzwyczajeni myśleć o sobie jak o wszechpotężnych jednostkach, które na wyciągnięcie klawisza
czy może w zasięgu myszki
mają nieograniczoną wręcz siłę stwórczą, współcześni hakerzy przegrywają z kretesem w starciach z własną fizycznością. Niemożliwość prześledzenia zachodzących tam procesów, rozbioru na wątki, czy podejrzenia kodu czyni zmagania ze światem rzeczywistym czymś koszmarnym i odrażającym, czymś czego chcieliby unikać za wszelką cenę. Nic więc dziwnego, że tak zwana młodzież z badblockami na twarzy
nierzadko pozbawiona jest jakiegokolwiek życia socjalnego. Są to wyalienowane jednostki, które na kanałach IRC kreują się na guru, jednocześnie mając problemy z załatwieniem najprostszej choćby sprawy, kiedy wymagany jest bezpośredni kontakt z ludźmi. Reasumując, chciałem napisać, że nie wiem, czemu swędzi mnie kolano.
Jeden z założycieli projektu Gentoo, Daniel Robbins, od 3 tygodni grzeje swoim siedzeniem nowe, mało miękkie, krzesło. Przyjął posadę w Redmond.
PLD Linux nie ma więc już żadnych poważnych wrogów i możemy przejąć władzę nad światem, kiedy tylko wyjdzie wersja 2.0 Ac (a stanie się to z pewnością w ciągu najbliższych dwudziestu lat). :>
Poważnie rzecz biorąc, to nie mam mu tego za złe (nie tyle osobiście, co jako aktywnemu członkowi ruchu OS). Jeśli uważa, że bardziej spełni się edukując redmoncianych CEOs w dziedzinie OS, to tylko lepiej dla niego, bo żadna praca nie hańbi, a płacą pewnie całkiem nieźle (ciężko najeść się kodem, nawet jeśli jest darmowy).
List ciąg dalszy.
Niesortowana lista jest najlogiczniejszą metodą na strukturalne przedstawienie menu serwisu, stąd często do kontrukcji nawigacji używa się właśnie odpowiednio ostylowanych <ul/>. Na przykład:
<ul>
<li><a href="lorem">Lorem</a></li>
<li><a href="ipsum">Ipsum</a></li>
<li><a href="dolor">Dolor</a></li>
<li><a href="sit/amet">Sit amet</a></li>
</ul>
ul
{
list-style-type: none;
margin: 0;
padding: 0;
}
ul li
{
display: block
margin: 0;
padding: 0;
}
ul li a
{
background: #eee;
color: #000;
display: block;
padding: 3px;
}
ul li a:hover
{
background: #fff;
}
Tu pojawia się problem. Firefox (oraz inne pochodne silnika Gecko), Konqueror (i oparte na KHTML) i Opera wyświetlają wszystko prawidłowo. W IE za to każda pozycja menu ma dodatkowy zapas przestrzeni na dole. Wygląda to tak, jakby na końcu każdego odnośnika wymusić złamanie wiersza. Problem leży w tym, że IE nieprawidłowo interpretuje białe znaki pomiędzy elementami listy. Problem znika (choć kod staje się nieczytelny) po całkowitym usunięciu odstępów pomiędzy elementami <li/>:
<li>...</li><li>...</li><li>...</li>
Inne zastosowanie niesortowanych list to tak zwane okruszki
(ang. breadcrumbs), czyli element nawigacji pokazujący bieżącą pozycję w serwisie (choć oryginalnie okruszki służyły pokazaniu historii oglądanych stron serwisu):
<p>Jesteś tutaj:</p>
<ul>
<li><a href="/">Lorem</a></li>
<li><a href="/oferta/">Oferta</a></li>
<li><a href="/oferta/czapki/">Czapki</a></li>
<li>Kapelusz słomiany ZX64</li>
</ul>
ul
{
list-style-type: none;
margin: 0;
padding: 0;
}
ul li
{
display: inline;
padding: 0 15px 0 0;
}
ul li a
{
background: url('bullet.png') no-repeat 100% 50%;
}
Tutaj objawia się problem IE w wersji 5.0 (poprawiono go w wersji 5.5, ale spora część użytkowników Windows 98 do dziś posiada wersję 5.0) - przeglądarka nie radzi sobie z paddingiem dla elementów wyświetlanych inline. Nie ma na to specjalnie rady, na szczęście przeglądarki te są na tyle marginalne, że na ogół można je pominąć. Jednym z działających obejść tego problemu jest nadanie elementom listy wyświetlania block, a następnie floatowanie ich do lewej strony, posiłkując się marginesami dla uzyskania odstępu.
Bilety są drogie? Kino daleko? Nie ma z kim iść? Aaa, twojego ulubionego filmu już nie grają. No cóż, można dorwać go na wideo, DVD albo w DivX. Że niby czasu nie ma?
Teraz twoje ulubione filmy trwają tylko 30 sekund. Zapraszam na stronę Angry Alien Productions. :)
Nie pytaj, co SynPrezesa™ może zrobić dla ciebie, spytaj raczej, co ty możesz zrobić dla SynaPrezesa™.
A lista życzeń długa nie jest, spieszcie się drodzy państwo, bo nie starczy dla wszystkich chętnych. Rezerwacje przyjmowane są przez internet, bilety drożeją w dniu koncertu… znaczy się źle powiedziałem, cholerne przyzwyczajenia. Do zobaczenia na oficjalnej stronie.
Niewątpliwie jeden z najlepszych artykułów blogowych, jakie przeczytałem w ciągu ostatniego miesiąca, jednocześnie jeden z najprawdziwszych. Dodatkowo wszystko podane w przystępnej postaci i okraszone humorem. Nie będę was dłużej trzymał w niepewności, zapraszam do czytania Dating an Apple Developer
.
Link sponsorowany przez Jarvisa.
Mimo trudności i perypetii, w końcu się udało oddać notebooka do naprawy, a dziś mój dzielny Asus powrócił w ręce swego właściciela.
Okazało się, że sprzęt jest cały i zdrowy, awarii uległ tylko BIOS i to on był przyczyną braku klawiatury. Muszę bardzo pochwalić Spring Notebook za czas reakcji, maszyna pojechała do serwisu kurierem jeszcze tego samego dnia, kiedy została oddana, a wróciła po dwóch dniach, choć gwarancja daje im zapas czternastu. Pan tylko zdziwił się mocno w momencie przyjmowania komputera, kiedy to dla próby go zabootował, a tu uncompressing kernel image i jakieś matriksy na ekranie ;).
Praca w biurze jest ciężka i może prowadzić do poważnych dewiacji i zaburzeń rzeczywistości postrzeganej. I nas nie ominęły ciężkie choroby, w związku z tym zapraszam do oglądania Doom: Office Edition.
- Pomysł serii: Yezooz
- Scenariusz, muzyka i zdjęcia: Jarv
- W rolach głównych: Patrys
PS: wymaga RealPlayera.
Ostatnie komentarze