Rant

Nic mnie tak nie denerwuje, jak przeczesywanie statystyk w poszukiwaniu komentarzy do swoich notek. Po to istnieje możliwość komentowania ich na miejscu, żeby zostawianie swoich opinii nie wymagało zewnętrznych serwisów. Rozumiem, że niektórych irytuje brak obsługi HTML, że pole jest małe. Oczywiście, można napisać odpowiedź w formie notki na własnym blogu, ale przy braku wsparcia dla łączy typu trackback i pingback, etykieta każe zostawić URI odpowiedzi w komentarzach na stronie z oryginalnym tekstem. W ten sposób śledzenie dyskusji nie wymaga talentów telepatycznych. Jest to tym bardziej trudne, że denne statystyki stat.pl z nieznanych mi przyczyn nie logują query string, więc w przypadku większości for internetowych mogę tylko pomarzyć o zlokalizowaniu wątku.

10 » odpowiedzi dla wpisu “Rant”


  1. 1 psz

    Własny sherlock, własny…

  2. 2 Łukasz Grabuń

    Och, no, szlag.

    Proszę, cały cytat:

    @Patryk: Ty, no, tupnij nóżką i idź sobie. Zabawki jeszcze zabierz :-)

    A poczucie humoru to gdzie? ;-)

    I nie tylko o Cię chodzi, ale Twój wpis był ostatnio.

  3. 3 psz

    Łukasz: przez chwilę myślałem, że do mnie piszesz… ale zauważyłem, że Patrys ma to samo imię, co ja :P

  4. 4 Patrys

    Łukasz:

    To nie było do ciebie tylko, inaczej wkleiłbym wielkiego palucha z linkiem.

  5. 5 Puck

    Patrys, napisz sobie własne staty. :-) Takie proste, location.href + referrer.

    Albo, jak masz czas, posiedź nad czymś bardziej zaawansowanym, na przykład tak:

    http://delta.lebkowski.info/screen/web/unlog-jogger2.png

  6. 6 Patrys

    Gdybym ja miał tylko czas sobie coś napisać, to bym sobie dawno napisał coś, co od dawna cieszy się nazwą kodową "Integer" i ma mieć funkcjonalność podobną do Basecampu.

    Póki co, 99% mojego czasu wypełniają płatne zlecenia. Może ktoś chce mi zapłacić za napisanie własnych statystyk? Dyskutujemy (z mmazurem) o takim projekcie już od dawna ;]

  7. 7 MiMaS

    Hmmm… Słuszna uwaga, popieram. Ale… Niedawny wpis "Nasz klient na szpan" zaczyna się od słów "Pozwolę sobie publicznie polemizować z…" a jednak pod wpisem, z którym polemizujesz nie widzę komentarza z linkiem… Ślepy jestem czy może słowa "etykieta każe" mają dotyczyć innych, nie Ciebie? ;->

  8. 8 Patrys

    MiMaS:

    Wpis Łukasza też był komentarzem do mojej notki, a powyższy rant nie jest atakiem na Łukasza. Akurat jego bloga przeglądam co jakiś czas, więc wyłapuję odpowiedzi na moje posty, gorzej z serwisami, o których nigdy nie słyszałem - te muszę wyłapywać ręcznie w statystykach.

  9. 9 jarv

    marudzisz. ;] ale to codziennosc w twoim wykonaniu.

    i bardzo sie ciesze, ze pamietasz o integerze. a statsy.. hm… tez cie pomecze i napiszemy wlasnego mint'a… <rotfl>

  10. 10 MiMaS

    @Patrys: Ależ ja nie sugeruję żadnego ataku… I sam atakować nie mam zamiaru..

    Tylko pomyślałem sobie w wielkiej naiwności swej, że skoro piszesz, iż zostawianie linka prowadzącego do komentowanego wpisu jest _obowiązkiem_ wynikającym z etykiety to dotyczy to również Ciebie i wpisów które Ty komentujesz. Może lepiej było napisać wprost "na blogach, których nie znam i nie czytam codziennie etykieta każe…." ;-) Stąd taka mała uwaga na boku - osobiście nie wydaje mi się, żeby _nakazywanie_ ("etykieta każe", _każe_??) innym stosowania praktyk, które samm ignorujesz było szczególnie eleganckie. I tyle.

Skomentuj wpis