Archiwalia dla 10.2005

Update

Korzystając z chwilowego (żart) powrotu Joggera, chciałem wyjaśnić ostatnie przepychanki w związku z tymże. Dużo osób (i to bardzo dla mnie wartościowych) wynosi się na swoje - to fakt. Ja się wynosić nie zamierzam, przynajmniej chwilowo. Napisałem, że pauzuję nie dlatego, że chcę uciekać, najzwyczajniej mam na głowie kilka innych projektów mniej lub bardziej komercyjnych. W tym kilka zupełnie nowych serwisów, których uruchomienie koordynuję bądź wspomagam. Wszystkim, którzy mnie rzegnali (pisownia oryginalna), pragnę przekazać, że życzenia przedwczesne.

Z projektów niezależnych pojawiło się też pisanie, bo nbw namówił mnie na pisanie na łamach Webesteem Art&Design Magazine. Można więc liczyć na to, że w jednym najbliższych numerów pojawi się coś mojego. Miłośnicy tekstów dotyczących tworzenia dla sieci powinni się ucieszyć.

Przy okazji chciałem pozdrowić pewną przemiłą młodą damę, która była na tyle miła, by towarzyszyć mi przez ten weekend. Z planów wypicia piwa nic nie wyszło - ze względu na chwilowy, nagły zanik wszelkich sklepów monopolowych w sobotę, a także na płynne przejście pomiędzy zakupami i przystankiem PKS (nazwijcie to czasoprzestrzenią) dziś rano. Co się tyczy tego drugiego - chyba żadna kobieta nie rozbierała się jeszcze przy mnie tyle razy jednego dnia ;). Więcej nie będę czynił aluzji, bo i tak już dostałem dziś raz torebką.

Flock - a social browser

Żeby nie głodzić zainteresowanych, podczas chwilowego braku notek można poczytać o moich wrażeniach związanych z nową przeglądarką, o której ostatnio tak głośno. Moje starcia z Flockiem dostępne są na WordPress.com.

Pauza

W związku ze stagnacją związaną z rozwojem obecnego silnika Joggera i ostatnią reakcją na naszą petycję (której nota bene byłem inicjatorem, bo Riddle już się boi, że ma nowych wrogów), postanowiłem zrobić sobie przerwę. Masa osób pytała mnie, czemu piszę i ja zawsze odpowiadałem, zgodnie z prawdą, że to lubię. Pisanie jest odskocznią od codziennych problemów, bo pozwala skupić się na jednym zagadnieniu i przez jakiś czas nie myśleć o reszcie świata. Pisanie pozwala zachować przynajmniej minimalne pojęcie o polskiej gramatyce, słownictwie i ortografii, o co trudno w świecie zdominowanym przez Gadu-Gadu i rozmowy z rodzaju elo, co tam? Pisanie daje wreszcie możliwość uzyskania odzewu, który często jest źródłem bezcennej wiedzy, a niejednokrotnie pozwala spojrzeć na sprawę z zupełnie innej perspektywy. Pisanie daje niesamowitą satysfakcję, jednak przychodzi moment, kiedy okazuje się, że reszta świata ma do dyspozycji maszyny i elektryczność, a my nadal ślęczymy przy świecach z gęsim piórem w dłoni. Jogger jest świetny do pisania o tym, co zjadło się na śniadanie, ale mi już nie wystarcza.

Nie kasuję bloga ani swojego konta i nadal mam zamiar śledzić i komentować cudze wpisy. Może nawet zdarzy mi się coś napisać, ale to już nie ta sama radość, co kiedyś. Poczekam do grudnia i mam nadzieję zobaczyć wtedy długo wyczekiwane drugie wcielenie silnika.

Dla ciekawych - statystyki.

  • Przeciętnie przez dobę odwiedza mnie 180 osób (unikalnych komputerów, śledzenie za pomocą adresów IP i ciastek).
  • We wrześniu przewinęło się tu was 3129, co przełożyło się na 11887 odsłon.
  • Rekord pod tym względem padł w lipcu, kiedy to liczba klikniętych stron wyniosła 14248.
  • 20% z moich gości ma problemy z cerą, zaś pozostałych 80% korzysta z produktów Microsoft.
  • 46% z odwiedzających korzysta z Firefoksa, 33% z Internet Explorera 6.0, zaś 10% z Opery.
  • 70% korzysta z rozdzielczości 1024×768, co ciekawe, aż 10% używa wciąż 800×600.
  • Obok patrys, pld i smarty, najpopularniejszymi hasłami z wyszukiwarek są kurt i albin, nieśmiertelniki i zakład pogrzebowy.
  • 119 osób dowiedziało się o tej notce za pomocą Jabbera.

Jogger

Ostatnio straciłem całą ochotę na pisanie. Jogger przez większość czasu nurza się w odmętach dysfunkcji, serwer-widmo powraca z impetem, by po chwili rozpłynąć się równie łatwo i bezszelestnie, co poranna mgła po chłodnej i wilgotnej nocy. Budzi się nagłymi zrywami, by jak dziecko, bez poczucia winy i odpowiedzialności, radośnie i beztrosko oznajmić mi, że ktoś dodał nową notkę lub że pojawił się nowy komentarz w jednym ze śledzonych przeze mnie wątków. Kiedy jednak zbiorę się w sobie i spróbuję przelać myśli na w miarę składny potok słów upstrzonych znacznikami HTML, pierwsze kliknięcie na przycisk podgląd rozwiewa wszelkie wątpliwości - nie można odnaleźć strony.

Dodatkowo, coraz bardziej doskwiera niedoskonałość technologiczna narzędzi. Z chęcią zobaczyłbym możliwość automatycznego pingowania centrów syndykacyjnych (takich jak Technorati) po dodaniu nowej notki. Równie miłym dodatkiem byłoby oznaczanie notek za pomocą słów kluczowych i możliwość filtrowania wyświetlanej treści za pomocą tychże. Niestety, Sparrow do dziś nie zgodził się na uwolnienie kodu źródłowego systemu leżącego u podstaw całego zamieszania. Może czas zacząć zbierać podpisy?

Update: akcja ruszyła i można ją wesprzeć na blogu Riddle’a.

K2

Kolejny szablon WordPressa padł moją ofiarą. Przedstawiam zatem K2 autorstwa Michaela Heilemanna i Chrisa J. Davisa.

Wersja pobieralna znajduje się na moim serwerze.

Do tego obowiązkowy zrzut ekranu, choć poklikać można też na żywo w mojej piaskownicy.

Jak zwykle, szablon jest objęty GPL.

Spacja spacja spacja spacja tytuł

Specyfikacja HTML zawiera obiekt encji reprezentującej niełamliwy znak pusty. Zna ją każdy, to  . Znak ten od wielu, wielu lat jest horrorem internetu, a to za sprawą tego, że zna go bardzo dużo osób, znacznie więcej niż tych, którzy znają jego semantykę.

Niełamliwa spacja nie służy do:

  • wcinania akapitów tekstu
  • środkowania tytułów
  • odsuwania od siebie słów czy elementów
  • rozciągania komórek tabel
  • tworzenia sztucznych marginesów

Niełamliwa spacja jest dokładnie tym, co sugeruje jej nazwa - spacją, która nie powinna zostać wykorzystana jako miejsce zawijania tekstu. Jej poprawne użycie to rozdzielenie dwóch słów, na przykład członów nazwy firmy bądź adresu, które powinny występować obok siebie w jednej linii. Jeśli chcesz jej użyć do formatowania długich ciągów słów (jak kod programu), to wiedz, że właśnie używasz młotka do wkręcania śrubek, do tego służy CSS i white-space: nowrap.

Największym błędem definicji niełamliwej encji było przyjęcie, że spacje te nie powinny podlegać regule zwijania nadmiarowego odstępu.

Standards: the final frontier

W codziennej pracy niejednokrotnie doskwiera nam brak właściwych materiałów referencyjnych, dotyczących realnych korzyści płynących z rozwiązań opartych na standardach. Utrudnia to przekonywanie tak klientów, jak i własnych pracodawców do wykonania kroku we właściwą stronę. Samo W3C celuje bardziej w inżynierów implementujących protokoły i formaty, niż w ludzi wykorzystujących je w swoich rozwiązaniach, stąd surowy i nieprzystępny charakter publikowanych przez nich informacji nie powinien dziwić. Z drugiej strony, coraz częściej docierają do nas głosy, że skoro na Joggerze publikujemy artykuły o podobnej tematyce, powinniśmy zrobić coś razem. Postanowiliśmy więc zawiązać akcję, mającą na celu informowanie o konkretnych plusach rozwiązań nowoczesnych, a jednocześnie ustandaryzowanych, które z pozoru mogą się wydawać cięższe do wdrożenia niż przestarzałe dziś metody, wykorzystujące prezentacyjny charakter dokumentu.

Patrys i nbw prezentują zatem: standardy sieciowe.

Dostępna jest też oficjalna strona akcji. Za efekty nie ręczymy. NSFW.