<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Źle Idziemy, nie tędy droga</title>
	<atom:link href="http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/</link>
	<description>Geek in the Shell: Redesigning the Web</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 01:57:58 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.2</generator>
		<item>
		<title>By: Marek Teluk</title>
		<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3495</link>
		<dc:creator>Marek Teluk</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Mar 2006 14:58:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3495</guid>
		<description>Jakbym miał wszystko komentować, co zostało tu ostatnio napisane, to straciłbym dużo czasu, a wiem, że nic by z tego nie było dobrego, bo to jest taki niejawny konkurs, kto kogo bardziej zbluzga. Z kolei, jakbym chciał komentować ostatnie trzy posty, to miałbym odwrotny problem, nie wiedziałbym, co napisać.

Moja akcja (jednorazowa, tj. jedyna w moim życiu) spamowa nie była może mądra, ale nie przesadzajcie - nie można mylić deszczu z gradem. Widzę, że wszyscy tutaj są do mnie źle nastawieni, nie mają intencji doszukiwać się czegoś dobrego, czy być wyrozumiałym, tylko wręcz przeciwnie - niszczyć.

Przykre jest to, jak podchodzicie do sprawy, bez cienia dobrej woli - tego nie będziecie w stanie wytłumaczyć żadną teorią, czy faktem z dziedziny IT, bo to są sprawy związane z sercem, nie książkami, z mądrością, a nie wiedzą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jakbym miał wszystko komentować, co zostało tu ostatnio napisane, to straciłbym dużo czasu, a wiem, że nic by z tego nie było dobrego, bo to jest taki niejawny konkurs, kto kogo bardziej zbluzga. Z kolei, jakbym chciał komentować ostatnie trzy posty, to miałbym odwrotny problem, nie wiedziałbym, co napisać.</p>
<p>Moja akcja (jednorazowa, tj. jedyna w moim życiu) spamowa nie była może mądra, ale nie przesadzajcie - nie można mylić deszczu z gradem. Widzę, że wszyscy tutaj są do mnie źle nastawieni, nie mają intencji doszukiwać się czegoś dobrego, czy być wyrozumiałym, tylko wręcz przeciwnie - niszczyć.</p>
<p>Przykre jest to, jak podchodzicie do sprawy, bez cienia dobrej woli - tego nie będziecie w stanie wytłumaczyć żadną teorią, czy faktem z dziedziny IT, bo to są sprawy związane z sercem, nie książkami, z mądrością, a nie wiedzą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: mARTin</title>
		<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3481</link>
		<dc:creator>mARTin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Mar 2006 10:18:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3481</guid>
		<description>tak</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>tak</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Steefan</title>
		<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3465</link>
		<dc:creator>Steefan</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Mar 2006 03:25:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3465</guid>
		<description>ależ dowcipny jestem, nieprawdaż?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ależ dowcipny jestem, nieprawdaż?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Steefan</title>
		<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3464</link>
		<dc:creator>Steefan</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Mar 2006 03:24:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3464</guid>
		<description>tak.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>tak.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Monika Krauze alias kartka</title>
		<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3410</link>
		<dc:creator>Monika Krauze alias kartka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Feb 2006 15:18:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3410</guid>
		<description>Moi drodzy, skupiliście się na spamie, piętnowaniu, wyklinaniu, przepisów cytowaniu i z wodą spłukiwaniu, a nikt chyba ani przez chwilę nie zastanowił się, że serwis idziemy.net mógłby się okazać (o dziwo!) po prostu przydatny.
Przypadkiem znam jego twórcę (nawiasem mówiąc znam także i autora ostatniego krytykującego komentarza, ach te zbiegi okoliczności), a co za tym idzie, także historię powstania, i, proszę mi wierzyć, nie kryją się za tym żadne zyski (inicjatywa absolutnie niekomercyjna i z tak zwanej dobrej woli), brudne sprawki, wichrzycielstwo czy chęć zaśmiecania skrzynek, lecz próba stworzenia serwisu, który ułatwiałby nie znanym sobie ludziom podejmowanie wspólnych inicjatyw w rodzaju sobotniego wypadu na grzyby. Tak po prostu, bo dlaczego nie.
Oczywiście w tym miejscu przyznać muszę, iż sama metoda dotarcia do potencjalnych zainteresowanych nie okazała się pochlebną (i nie trzeba już tutaj dodawać po raz kolejny dlaczego), jednakże biorąc pod uwagę, że nie jest to próba (jak już zostało powiedziane wyżej) sprzedaży dywanów czy niecnego obejścia kosztów w przypadku dopiero co rozwijającej się firmy, nie moglibyśmy po prostu przymknąć na tę pierwszą wpadkę oko i dla odmiany zamiast pieniactwa i krytykanctwa starać się raczej docenić pozytywną inicjatywę, która w przyszłości (albo nawet i
teraźniejszości!) również mogłaby dotyczyć i nas?
Generalnie prawda jest taka: serwis ów ma rację bytu tylko pod warunkiem, iż odpowiednia
liczba osób na niego regularnie zagląda, w przeciwnym wypadku pozostawione ogłoszenia
przepadają bez odpowiedzi, w dodatku z czasem nikt nie chce już nawet takowych zostawiać, bo
i po co, skoro i tak nie należy spodziewać się odzewu? Nie mówcie mi, że sami szybko się nie
znięchecacie, gdy natrafiacie na rzadko odwiedzany portal...
Autor postąpił źle, ale czy wobec tego idziemy.net zasługuje już na ostateczny bojkot i pochówek?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moi drodzy, skupiliście się na spamie, piętnowaniu, wyklinaniu, przepisów cytowaniu i z wodą spłukiwaniu, a nikt chyba ani przez chwilę nie zastanowił się, że serwis idziemy.net mógłby się okazać (o dziwo!) po prostu przydatny.<br />
Przypadkiem znam jego twórcę (nawiasem mówiąc znam także i autora ostatniego krytykującego komentarza, ach te zbiegi okoliczności), a co za tym idzie, także historię powstania, i, proszę mi wierzyć, nie kryją się za tym żadne zyski (inicjatywa absolutnie niekomercyjna i z tak zwanej dobrej woli), brudne sprawki, wichrzycielstwo czy chęć zaśmiecania skrzynek, lecz próba stworzenia serwisu, który ułatwiałby nie znanym sobie ludziom podejmowanie wspólnych inicjatyw w rodzaju sobotniego wypadu na grzyby. Tak po prostu, bo dlaczego nie.<br />
Oczywiście w tym miejscu przyznać muszę, iż sama metoda dotarcia do potencjalnych zainteresowanych nie okazała się pochlebną (i nie trzeba już tutaj dodawać po raz kolejny dlaczego), jednakże biorąc pod uwagę, że nie jest to próba (jak już zostało powiedziane wyżej) sprzedaży dywanów czy niecnego obejścia kosztów w przypadku dopiero co rozwijającej się firmy, nie moglibyśmy po prostu przymknąć na tę pierwszą wpadkę oko i dla odmiany zamiast pieniactwa i krytykanctwa starać się raczej docenić pozytywną inicjatywę, która w przyszłości (albo nawet i<br />
teraźniejszości!) również mogłaby dotyczyć i nas?<br />
Generalnie prawda jest taka: serwis ów ma rację bytu tylko pod warunkiem, iż odpowiednia<br />
liczba osób na niego regularnie zagląda, w przeciwnym wypadku pozostawione ogłoszenia<br />
przepadają bez odpowiedzi, w dodatku z czasem nikt nie chce już nawet takowych zostawiać, bo<br />
i po co, skoro i tak nie należy spodziewać się odzewu? Nie mówcie mi, że sami szybko się nie<br />
znięchecacie, gdy natrafiacie na rzadko odwiedzany portal&#8230;<br />
Autor postąpił źle, ale czy wobec tego idziemy.net zasługuje już na ostateczny bojkot i pochówek?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: OLO-blog &#187; Archiwum Bloga &#187; Videopost nr 1</title>
		<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3186</link>
		<dc:creator>OLO-blog &#187; Archiwum Bloga &#187; Videopost nr 1</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2006 16:51:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3186</guid>
		<description>[...] W pierwszym odcinku pogawędka na temat zalążków polskiego Web 2.0 w nawiązaniu do maila jaki otrzymaliśmy od Marka Teluka, autora idziemy.net, ochrzczonego przez niektórych &#8220;bezczelnym&#8221; spamerem. Będzie m.in. na temat spamu, idziemy.net, 10przykazan.com, answers.yahoo.com, chmur tagów i innych chwytliwych buzzwordów z obszaru web2.0 [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] W pierwszym odcinku pogawędka na temat zalążków polskiego Web 2.0 w nawiązaniu do maila jaki otrzymaliśmy od Marka Teluka, autora idziemy.net, ochrzczonego przez niektórych &#8220;bezczelnym&#8221; spamerem. Będzie m.in. na temat spamu, idziemy.net, 10przykazan.com, answers.yahoo.com, chmur tagów i innych chwytliwych buzzwordów z obszaru web2.0 [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marcin Jagodziński</title>
		<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3107</link>
		<dc:creator>Marcin Jagodziński</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2006 22:55:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-3107</guid>
		<description>chciałbym tylko dodać, że świat nie jest taki prosty jak pp. Teluk sobie wyobrażają i przymiotnik "socjalistyczny" nie jest per se określeniem pejoratywnym. proszę sobie gęby nie wycierać, socjalizmem czy kapitalizmem, kiedy chodzi o zwykłe robienie kasy.

to po pierwsze. 

po drugie, żałosna demagogia: "wszelkie próby penalizacji działań marketingowych prowadzą do ograniczenia wolności gospodarczej i stanowią przykład najgorszych praktyk z czasów socjalizmu." słowo "wszelkie" oznacza, że autor dopuszcza reklamę broni, prostytucji, usług świadczonych niezgodnie z prawem, nie ma nic przeciwko temu, żeby pod jego domem ustawiono np. kolumnę i z siłą 120 decybeli nadawano mu reklamówki podpasek.

żałosne są te wypociny, gdzie wolność działań marketingowych stawiana jest wyżej od wolności osobistej. 

jeżeli komuś prawo do naruszania tejże, prawo do prywatności kojarzy się z socjalizmem, jego sprawa, mamy póki wolność skojarzeń. mi odtąd serwis idziemy.net kojarzy się z prymitywnymi marketoidami, których intelektualne horyzonty są ciasne jak krawaty ich mentalnych idoli. też mam prawo do skojarzeń.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>chciałbym tylko dodać, że świat nie jest taki prosty jak pp. Teluk sobie wyobrażają i przymiotnik &#8220;socjalistyczny&#8221; nie jest per se określeniem pejoratywnym. proszę sobie gęby nie wycierać, socjalizmem czy kapitalizmem, kiedy chodzi o zwykłe robienie kasy.</p>
<p>to po pierwsze. </p>
<p>po drugie, żałosna demagogia: &#8220;wszelkie próby penalizacji działań marketingowych prowadzą do ograniczenia wolności gospodarczej i stanowią przykład najgorszych praktyk z czasów socjalizmu.&#8221; słowo &#8220;wszelkie&#8221; oznacza, że autor dopuszcza reklamę broni, prostytucji, usług świadczonych niezgodnie z prawem, nie ma nic przeciwko temu, żeby pod jego domem ustawiono np. kolumnę i z siłą 120 decybeli nadawano mu reklamówki podpasek.</p>
<p>żałosne są te wypociny, gdzie wolność działań marketingowych stawiana jest wyżej od wolności osobistej. </p>
<p>jeżeli komuś prawo do naruszania tejże, prawo do prywatności kojarzy się z socjalizmem, jego sprawa, mamy póki wolność skojarzeń. mi odtąd serwis idziemy.net kojarzy się z prymitywnymi marketoidami, których intelektualne horyzonty są ciasne jak krawaty ich mentalnych idoli. też mam prawo do skojarzeń.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: DeeJay1</title>
		<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-2915</link>
		<dc:creator>DeeJay1</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2006 18:32:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-2915</guid>
		<description>Hmm, pewnie zablokowane z powodu złamania regulaminu, cytuję:
&lt;blockquote cite="http://www.ibc.pl/regulamin.php"&gt;
1B. Operator zabrania :
- korzystania z baz adresowych zakupionych przez internet do wysyłania poczty e-mail
- korzystania z baz adresowych pozyskanych w inny sposób bez uzyskania wcześniejszej zgody od każdego, kogo adres znajduje się w bazie adresowej
- wysyłania korespondencji jednorazowo na ponad 100 adresów e-mail
- wysyłania masowej korespondencji na inne środki elektronicznego przekazu bez udokumentowanej zgody na otrzymywanie takiej korespondencji przez odbiorcę.
W przypadku otrzymania udokumentowanej informacji o złamaniu punktu 1B konto Użytkownika może zostać zablokowane, a odblokowanie może nastąpić wyłącznie po otrzymaniu potwierdzenia uzyskania zgody na przesyłanie danej korespondencji. Zakaz określony w pukcie 1B ma na celu ochronę interesów wszystkich Klientów korzystających z usług IBC. W przypadku spamu wysyłanego z serwera Klienta (dany numer IP) - może on zostać zablokowany przez innych Dostawców, w konsekwencji spowoduje to niemożność wysyłania i otrzymywania korespondencji do i od wszystkich Klientów danego operatora. Działania takie są niezależne od IBC (konfiguracja serwerów u innych dostawców) i IBC nie ponosi odpowiedzialności za działanie serwerów poczty w przypadku naruszenia tego punktu.
&lt;/blockquote&gt;
Pan Teluk powinien wcześniej zapoznać się z regulaminem własnego providera, niezależnie od uznania przepisów polskiego prawa...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm, pewnie zablokowane z powodu złamania regulaminu, cytuję:</p>
<blockquote cite="http://www.ibc.pl/regulamin.php"><p>
1B. Operator zabrania :<br />
- korzystania z baz adresowych zakupionych przez internet do wysyłania poczty e-mail<br />
- korzystania z baz adresowych pozyskanych w inny sposób bez uzyskania wcześniejszej zgody od każdego, kogo adres znajduje się w bazie adresowej<br />
- wysyłania korespondencji jednorazowo na ponad 100 adresów e-mail<br />
- wysyłania masowej korespondencji na inne środki elektronicznego przekazu bez udokumentowanej zgody na otrzymywanie takiej korespondencji przez odbiorcę.<br />
W przypadku otrzymania udokumentowanej informacji o złamaniu punktu 1B konto Użytkownika może zostać zablokowane, a odblokowanie może nastąpić wyłącznie po otrzymaniu potwierdzenia uzyskania zgody na przesyłanie danej korespondencji. Zakaz określony w pukcie 1B ma na celu ochronę interesów wszystkich Klientów korzystających z usług IBC. W przypadku spamu wysyłanego z serwera Klienta (dany numer IP) - może on zostać zablokowany przez innych Dostawców, w konsekwencji spowoduje to niemożność wysyłania i otrzymywania korespondencji do i od wszystkich Klientów danego operatora. Działania takie są niezależne od IBC (konfiguracja serwerów u innych dostawców) i IBC nie ponosi odpowiedzialności za działanie serwerów poczty w przypadku naruszenia tego punktu.
</p></blockquote>
<p>Pan Teluk powinien wcześniej zapoznać się z regulaminem własnego providera, niezależnie od uznania przepisów polskiego prawa&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: msierant (W3)</title>
		<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-2907</link>
		<dc:creator>msierant (W3)</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2006 17:44:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-2907</guid>
		<description>Szli, szli i poszli... "serwis www został zablokowany"</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szli, szli i poszli&#8230; &#8220;serwis www został zablokowany&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Steefan</title>
		<link>http://room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-2903</link>
		<dc:creator>Steefan</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2006 16:30:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.room-303.com/blog/2006/01/13/zle-idziemy-nie-tedy-droga/#comment-2903</guid>
		<description>Heh, przecież ludzie, którzy nie mają pojęcia o infrastrukturze sieci i o tym, jak się rozkładają koszty w poszczególnych jej segmentach nie są w stanie zrozumieć dlaczego spam jest zły i dlaczego w praktyce jest złodziejstwem. I dlaczego administratorzy potępiający z jednej strony spam, z drugiej są jak najbardziej przychylni masowemu rozsyłaniu ZAMÓWIONEJ korespondencji o charakterze reklamowym, udzielają szeregu porad technicznych itp.

Sam znam ludzi zajmujących się reklamą i mających duże powodzenie w szeregu kampanii reklamowych różnych produktów (od ulotek, czy naklejek zaczynając, przez serwisy internetowe, na reklamach w ogólnopolskiej telewizji kończąc), któym nigdy nawet przez myśl nie przeszło, żeby spamować. Dobra i skuteczna reklama niesie za sobą koszty. Potem zyski, ale najpierw są koszty. Jeśli ktoś nie jest w stanie pojąć konieczności ponoszenia kosztów, to niech dalej żyje w swoim wyimaginowanym e-świecie i tupie nóżką na złość tym wstrętnym i złym adminom, tej ciemnej masie, co nie pojmując zasad marketingu blokuje im coraz to kolejne konta, domeny, maile...

Przy okazji - pisownia: "spam" to niezamówiony mail. "SPAM" to mielonka. Piszemy to na dwa sposoby, aby odróżnić jedno od drugiego, mimo, że kontekst na ogół jest jednoznaczny.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Heh, przecież ludzie, którzy nie mają pojęcia o infrastrukturze sieci i o tym, jak się rozkładają koszty w poszczególnych jej segmentach nie są w stanie zrozumieć dlaczego spam jest zły i dlaczego w praktyce jest złodziejstwem. I dlaczego administratorzy potępiający z jednej strony spam, z drugiej są jak najbardziej przychylni masowemu rozsyłaniu ZAMÓWIONEJ korespondencji o charakterze reklamowym, udzielają szeregu porad technicznych itp.</p>
<p>Sam znam ludzi zajmujących się reklamą i mających duże powodzenie w szeregu kampanii reklamowych różnych produktów (od ulotek, czy naklejek zaczynając, przez serwisy internetowe, na reklamach w ogólnopolskiej telewizji kończąc), któym nigdy nawet przez myśl nie przeszło, żeby spamować. Dobra i skuteczna reklama niesie za sobą koszty. Potem zyski, ale najpierw są koszty. Jeśli ktoś nie jest w stanie pojąć konieczności ponoszenia kosztów, to niech dalej żyje w swoim wyimaginowanym e-świecie i tupie nóżką na złość tym wstrętnym i złym adminom, tej ciemnej masie, co nie pojmując zasad marketingu blokuje im coraz to kolejne konta, domeny, maile&#8230;</p>
<p>Przy okazji - pisownia: &#8220;spam&#8221; to niezamówiony mail. &#8220;SPAM&#8221; to mielonka. Piszemy to na dwa sposoby, aby odróżnić jedno od drugiego, mimo, że kontekst na ogół jest jednoznaczny.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

<!-- Dynamic Page Served (once) in 0.382 seconds -->
