Począt­kowo był to komen­tarz do postu Riddle’a, który z kolei był odpo­wie­dzią na słuszne spo­strze­że­nia Elsin­dela. Sprawa doty­czy atry­butu accesskey i pro­ble­mów z jego sto­so­wa­niem. Wię­cej można na ten temat prze­czy­tać w arty­kule Dereka Feather­stone ‘a, przejdę jed­nak do samego komen­ta­rza, który został przez cen­zurę usunięty.

Czy jest jedna osoba, która pokaże mi przy­kład — z życia wzięty — gdzie na witry­nie (nie apli­ka­cji) inter­ne­to­wej przy­dają się kla­wi­sze dostępu? Nie­do­wi­dzący i nie­wi­domi raczej z nich nie korzy­stają. Ba, nawet rzadko posłu­gują się kla­wia­turą na tyle bie­gle, żeby to fak­tycz­nie coś przy­spie­szyło (więk­szość ope­ruje pod­sta­wo­wymi kla­wi­szami typu następny link, następny nagłó­wek, przejdź i nie ma wyro­bio­nych odru­chów wci­ska­nia X + Y + Z w celu przej­ścia do innej strony).

Pomi­jam fakt, że przy­to­czone przez Riddle’a przy­kła­dowe skróty cyfer­kowe są zupeł­nie bzdurne — otóż wcho­dzę sobie pooglą­dać jakiś sklep inter­ne­towy — na jaką cho­lerę mi bły­ska­wiczny dostęp do kon­taktu, czy oświad­cze­nia o dostępności?

Pomi­jam fakt, że acces­skey z dostęp­no­ścią nie ma nic wspól­nego — to raczej uła­twie­nie dla zdro­wych i uży­wa­ją­cych pece­tów (mój przy­kład z Elsin­te­rak­cji — jak wci­snąć Alt+B na moim tele­fo­nie komór­ko­wym?) w try­bie gra­ficz­nym (w try­bie tek­sto­wym tym bar­dziej nie powi­nie­neś zabie­rać mi moich kla­wi­szy i skró­tów — tam są potrzebne najbardziej).

Co do Linuksa i skró­tów — a odczep się Pan, Panie Rid­dle, od moich skró­tów. Gdy­bym chciał, to mógł­bym sobie nawet pod Ctrl+V pod­piąć ska­czącą różową żabkę, a pod Ctrl+C pio­senkę Man­da­ryny. To mój kom­pu­ter, a ty mi go celowo psu­jesz. To ma być usa­bi­lity? Ty wiesz lepiej, czego ja potrzebuję?

Co zaś się tyczy dostęp­no­ści samej — Rid­dle myli seman­tyczną skład­nię (jak podwójny nagłó­wek) z gadże­tami (jak acces­skey). Co gor­sza, W3C pro­muje teraz rów­nie poro­niony stan­dard — ROLE + ACCESS. Dalej upar­cie twier­dzę, że to prze­glą­darka powinna okre­ślać, do jakiego kla­wi­sza przy­po­rząd­ko­wać jaki adres, a ja powi­nie­nem mieć moż­li­wośc ich wyłą­cze­nia lub rede­fi­ni­cji. Do takich zabaw jest atry­but rela­cji i ele­ment odno­śnika umiesz­czany w nagłówku strony.