Jako pro­gra­mi­sta, sto­czy­łem ponad mie­siąc na polu walki pomię­dzy stan­dar­dami, a wdro­że­niami. Cho­dzi mi oczy­wi­ście o tech­no­lo­giczne pod­łoże 10przykazan. Z przy­kro­ścią stwier­dzam, że żaden z agre­go­wa­nych przez nas ser­wi­sów blo­go­wych nie gene­ruje popraw­nego kanału RSS.

Piszę to w nawią­za­niu do ana­lizy pol­skiej blo­gos­fery, napi­sa­nej przez Riddle’a, a do któ­rej nawią­zał też Maciej Łebkow­ski. Poziom tech­niczny naszego kawałka Inter­netu przy­po­mina bar­dziej cha­łupy zbu­do­wane z powią­za­nych dru­tem łodyg bam­busa, niż domy. Niby wszystko działa, niby wszystko mamy to samo, ale wystar­czy zaj­rzeć pod śliczny papie­rek z kokardką, żeby oka­zało się, że pod spodem mamy pęk dru­tów poskle­ja­nych taśmą klejącą.

Dro­dzy pano­wie admi­ni­stra­to­rzy ser­wi­sów — kanał RSS jest apli­ka­cją XML i wymaga kodo­wa­nia encji w stan­dar­dzie XML. Tak, ozna­cza to dokład­nie tyle, że amper­sand i znak mniej­szo­ści powinny być zamie­nione na ich odpo­wied­niki (w prak­tyce, dla czy­tel­no­ści, zamie­nia się też znaki więk­szo­ści). Nie, kanał RSS nie jest doku­men­tem HTML i sto­so­wa­nie w nim encji HTML to raczej głupi pomysł — doku­ment prze­staje być poprawny.

RSS prze­wi­duje dwa for­maty poda­wa­nia dat. Wer­sja 1.0 i wcze­śniej­sze sto­so­wały kosmiczne kodo­wa­nie W3C, wer­sja 2.0 podaje czas w stan­dar­dzie RFC 822. Uży­wa­nie pierw­szego wariantu w RSS 2.0 jest błędem.

Gdyby 10przykazan miało prze­twa­rzać tylko poprawne doku­menty, to musiał­bym usu­nąć z ser­wisu wszyst­kie blogi, które nie są oparte o Word­Pressa.

Tech­no­rati Tags: , , ,