Pro­gra­mi­ści są leniwi, klienci też — nie chce im się skar­żyć na inter­fejs. Zaczy­naj budo­wa­nie apli­ka­cji od inter­fejsu, a nie od war­stwy funk­cjo­nal­nej. I rób to z głową.

Przy­kła­dem jest sys­tem płat­no­ści online Protx, który pod­łą­czamy wła­śnie do ser­wisu jed­nego z klien­tów. Po przej­ściu do for­mu­la­rza doko­ny­wa­nia płat­no­ści, naszym oczom uka­zuje się okienko z napi­sem cre­dit card num­ber, enter without the spa­ces. Jeśli pro­jek­tant tego sys­temu wie­dział dosko­nale, że wszyst­kie numery kart kre­dy­to­wych posia­dają sepa­ra­tory w postaci spa­cji lub myśl­ni­ków, to czemu kazać je usu­wać użyt­kow­ni­kowi, zamiast wyczy­ścić je po stro­nie serwisu?

To wzor­cowy przy­pa­dek zwa­la­nia pracy na użyt­kow­nika w sytu­acji, w któ­rej kom­pu­ter pora­dziłby sobie znacz­nie lepiej. Wpi­sy­wa­nie numeru karty bez sepa­ra­to­rów powo­duje też, że łatwiej o błąd — cyfry nie są pogru­po­wane i łatwo prze­oczyć pomyłkę.

Jeśli masz zamiar ocze­ki­wać od użyt­kow­nika wpro­wa­dze­nia jakichś danych, to zrób co w two­jej mocy, żeby przy­jąć moż­li­wie dużo popu­lar­nych for­ma­tów. Powyż­szy przy­kład jest o tyle idio­tyczny, że na samej kar­cie numer zawiera spa­cje, a sys­tem wymaga wpi­sa­nia go w zupeł­nie nie­ty­po­wym formacie.

Tech­no­rati Tags: , , , , ,