Ja się już przyzwyczaiłem do trolli w komentarzach, którzy w argumentacji stosują prawidła logiki dla informatyków:
- argument przez wątpliwość
Chyba cię pojebało!
- dowód przez indukcję autorytetu
To nieprawda, mój wujek napisał o tym książkę.
- dowód akustyczny
Słyszałem, że mówisz bzdury.
- argument multimedialny
Gdzieś czytałem coś zupełnie innego. Albo ktoś mi mówił.
- dowód wprost
Bzdura.
- dowód przez psychoanalizę
Wynika to z faktu, że nie znasz się na niczym innym.
- dowód przez fallus micrus
Zajmuję się tym rok dłużej, mam fajniejszą furę i większego. Mylisz się.
Dyskusje takie zawsze wnoszą wiele ciekawych informacji do rozmowy i ogólnie są bardzo potrzebne, choćby dla odreagowania stresu na cudzym blogu. To co zobaczyłem dzisiaj mnie przeraziło: Riddle opisuje spór pomiędzy nim a Wassago.
Nie byłoby w tym nic komicznego, gdyby nie pewien drobny fakt. Spór toczy się o to, kto zupełnie nieodpłatnie wykona projekt graficzny dla darmowego serwisu. Jeśli dodać do tego argumentację przez patos (Panie Kowalski, Pan raczysz nie dostrzegać intratnego piękna, zawoalowanego krzykliwą powierzchownością materii
), to zaczyna to przypominać spór dwóch cór Koryntu o to, która obsłuży klienta za darmo.
No proszę ja was, czy możliwość umieszczenia w CV zapisu wykonałem projekt serwisu społecznego, o którym nikt z was nie słyszał
jest warta łapania się za mordy? Ja bym się na ich miejscu zastanowił dwa razy, a potem umówił na wspólne piwo. Współpraca jest lepsza niż walka, zwłaszcza, kiedy walczyć nie ma o co.
Technorati Tags: community, blog, design, layout


by byte
13 lut 2006 at 00:17
Moja prawda jest najmojsza. Klasyka.
by Cthulhu
13 lut 2006 at 00:24
Ja osobiście myślałem, że padnę ze śmiechu czytając najpierw długaśną notkę riddla a potem napisaną w „górnolotny” stylu odpowiedź Wassago. Pewnie gdyby nie skasował bloga to zamiast pisać komentarz rzuciłby trackbackiem.. ;)
by stan
13 lut 2006 at 01:40
he he, a to wszystko przez j2 :D :D LOL
paranoja…
by mrman
13 lut 2006 at 02:29
ot. polskie piekiełko. nic nadzwyczajnego ani nowego :)
pisalem o tym w kontekscie wykop i olo.pl
by Ktos
13 lut 2006 at 09:13
A ja myślałem, że padnę ze śmiechu, gdy zobaczyłem „prawidła logiki dla informatyków” i przykład „argumentacji przez patos” :-)
Umieszczę to sobie jako fortunki gdzieś :-)
by kuba
13 lut 2006 at 09:36
albo wprost z przekroju, cyt. za najwiekszym politykiem polskiej sceny bynajmniej nie wzrostem: „Absolutnie nie ma żadnych powodów, żeby sądzić, że kogoś rejestrowano w sposób nieprawdziwy jako agenta [SB]. – Skąd Pan to wie? – Bo nigdy się z niczym podobnym nie spotkałem” — cos nie istnieje bo interlokutor o danej rzeczy nie slyszal. bosko :)
by gfy
14 lut 2006 at 01:29
Panie Patryku.
Panie, wzialbys sie Pan, za jakas robote fizyczna. Bys Pan popracowal porzadnie, gnoju bys poprzerzucal. A nie tylko ciagle pierdololo po komisjach!
Z tymi wypocinami to sie pan co najwyzej do familiady nadajesz, ot co!
Kto nie oglada szymona to won :-)
by Librarian
14 lut 2006 at 03:36
Ech, szkoda słów.
Już starożytni mawiali: Quis penis aquam turbat?
Na jednym z dawno czytanych blogów, autor tegoż, zwracał uwagę na bliskość semantyczną tej antycznej sentencji z tzw. przegięciem pały (łac. hiperflexio penis).
Komenatrze jak zwykle, niczym Tytus, Romek i A‘tomek, bawiąc — uczą, ucząc — bawią. Chociaż czasem zabawa przypomina wiejską potańcówkę, ze „sztachetówą” na finał.
A cytując dosłownie radosną twórczość (przez duże TFU!!!) przedmówcy:
— Patrys! To chyba sugestia żebyś zaczął moderować komentarze… :)
by Patrys
14 lut 2006 at 21:59
Ależ my się z GFY znamy osobiście i cenię sobie jego ironię :)
by Librarian
15 lut 2006 at 00:31
A to przepraszam :)