Dosłownie przed paroma minutami skończyłem grać w Made Mana. Świetna gra. Nie przytłacza najnowszymi efektami, nie ma specjalnie skomplikowanej fabuły, ale…
Jeśli podobali ci się Reservoir Dogs, ta gra jest właśnie dla ciebie. Typowy shooter, w konsolowych klimatach, na pececie. Rewelacyjna grywalność, wartka akcja, świetna muzyka, klimat lat 60–80 i do tego, na okrasę, masa zwłok.
Prostolinijna historyjka o weteranie z Wietnamu, który pracuje jako dostawca półlegalnego towaru. Kiedy traci ciężarówkę pełną papierosów z przemytu, próbuje ją odzyskać i trafia w sam środek wojny gangów. Następnie, już jako długie ramię rodziny mafijnej, zajmuje się rozwiązywaniem problemów.
Co ciekawe, zastosowana została inwersja czasowa niemal rodem z Pulp Fiction. Podobnie, jak w serii Hitman, akcję śledzimy w postaci opowieści głównego bohatera. Na zmianę przeplatają się wątki z Wietnamu, późnych lat sześćdziesiątych i czasów współczesnych opowieści.
No cóż, skoro Made Man się skończył, czas na kolejną pozycję — F.E.A.R.: Extraction Point.
Żałuję tylko, że do teraz nie udało mi się zagrać w pełną wersję gry, dla której tworzyłem stronę internetową: Call of Juarez.


by wzs
16 gru 2006 at 20:31
A ja myślałem że developer/programista to raczej nie ma czasu grać…
Muszę zdecydowanie popracować nad organizowaniem własnego czasu, bo jakoś na gry nie ma go już od ok dwóch lat… (nie licząc od czasu do czasu flashowych gierek i Frozen Bubble)
by mads
16 gru 2006 at 21:24
Do Call of Juarez to trzeba mieć takiego kompa, że 3Ghz, 2GB RAM-u i GeF6600 GT to zdecydowanie za mało. :( Ale gierka faktycznie udana. :)
by arekm
16 gru 2006 at 22:11
Niezła ta strona http://www.callofjuarez.com/, już na głównej dowiadujemy się czym jest MRTG i na tym strona się kończy ;-)
by Patrys
17 gru 2006 at 19:13
Wygląda na to, że już naprawili.
by Michał Stempień
18 gru 2006 at 15:45
F.E.A.R. wypas, tez muszę kiedyś znaleźć czas na rozszerzenie.