“Hacking na żywo!” – podsumowanie (z dedykacją dla klientów FlexoPartner)

Pod poprzednią notką (pisaną jeszcze przed programem) rozgorzała zacięta dyskusja na temat fachowości ekspertów i tego, że wszyscy im zazdrościmy. Dlatego obejrzałem rzeczony program kilka razy w Sieci (telewizora nie posiadam) i poniżej przedstawiam bardziej lub mniej obiektywną analizę.

Teraz My… wiemy lepiej

Program idealnie pasuje w ramy typowego programu o Hakerach. Celowo pisane z namaszczeniem, bo w środowisku informatycznym hakerami tytułuje się nie włamywaczy, a ludzi o wyjątkowych zdolnościach. Podobnie, jak można zostać hakerem wśród modelarzy.

Redaktorzy wykazali się wyjątkowym brakiem przygotowania merytorycznego do tematu. Kto to widział, żeby na hasło hosting robić zdziwioną minę i pytać, co to za trudne słowo (alegoria)? Wydarzony redaktor powinien w tym miejscu się odwrócić i powiedzieć: szanowni państwo, spieszę wyjaśnić, że chodzi o komputer, który umożliwia umieszczenie strony internetowej w Sieci tak, żeby inni ludzie mogli z niej korzystać za pośrednictwem Internetu.

Zdaje się, że w pewnym momencie zorientowali się w swoim braku zorientowania, bo przez drugą połowę programu wciąż czytali z kartki jedno i to samo hasło: jak to możliwe, że tajne dane nie są chronione? Nie zwracali przy tym uwagi na to, że przedstawiciele policji usilnie próbowali ich naprowadzić na właściwy trop — najpierw grzecznie i okrężnie, potem tłumacząc wprost, że to nie jest prawda.

Równie słabym zagraniem było rozpoczęcie rozmowy od zapytania jednego z gości, co myśli o drugim gościu. Biorąc pod uwagę, że przedstawiciel policji wyglądał na dobrze wychowanego, nie mam pojęcia, jakiej odpowiedzi oczekiwała szanowna redakcja. Szczerze, to powiem, że pierwszy raz gościa na oczy widzę, szukaliśmy go trochę w Google, ale trafiliśmy tylko na stronę na Wikipedii, którą sam sobie założył i jego bloga, gdzie sam tytułuje się ekspertem?

Ekspert

Pierwszy kontakt z panem Pawłem mieliśmy (z czego zdałem sobie sprawę dopiero wczoraj) nieco ponad dwa lata temu, kiedy to we wrześniu groził Mariuszowi Mazurowi pobiciem za krytykę jego zdolności językowych.

23:12:46 <gorion> jesli chciales we mnie wroga to ci sie udalo.
23:25:02 <gorion> co takiego boli cie w tej stronie?
23:25:33 <gorion> ze postanowiles sobie zalatwic wpierdol ;]

Powyższa rozmowa nie jest teraz publicznie dostępna, mmazur zdecydował się ją zdjąć na prośbę Pawła na tydzień równo dwa tygodnie przed programem. Czyżby dbanie o wizerunek, gdyby ktoś zechciał zweryfikować jego tożsamość w Sieci? Na to wygląda, bo…

Nie uchroniła się też Wikipedia – internetowa encyklopedia. Na miesiąc przed programem, Paweł postanowił napisać tam artykuł poświęcony samemu sobie, w którym podkreślał swoje umiejętności i osiągnięcia.

Komentarze na temat usunięcia strony z zasobów Wikipedii wyjaśniają też kontakty ze sceną hakerską, którymi Paweł chwalił się tak w Sieci, jak w samym programie. Otóż artykuł z Wikipedii usunął nie kto inny, jak sam Michał Zalewski, znany w środowisku informatyków jako lcamtuf.

Analiza włamania

W samym programie nie zostało pokazane praktycznie nic. Kilka efekciarskich przejazdów kamerą po terminalu z listą plików w bieżącym katalogu (jakość nagrania w Internecie nie pozwala na przeczytanie zawartości; podobny efekt można uzyskać, wpisując dir w Wierszu poleceń MS-DOS, dostarczanym z każdą kopią systemu Windows), parę ekranów z przeglądarki Opera i właściwie na tym się skończyło.

Paweł w swoich wypowiedziach uparcie twierdził, że uzyskał dostęp do serwera katowice.kwp.gov.pl (serwis internetowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach), skąd wykradł dane policjantów, a następnie uruchomił automatyczne kopiowanie przychodzącej poczty na własną skrzynkę e-mail.

Szybko okazało się jednak, że tylko to ostatnie jest prawdą, bo wykradzione dane stanowią publicznie dostępną listę dzielnicowych wraz z danymi kontaktowymi do nich. Zanim zostanę wyśmiany jako zazdrosny laik, pozwolę sobie zacytować kolegę.

Błażej Miga (7 lat administracji systemów, 8 lat w bezpieczeństwie IT, były policjant pracownik policji, między innymi brał udział we wdrożeniu systemu autoryzacji pracowników za pomocą kart cyfrowych):

Przez kilka lat pracowałem w Policji, więc tematyka zabezpieczeń serwerów w KWP nie jest mi obca. Od kilku lat jestem moja praca jest związana z bezpieczeństwem komputerowym, dlatego pozwoliłem sobie na kilka własnych uwag do wczorajszego programu.

  1. Program był kiepski – redaktorzy na siłę próbowali wyszukać skandalu. Brawo dla Andrzeja Machnacza, który jako jedyny posiadał odpowiednią wiedzę z tematyki :)
  2. Lista danych osobowych – litości p. Paweł pokazał w programie listę kontaktową do dzielnicowych. Na liscie tej zawarte są adresy zamieszkania + numery kontaktowe do tych dzielnicowych. Słusznie, że takie dane znajdują się na stronach internetowych – w jaki sposób społeczeństwo ma zgłaszać swoje problemy jak nie do dzielnicowych. Szkoda tylko, że pan rzecznik prasowy kgp zapomniał o tym. :(
  3. Dane ksipowe. Na każdej stronie internetowej kwp umieszczone są dane o co ciekawszych zdarzeniach. Dane te są później przedrukowywane w lokalnych czasopismach. Problem w tym, że w danych tych nie ma informacji o danych osobowych, bo dane te są po prostu wycięte.
  4. Dlaczego p. Paweł nie pokazał formatki logującej do KSIP’u? Skoro mówił że istnieje możliwość podłączenia się do KSIP, to dlaczego tego nie zrobił? Sprawa jest prosta – nie mógł tego zrobić bo ten system działa w odseparowanej sieci i bez podłączenia do PSTD (policyjny intranet) nie ma możliwości zalogowania do systemu.
  5. Czy przestępcy są zainteresowani włamaniami do serwerów policyjnych? Odpowiedź brzmi nie. Dlaczego mieliby płacić setki tysięcy zł hakerom za wykradanie danych, skoro mogą dać policjantowi, który zarabia 1000zł, łapówkę za którą otrzyma te same dane :). Z tego co wiem, najbardziej interesujące dane przestępcy uzyskują za pomocą metod siłowych, więc nie wiem czy są zainteresowani płaceniem za dane które mogą otrzymać za darmo :).
  6. W jakim celu p. Paweł pokazał włamanie go NFZ? Co ma włamanie do NFZ w programie o słabości zabezpieczeń serwera KWP w Katowicach?

Tragiczny poziom zabezpieczeń serwerów rządowych

Być może będzie to zaskoczenie nawet dla naszego eksperta, ale wystarczy poświęcić kilka sekund, żeby wpisać poniższe dwa polecenia:

[patrys@meaw ~]$ host katowice.kwp.gov.pl
katowice.kwp.gov.pl has address 81.219.17.16
katowice.kwp.gov.pl mail is handled by 10 post.katowice.kwp.gov.pl.
[patrys@meaw ~]$ host 81.219.17.16
16.17.219.81.in-addr.arpa domain name pointer www16.srvs.futuro.pl.

Spieszę z wyjaśnieniami — pierwsze polecenie sprawdza internetowy adres serwera katowice.kwp.gov.pl, drugie zaś sprawdza, do jakiego komputera ten adres jest przypisany. W tym przypadku jest to www16.srvs.futuro.pl.

Wbrew temu, co powiedział w programie Paweł, nie jest to serwer należący do katowickiej policji, a tym bardziej nie znajduje się on w tej samej sieci, w której komputery pracowników komendy. Jest to tak zwany serwer wirtualny, wykupiony przez pracowników komendy w firmie Pro Futuro, w ramach usługi Flexo Partner. Ciężko zatem o dostęp do stacji roboczych policjantów z Katowic za pośrednictwem serwera, który znajduje się w Warszawie, czyż nie?

Podsumowując

Jeśli coś udowodniono, to tylko tyle, że klienci firmy Pro Futuro powinni się powoli zacząć rozglądać za innym hostingiem dla swoich serwisów. Pojawiła się też druga kwestia, poczta elektroniczna w Interii działa skandalicznie wolno.

Sieć policyjna i dane w niej są bezpieczne i odporne na tego typu włamania z prozaicznego powodu — nie istnieje kabelek, który ficzynie łączyłby policyjne rejestry z Internetem.

Update: mamy i oficjalną odpowiedź na powyższy post spod ręki samego eksperta.

Kończąc niniejszy wpis, chciałbym serdecznie podziękować wszystkim za e-maile, wiadomości i komentarze. Wszystkie z nich – a są ich setki okazały się wyrazem życzliwości, gratulacji i ofert współpracy. Nikt z ludzi zawistnych nie napisał na pocztę, gdyż oczywiście najlepiej czują się na blogach i w komentarzach, gdzie anonimowość pozwala ulżyć ich kompleksom.

Widocznie zmęczony sławą po programie, przeoczył imiona i nazwiska ludzi z branży…

150 Responses to ““Hacking na żywo!” – podsumowanie (z dedykacją dla klientów FlexoPartner)”


  • I jeszcze jedno “Niech sukces jednostki będzie sukcesem nas wszystkich” – widać, że płynie w nim krew komunistyczna :)

    Ogólnie uważam, że PJ wpadł w środowisko, które jest bardzo łase na wzajemną promocję i komplementy. Wyznaje zasadę “ty możesz dla mnie zrobić wszystko, a ja dla ciebie nie zrobię niczego”. Jak kiedyś powiedział Wojewódzki “Słowo gwiazda to esencja tandety i okładek z pism, gdzie wylewa się intymna breja ludzi mediów” – PJ właśnie jest taką esencją tandety.

  • “Czasem musiał poświęcić trzy doby, żeby złamać zabezpieczenia. Jak się udało, biegł do mamy, żeby się pochwalić sukcesem, żeby była dumna z syna. On już wiedział, że tak naprawdę dopuścił się przestępstwa, mama – nie.” – to mi się najbardziej podoba :)

  • mamo_mamo_jestem_chakerem

  • @URME1:
    “/j #chce_byc_jak_gorion (IRCnet) – zalozone przez analfabetow z hack.pl”

    Nie wiem kto założył, ale w tym momencie kanał skupia ludzi, którzy są anty do goriona. W tym momencie ok 60 osób.

  • Received: from [193.110.120.20] (helo=mta2.hosting.tp.pl)
    by kf.nazwa.pl with esmtp (Exim 4.44)
    id 1H1TcZ-0001rZ-L3
    for contact@bugtraq.pl; Mon, 01 Jan 2007 21:18:59 +0100
    Received: from gorion ([83.30.81.232]) by mta2.hosting.tp.pl (m2)
    with ESMTPA id for contact@bugtraq.pl;
    Mon, 01 Jan 2007 21:19:25 +0100 (CET)
    Date: Mon, 01 Jan 2007 21:19:32 +0100
    From: =?iso-8859-2?B?UGF3ZbMgSmFis2/xc2tp?=
    Subject: http://urme1.bblog.pl/
    To: contact@bugtraq.pl
    Message-id:
    MIME-version: 1.0
    Content-type: text/plain; format=flowed; delsp=yes; charset=iso-8859-2
    Content-transfer-encoding: 8BIT
    X-Antivirus: avast! (VPS 0666-1, 2006-12-31), Outbound message
    X-Antivirus-Status: Clean
    User-Agent: Opera Mail/9.10 (Win32)

    Witam,

    Chciałem tylko poinformować, że przed momentem zgłosiłem sprawę naruszenia
    mojej prywatności i zniesławienia na Policję. Zrobiłem backup Twojego
    bloga, napisałem również do admina money.pl, ograłem blog na avi i
    pokazałem całość policjantowi. Gdybyś znał trochę prawo, wiedziałbyś że je
    złamałeś, a wierz mi że należysz do osób, którym z chęcią udowodnię że nie
    warto robić z siebie na chama idioty. Zrobiłeś błąd umieszczając to na
    cybersquatter.pl.

    Z mojej strony to na chwilę obecną tyle.


    Z wyrazami szacunku,
    Paweł Jabłoński

  • A mnie nikt nie pozwie?

    Od dzisiaj nazywamy go oficjalnie Paweł “SCO” Jabłoński.

  • A od kiedy przestępstwem jest niezgadzanie się z czyimś zdaniem, opisanie i pokazanie prawdy, że autor mydli oczy innym. Przecież mamy wolność słowa. To tak jakby teraz oskarżyć wszystkich tych, którzy zamieścili swoje komentarze na tym (bądź innym blogu/forum itd.) o naruszenie prywatności i zniesławieniu. Prywatność nie została naruszona gdyż zdjęcia były dostępne ogólnie w internecie, więc każdy mógł je pobrać i widzieć (pewnie jeszcze gdzieś w cache wyszukiwarek są). Co do zniesławienia to nie widzę związku – jak już wcześniej napisałem, nikt nikogo nie pomawia ani nie poniża. Zawarte informacje przedstawiają prawdę o autorze i każdy ma prawo do wypowiedzi. To dokładnie tak jakbym ja napisał, że tło tej strony powinno być szare a nie czarne i bym bojkotował że du dupy jest takie tło (strona), a autor napisał, że go zniesławiam (choć w jego zamierzeniu było czarne tło bo mu się tak podobało) i oddaje sprawe na policję. No panowie absurd jakich mało. Powołajmy komisje śledczą bo GorionGate się szykuje.

  • Zieff, wracając do tematu google :D polecam przeszukanie grup dyskusyjnych, w których można znaleźć odpowiedzi na najbardziej nurtujące problemy świata. Czasem można spotkać taka perełkę
    jak to: http://www.cybersquatter.pl/ggoogle.JPG

  • Jak dla mnie gorion to taki Kononowicz internetu

    “Nie będzie nic, nic nie będzie gdzie nie mógłby się włamać”

  • Tak się przyglądam tym komentarzom i zastanawiam — bo to dziwna kalkulacja zysków i strat — kiedy ktoś informuje Policję o materiałach pokazujących jak używał gróźb karalnych. Tak to wygląda z mojego punktu widzenia, z punktu widzenia zewnętrznego obserwatora. Zadaję sobie wtedy pytanie: czy mamy do czynienia z jakimś wysublimowanym rodzajem ascezy czy z jakąś formą medialnej omnipotencji, która prowadzi do nieprzemyślanych decyzji pod wpływem impulsów?

    Jeśli traktować blogi jak media to przecież powinno być w tym miejscu automatycznie uruchomione postępowanie wyjaśniające, bo mamy [w tym medium] zapis popełniania przestępstwa.

    Istnieje też taka możliwość, że ktoś te zapisy rozmów i wiadomości spreparował, aby zaszkodzić Pawłowi, zniesławić go. Jakiś niedobry oszust, który mu zazdrości.

    Na szczęście dla Pawła to da się wyjaśnić. :-) Może nasza administracja rządowa i jej serwery nie są wzorem dla świata, a system prawny nie jest taki zaznajomiony z nowymi technologiami, ale w tej akurat kwestii od kilku lat radzi sobie całkiem nieźle. Co to znaczy?

    To znaczy, że są dwie kwestie:

    1. zrobienie niedobrej rzeczy
    2. sprawienie, żeby nikt o tym nigdy się nie dowiedział

    Jeśli w pkt 1. może nie jesteśmy światowym liderem, to jeśli chodzi o pkt. 2. od jakiegoś czasu te nasze systemy komputerowe ze sfery budżetowej całkiem nieźle sobie radzą. I ich admini też (chociaż mają dużą bezwładność w robocie ;]).

    Pewien strateg powiedział kiedyś: subtelny i niedostrzegalny fachowiec nie pozostawia śladów. Co to znaczy dla nas w praktyce? To znaczy, że z dużą pewnością da się wskazać, czy na przestrzeni ostatnich 5-6 lat ktoś coś na pewno napisał/powiedział, czy ktoś czegoś na pewno nie powiedział/ nie napisał.

    Jeśli przyjdzie jakieś wezwanie i będzie ustalona data sprawy mam prośbę o info via e-mail, bo to jest ciekawe i chciałbym temu się przyglądać.


    pzdr,
    paweł

  • hehehe a ja sądzę, że skoro PJ włamie się na każdy serwer to nawet nie zgłosi faktu o szykanowaniu tylko zapewne sam się weźmie do roboty i włamie się do ODSEPAROWANEJ SIECI Policji poprzez serwer hostujący i doda informacje o wszczęciu postępowania odnośnie “nieprzyjemnych zapisków na blogach”. Mało tego! Zhakuje serwery Sądów i tam też dopisze odpowiednie informacje i będą nas wszystkich ścigać i sądzić za “bloogarstwo” :)

  • paweł w. szukasz taniej sensacji? (c)hakiej byłby ostatnim głupcem, żeby to zrobić. of coz to (c) to zastrzezony znak dla goroina – tylko on ma na to pateny, heh. ja tam nie jestem hakiej, ani nawet chakiej,
    generalnie w h@@ió mam hakerów!!!!!!! kur… wszystko przez ta neostrade w promocji – po co mi to bylo? mamo_mamo_co_teraz :D

  • Cokolwiek by nie mówić, cała ta akcja miała oddźwięk taki,
    że na wielu stronach przynajmniej częściowo poprawiono
    zabezpiecznenia

  • Słyszałem że PJ ma współtworzyć następną część szkoły hijackerów

  • wcale bym sie nie zdziwil. poczytajcie phrack – oni zawsze niszczyli komercje :D

  • swoja droga to nie ma armat. do mnie tez sie wlamalo dziecko :D bo olalem temat. potem latal na irc i opowiadal jaka to lama ze mnie :D
    wystarczylo zmienic prawa i lipa. chakiej byl ugotowany, bo zostawil mase sladow. posmialem sie i olalem temat :D

  • Ale jeszcze wracając do tematu myślę że to nie my winniśmy Oceniać PJ, historia zrobi to za nas lepiej.

    Jednak jesteśmy tu i teraz! Ważne są czyny i słowa: Koleś się sprzedał.

  • mógłby ktos zarzucic linkiem do zdjec goriona ,bo wszyskie tutaj podane ? w dziwnym okolicznosciach znikają ?

  • hacking.pl hacked !!!!

  • Nie ma co kotecek zjechał wielkiego goriona jak się patrzy :D

    szacunek dla kotecka

  • chakier gorion w swojej niezmierzonej madrosci wypocil:
    >Chciałem tylko poinformować, że przed momentem zgłosiłem sprawę >naruszenia
    >mojej prywatności i zniesławienia na Policję.

    witam.
    ze swojej strony skomentuje to tak:
    naruszenie prywatnosci i znieslawienie nie jest scigane z urzedu. jesli ktokolwiek na komendzie to przyjal, nic z tego nie wyniknie. moim zdaniem znowu mamy do czynienia z pozerką i tak naprawde ten ekspert od zabezpieczen nie zrobil nic, jedynie straszy. tym bardziej, ze idac na policje “strzeliby sobie w noge”, bo grozby karalne z kolei sa scigane z urzedu.
    a juz na poczatku usmialem sie jak koń- jak mozna przez internet dostac sie do odseparowanej sieci?- czy ten czlowiek wie cokolwiek o sieciach? dodam tylko, ze jestem “advanced user”, a nie ekspertem, a sam w zyciu takiej gafy bym nie strzelil…
    pozdrawiam.

  • @Kuba: A gdzie to przeczytałeś? BO nie wiedzę “oficjalnego” oświadczenia na stronie “poszkoadowanego”.

  • anghan: przeczytaj jeden z postow powyzej (URME1 01.01.2007 o godzinie 22:25 ).
    zakladam, ze URME1 nie ma powodow, zeby klamac i zamieszczac falszywe wiadomosci (sam “strzelalby sobie w noge”).
    pozdrawiam.

  • Co do wymiany korespondencji z panem Jabłońskim to jest dostępna tu:
    http://www.web-publish.eu/o/maile.txt Swoją drogą nie mam zamiaru włóczyć się po sądach nawet jeśli bym wygrał sprawę – nie mam na to czasu i ochoty. Jeszcze by mi nerwy puściły :D

  • URME1 szczerze to dałeś du.. ciała ;) Skoro w swoim mailu piszesz do PJ, że nie możesz doczekać się rozprawy, a zaraz po tym zaczynasz Go przepraszać i usuwać wpisy to znaczy, że spłaszczyłeś się jak asfalt pod walcem.

    Kuba ma racje – jakby PJ rozpoczął postępowanie to nie tak łatwo byłoby mu je zamknać – bo co poszedłby niby na policję i powiedział. “Panowie Policjanci URME1 już mnie przeprosił i płaszczy się przede mną jak asfalt. Ja jestem wielki hakier i już nie trzeba mu obrabiać dupska”.

    Jednym słowem zarówno URME1 jak i PJ dali ciałka… :)

  • Przed nikim się nie płaszcze, nie płaszczyłem i nie będę płaszczyć! To nie jest moja sprawa po prostu. Nie interesuje mnie to. Przeprosiny były szczere, nie dlatego, że się bałem rozprawy. Dawać dupy do możesz tylko i wyłącznie ty szanowny oponencie.

  • Mam swoje problemy i nie mam zamiaru zajmować się sprawami innych. Wpisy zostały usunięte zupełnie z innego powodu. Mówicie, że gorion się sprzedał – możliwe – ja to rozumiem, chociaż tego nie popieram! To, że ktoś pisze, że ziemia jest płaska to jego sprawa. Każdy inteligentny człowiek powinien sam wyciągnąć wnioski i odróżnić prawdę od fałszu.

  • Przypomniał mi się kawałek filmu Swordfish (Kod dostępu) gdzie gość włamywał się przez stronę www do sieci FBI :) gorion zapewne też musiał oglądać ten film :P

  • Przecierz to jakis wiesniak :)

  • mialo byc przecierz, sorry bo na ciemniaka wyjde :}

  • Witam wszystkich zazdrośników

    Jako znajomy Goriona, chcialem w Jego imieniu serdecznie podziekowac za reklamę serwowaną ostatnio w przeogromnych ilościach – co skutkuje tylko zwiększoną liczbą ofert pracy dla Niego (heh a niby jest takie bezrobocie? Jak widac o prawdziwego specjalistę pracodawcy sami sie biją).

    Prawda jest taka, że Goriona śmieszą te Wasze wpisy i nie zamierza zniżać sie do tak prostacko prowadzonego stylu. Taka jest już mentalność Polaków – jak sie komuś powiedzie to zaczyna sie go nienawidzieć. ;)

    Z czystej ciekawości mogę Wam zdradzić, iż Wasz Idol odrzucil ostatnio dwie świetne oferty pracy – o których wiekszość z Was może usłyszeć tylko w filmach. Robi to co lubi – zarabia znakomicie a kto zwracalby uwagę na kłamliwe wpisy w jakis psedoblogach pisane przez zakomplesione osoby?! Oczywiscie nikt normalny

    Pozdrowionka.

    :-D

  • a gorion.org nadal zarabia na reklamach? heheehe. co do ofert pracy to się zgodzę – masa zrozpaczonych klientów szuka ratunku po tym jak ktoś im popsuje bazę danych :D

  • Shiser, czy “prostacko prowadzony styl” (językowy potworek, ale mniejsza o to) to według Ciebie notki Patrysa? I, jak rozumiem, pisanie przez Goriona:

    “Widać jakimi metodami posługuje się ta samozwańcza “elita”, która odziwo ma zawsze najwięcej do powiedzenia o poziomie wiedzy innych, podczas gdy sobą reprezentuje totalne dno i czyni jakże kompromitujące manewry. To też poniekąd ukazuje stereotyp borowika, pokroju patrysia, którego tak bardzo bolą treści innych.”

    wcale nie jest zniżaniem się do Patrysa poziomu?
    No jasne. Mogłoby co najwyżej być próbą podniesienia się do owego poziomu.

    Użycia słowa “w00t” niezgodnie ze znaczeniem nawet komentował nie będę :P

  • taaa, to tak jak z tym lolkiem w wojsku na przysiędze: mamo, mamo to oni pier… a ja idę dobrze :D

  • To wszystko jest lol…
    Póki co jedynie odkryłem z tych komentarzy że kazik to Gorion xD.
    Na resztę chyba za ciemny jestem 0_0′…
    Respect ziomsy i nie dajcie się pozerom, hipokrytom, lamerom, n00bom, lanserom^^!

    PS. Co do lanserstwa.. Ostatnio taka subkultura się zrobiła.. Wiecie, polówki z krokodylem(koniecznie różowe albo błękitne), czysty house’ik, Hugo Boss, drogie samochody(”znajomość tematu”), snobiarnia, a w domu zalani w trupa żule którzy co drugie słowo mówią “kurwa” i plują dymem z ćmików.
    Po co ja to piszę…^^

  • nic dodać nic, ująć. sam program jak to program. 30 minut bełkoczenia o bzdurach na temat szyfrowania radiusem };> oraz pitolenia o włamaniu do kwp katowice. Może i program by był fajny, jakby tam siedział vengil lub lcamtuf albo inni ;] ogólnie porażka jakich mało… a fujj… }:>

  • @Shiser: synku Twoj nick tlumaczy wszystko… ;]

    Pozdrawiam,

    janbar.:))

  • Quetzal, tak się składa, że ja studiuję informatykę z Tobą na roku i na robotykę było się dostać tak samo łatwo jak do nas, też przyjmowali debili. A mamy informatykę najlepszą w Polsce, ale akurat nie na tym wydziale na którym razem jesteśmy – chyba masz tendencje jak gorion pisać półprawdę lub pomijać pewne kwestie.

    Śągając 200-megowe wideo z hacking.pl miałem nadzieję na ciekawy program a zobaczyłem nieśmiałego kastrata, żenujący poziom dyskusji jaki prezentował i bzdury, które opowiadał. Szczytem hakerskich umiejętności było włamanie się do bazy danych NFZu, do której “administrator nigdy nie ustawił hasła”. LOL

  • Gorion włączył komentarze do wszystkich wpisów :D

  • ja sie nie znam, sam lamer jestem, ALE ten (http://platyna.platinum.linux.pl/gorion/gorion-mafia.jpg) wizerunek to chyba nie licuje z hackerem :D (vs.Stallman :D) co za buc z niego

  • odczep sie od goriona i przyczep sie do gloriona :)

  • Jezeli ktos by mogl napisac jak sie lamuje na wybrane serwery lub jkais program dal to prosze o wyslanie wiadomosci mailem koba09@interia.pl

  • :] a wie ktos moze jakiej dystrybucji linuxa uzywal gorion w studio telewizyjnym ?:>:>

  • Tak sobie czasem wpisuje w google gorion
    żeby luknąc co też się dzieje z moim ziomem
    I dochodze do wniosku że wy jestescien pojebani
    To że ja go mówiąc delikatnie nie trawie to jedno
    mam swoje powody
    a cała reszta to po protu żal
    Myślę sobie tak
    że z was jak i z niego to tacy eksperci jak z koziej dupy trąbki
    on się za batdzo podniecił że przyszli z tv
    a was zrzera nie tyle zazdrość co własna ambicja
    bo tak naparwde gówno umiecie i macie do powiedzenia
    Jak mogłeś poświecić całą notke tyle energi obcej osobie
    co cię boli
    koleś ??
    i wyjaśnijmy jedno Hacker to Hacker ty jesteś webmasterem a twój mąż był policjantem tyle (za własne porażki zawodowe obwiniaj siebie kotqu) .Teksty pod tytułem “nawet kanalarz może być hackerem w swoim fachu” są
    dla nieudaczników lub legend mięndzynarodowej sceny którzy muszą mieć odpowiedz na głupie pytania naiwnych interesantów

    – znowu nie mogę spać

Leave a Reply




Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.5 Poland
This work by Patryk Zawadzki is licensed under a Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.5 Poland.