Oczywiście, nie dla istniejących klientów. W notce o postanowieniach noworocznych, załoga DreamHost poinformowała, że w trosce o dobre imię hostingu, będą codziennie obniżać dostępne miejsce i pasmo dla nowych kont.
Chłopaki twierdzą, że chodzi o zniesienie oskarżeń o overselling, ale wszyscy doskonale wiemy, że cel jest inny — teraz już nie masz czasu, żeby się zastanawiać nad wyborem hostingu, jutro parametry będą niższe, a cena ta sama. Bardzo sprytny zabieg.
Póki co, zmiana jest znikoma, więc zakładajcie konta, zanim oferta się skurczy za bardzo :) (rejestracja przez ten link wspiera hosting projektów Generated Content, nie ma żadnej zniżki).
Hosting to nie zakupy ktore mozna kupic dzien wczesniej lub przed samym obiadem. Jak ktos w danym czasie nie potrzebuje hostingu to go nie kupi, a jak ktos potrzebuje to zaplaci.
hmmm:
Niektórzy (webdeveloperzy) nie kupują hostingu pod konkretny serwis.
Patrys:
“Niektórzy (webdeveloperzy) nie kupują hostingu pod konkretny serwis.”
To tak jak ja :D Tylko że nie w DH :]
DH jest overrated. Widać to po padach projektów GC (10p głównie) oraz Wykopie.
Nie inwestujcie w DH jeśli target serwisu na nim stawianego jest inny niż USA-ński.
No ale gdyby ktoś chciał sobie założyć, to kod “9999″ obniży cenę o 99$.
10p dawno nie zaliczyło padów (a były związane z problemami DH, o których pisałem też tutaj). Korzystam praktycznie przez cały dzień.
Jeśli o pady chodzi, to przoduje w tym NetArt, tam codzienne zniknięcia serwisów są normalną rzeczą (przynajmniej według ich supportu). DreamHost jako jedyny się przyznają do problemów na sepcjalnym blogu (który jest hostowany poza firmą, żeby działał w przypadku awarii).
oj, jednak to co się stało z wykopem (a dotyczyło to nie tylko wykopu) to woła o pomstę do nieba. wydaje mi się, że DH działa coraz gorzej.
Overselling jest chyba stosowany jak świat hostingu długi i szeroki…
Cała akcja ze zmniejszaniem parametrów to tylko i wyłącznie “kłit makekingowy”. Co z tego, że każdego kolejnego dnia zetną z oferty
kilkanaście, no kilkadziesiąt MB z powierzchni dyskowej i transferu, skoro po tygodniu automatycznie quota podskoczy znów w górę o kolejne 1-2.5 GB, a limity transferu o minimum 16GB…
Amerykańskie hostingi dotarły chyba do granic bezgranicznie rozciągliwej, jak się do tej pory wydawało, oferty. Również konkurencja przystopowała z wojną cenową kończąc na stawce ok 7 dolców za najniższy pakiet. Powweb już jakiś czas temu przestał rozciągać quoty, Site5 wręcz wprowadził ograniczenia na ilość “domain pointers” do najtańszych pakietów.
A DreamHost powinien całkiem serio ciutkę rozbudować swoją sieć nie o kolejne gigabajty dysków, a o szerokość łączy i moc obliczeniową… Bo ostatnio faktycznie przysiadało miejscami i to dość znacznie.
Z reportu DreamHost wynika, że w samym listopadzie wydali na sprzęt ponad milion dolarów :)
Ja na DH trzymam serwis, który w szczytowych dniach ma ruch rzedu 80 tys. UU dziennie i daje rade. (Chociaż top zalewa ekran nazwami kolumnami php.cgi ;-).
Wykop sie wykrzacza, ale pokusze się o stwierdzenie, ze nie przez DH, a przez nieoptymalny kod serwisu.
Poza tym, przy dołączeniu do DH z kodzikiempromocyjnym, klient wchodzi na tych samych warunkach, co dawniej (czyli nie ma limitow).
O dreamhostowym oversellingu też był ostatnio wpis na blogu, a jednak po komentarzach do informacji o limitach widać że nie wszyscy rozumieją po co to wszystko.
A kody promocyjne DH też się pchają drzwiami i Oknami, dlatego od jutra (zdaje się) dezaktywowane będą wszystkie te, które pochodzą z domen zawierajcyh inurl:dreamhost.
nie ma co dywagować, DH dał ciała strasznie, a na dodatek nie odpowiadał 5 dni na żadne zgłoszenia.
Cóż – ja muszę na DH ponarzekać.
Zarejestrowałem się u nic, wykupiłem konto (z kodem, MAX97 chyba) – opłaciłem kartą.
Ciągle komunikat: This account is currently pending approval.
Nie ważne, że dwa razy faksowałem do nich formularz o który prosili. Nie ważne, że wysłałem go następnie tradycyjną pocztą (priorytet, by nie było).
Nic. A najbardziej mi żal zajętej domenki. 67zł (bo tyle to w przeliczeniu na PLN mniej więcej wyszło) przeboleję… choć tak czy siak pozostaje niesmak.
DreamHost dał ciała – szkoda :/ mam nadzieję, że nikomu innemu się coś takiego nie przytrafi.
Ale przynajmniej mogę pochwalić szybkość z jaką odpowiadają na maile. To naprawdę byłby duży plus przy działającym hostingu. Szkoda tylko że nie działa :/
Riddle: dokładnie… Większość osób wybiera DH bo “tanio” – wykop.pl pokazał to tanio – czasem wiekszą oszczędność przynosi zakup droższego hostingu lokalnego… Od dawna powtarzam, że nie stać mnie na kupno taniego badziewia…
DH jest overrated ale tylko z jednego powodu – kiepskiego routingu do USA.
Idealnie się natomiast nadaje na początkowe fazy startupów.
Zrezygnowałem z DH i nie zamierzam tam wracać, jak tylko co innego niż PHP to pad, teraz mam swojego slicehosta256 i rządzę po systemie jak król, co mi pasuje to se apt-get install co mi nie pasuje to se apt-get remove… Polecam, chociaz nie można powiedzieć żeby nie był 12 razy droższy.
Narzekacie, grzmicie, krytykujecie.. i macie rację (!), ale: pokażcie mi bezawaryjny hosting, pozbawiony wad, o których piszecie! Nie ma (podkreślam: nie ma !) dostawczy usług hostingowych, którego klienci (jeśli nie wszyscy to część) nie odczuli by braku dostępności usług lub problemu z nimi.
Hosting to kilka lat z mojego życia. Powodem awarii i problemów nie są zazwyczaj błędy admina – bardzo często jest to głupota i tępota (nazywajmy rzeczy po imieniu !) użytkowników. A to ktoś ma dziurawą joomlę i o 2 w nocy szaleją perlowe skrypty zajeżdżając jedną z maszyn www, a to ktoś wynalazł genialny sposób aby wypuścić kilka tysięcy maili z nieprawidłowym adresem nadawcy i/lub odbiorcy, czym skurecznie zabiera cenną moc obliczeniową na odpytywanie o MX, próbę nadania maila (oczywiście z dużym załącznikiem), przyjęcie jego zwrotu..
Wymieniać dalej ? W hostingu współdzielonym niestety na dzień dzisiejszy problemy stworzone przez jednego klienta (w umyślny lub nie) mogą (zaznaczam: mogą) powodować utrudnienia w dostawie usług innym użytkownikom.
Firma w której pracuję lokuje większość swoich serwerów w GTS (www.gts.pl) w Warszawie. Nie tak dawno zdażyła się awaria prądu w centrum wa-wy co spowodowało problemy z łączami (u niektórych klientów nie wyświetlały się strony, nie było dostępu do poczty etc).
Klienci zgłaszający problemy twierdzili “panie, skoro wp.pl chodzi, to błąd jest u Was”. Zobaczcie – przyczyna w 100% nie zależna od operatora hostingowego zostaje odebrana jako problem tegoż dostawcy. Pamiętajcie o tym, że to Klient wystawia opinię i bierze pod uwagę swój punkt widzenia.
Chciałbym, aby powyższe zostało odebrane jako kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy narzekających – powodowany punktem widzenia admina.