Drżyjcie, wyznawcy Jabbera

8. sty 2007

Oto bowiem nasz eks­pert do spraw zabez­pie­czeń posta­no­wił oba­lić mroczne rządy Gadu-Gadu i zbu­do­wał wła­sny… pro­gram na zali­cze­nie labo­ra­to­rium z C++ (jed­nak C++, jak to zostało spraw­dzone poni­żej, ja nie pobie­ra­łem binarek).

Wyna­lazł on bowiem cał­ko­wi­cie nie­spo­ty­kaną dotąd rzecz — komu­ni­ka­tor bez cen­tral­nego ser­wera. Każdy użyt­kow­nik marzy bowiem o odpa­la­niu wła­snego ser­wera. Jest tylko jeden kru­czek, żeby sko­rzy­stać z nowego komu­ni­ka­tora, trzeba zain­sta­lo­wać klienta Jab­bera, bo jak ina­czej prze­ka­zać komuś swój adres IP?

Jeśli jed­nak mamy już klienta Jab­bera, który jest zde­cen­tra­li­zo­wany, obsłu­guje szy­fro­wa­nie połą­czeń, kodo­wa­nie i pod­pi­sy­wa­nie wia­do­mo­ści (w tym pod­pi­sy­wa­nie bez moż­li­wo­ści póź­niej­szej iden­ty­fi­ka­cji nadawcy, off the record), jest dar­mowy i korzy­stają z niego nawet w Google, to po co nam pro­gram, który wygląda jak emu­la­tor ter­mi­nala VAX?

Jako, że mam dobry humor, pozwolę sobie wyobra­zić sytu­ację, w któ­rej odbie­ram tele­fon z nie­zna­nego numeru i w słu­chawce sły­szę rado­sny dzie­cięcy głos: Pokli­kash? Mój IP to 82.14…

Wczo­raj tego bloga odwie­dziły 2 osoby.

Haker
Pawle, czy w odpo­wie­dzi na pyta­nie ‘na jaki ser­wer się wła­ma­łes?’ zazna­czamy odpo­wiedź B, ‘komenda woje­wódzka w Kato­wi­cach?’ Przy­po­mi­nam, że pozo­stało ci jesz­cze jedno koło ratun­kowe, pyta­nie do publiczności.

There are 90 comments in this article:

  1. 8. sty 2007Sky Ace says:

    Pomy­ślałby ktoś, że taki haxor wie­działby cho­ciaż, co to są regi­ste­red port num­bers. Szkoda, że w nic ist­nie­ją­cego nie tra­fił. To tak przy okazji.

    Inna sprawa, że jako pro­gram na zali­cze­nie labo­rek, to to jest jak naj­bar­dziej okej. Gorzej, jeśli ktoś będzie tego potem używał…

  2. 8. sty 2007Sky Ace says:

    A, prze­pra­szam, tra­fił, Wiki­pe­dia ma jakąś prze­sta­rzałą listę portów.

  3. 8. sty 2007Patrys says:

    Tra­fił w estamp.

  4. 8. sty 2007misia says:

    Patrys, kopiesz leza­cego! :) Zamiast robic nie­zdrowa reklame, lepiej chyba spu­scic zaslone mil­cze­nia. (A swoja script-kiddies nie wyla­zace daw­niej poza swoj kanal #hax0rMyN4me, teraz ubie­raja sie w gar­ni­tur i zde­cy­do­wa­nie bar­dziej dbaja o mar­ke­ting ;P)

  5. 8. sty 2007killall-9 says:

    Brawo. Ponowne wyna­le­zie­nie talk‘a, może nawet w połą­cze­niu z szy­fro­wa­niem (talk + SSL ?). Nie zaglą­da­łem do kodu, ale domy­ślam się, że słabo prze­cho­dzi przez NAT.

  6. 8. sty 2007GuessWhy says:

    Postu­luję o zli­kwi­do­wa­nie dla mło­dzieży gadu-gadu, tlena, jab­bera. Nie będzie niczego! Niczego oprócz GorionTalk’a.

  7. 8. sty 2007Modrzew says:

    O matko, toż to rewo­lu­cja!
    Cze­kam aż napi­szą wtyczkę do Kon­nekta dla tego cudow­nego pro­to­kołu, i od razu wywa­lam Jab­bera, Tlena, AQQ i GG! Prze­cież to cudowne roz­wią­za­nie pisane w Bor­land Del­phi Per­so­nal Edi­tion na zali­cze­nie jest lep­sze niż jakiś tam komu­ni­ka­tor roz­wi­jany od paru dobrych lat przez mnó­stwo osób! Łaaaaauuu!

  8. 8. sty 2007frob says:

    To ja moze sie oso­bi­scie przejde do kum­pla zeby poga­dac o zyciu, kobie­tach i napic sie piwa zamiast uru­cha­miac padline… :]

  9. 8. sty 2007Kamil Nicieja says:

    Widzę, że u niego komen­ta­rze wyłą­czone. To po pro­stu tchó­rzo­stwo przed takimi opi­niami, jakie Wy tu wystawiacie.

    BTW. ktoś prze­po­wia­dał, że będzie mały hype na P.J. Tylko kto, bo zapo­mnia­łem? :>

  10. 8. sty 2007Onjin says:

    Micro­soft cze­kał z wpro­wa­dze­niem histo­rii w swo­jej ‘linii komend’ tak długo, aż więk­szość zapo­mni, że to już ist­nieje i wpro­wa­dził kie­dys jako (nie pamię­tam w któ­rej wer­sji) nowość (oczy­wi­ście jest to bar­dzo ubogi krewny oryginału).

    Pomysł wypa­lił i oto mamy naśladowców.

  11. 8. sty 2007ljarochowski says:

    naj­lep­sze jest: „możemy łączyć się z adre­sami inter­ne­to­wymi jak rów­nież sie­cio­wymi, stąd posia­damy moż­li­wość poroz­ma­wia­nia z kimś z wła­snej sieci LAN

    :]

    Cie­kawa kate­go­ry­za­cja, zasta­na­wiam się do któ­rej klasy należą wg. niego adresy z „wła­snej sieci LAN”.

    Jeśli anti­pat­tern spa­ghetti code działa do języ­ków mówio­nych, to pan Jabłoń­ski jest eks­per­tem w jego używaniu.

    Pozdra­wiam
    Ł Jarochowski

  12. 8. sty 2007pawlik says:

    Mnie roz­wa­liła reklama pod postem:

    Jedyne narzę­dzie hakera! Keylogger.pl

    ( http://images14.fotosik.pl/9/3aca466834b749a3.jpg )

    *g*

  13. 8. sty 2007carstein says:

    Tak tytu­łem obrony Patrysa: on nie kopie leżą­cego, to ja to robię, ponie­waż pode­sła­łem ten link :P

    A co do komu­ni­ka­tora: takie coś to piszą stu­denci infor­ma­tyki na dru­gim roku jako wprawkę pro­gra­mi­styczną celem prze­ćwi­cze­nia obsługi soc­ke­tów, for­ko­wa­nia (albo wąt­ko­wa­nia) i innych mecha­ni­zmów IPC.
    Tylko że żaden z nich nie piszę, że zbiera pomy­sły na dal­sze ficzery.
    Możeme mu napi­szemy, że komu­ni­ka­tor bez ani­mo­wa­nych emo­tek się nie sprzeda?

    Naj­bar­dziej roz­śmie­szyło mnie to, że on czeka na spon­so­rów, któ­rzy zain­we­stują w jego „produkt”.

  14. 8. sty 2007Kevorkian Death Cup says:

    Och piekne okienka ma ten komu­ni­ka­tor ;! Cze­kamy na wypa­sna kon­tro­lke w WinApi (*g* BLAGAM, byle nie IE!! aaaaaah­ha­aaha :~), ktora bedzie reali­zo­wala wyswie­tla­nie wrza­sku­now itp.

    A tak swoja droga, skoro to takie secure — to czemu nie ma nigdzie zro­dla, tylko jakies biedne .exe skom­pi­lo­wane w bcb? Poza­tym, jest to chyba nie­zgodne z licen­cja PE.

    No to — cze­kamy na ta kon­tro­lke i emotki „bajerandzkie” — ;\

  15. 8. sty 2007lopik says:

    Cie­kawe czy będzie proto. GG xD

  16. 8. sty 2007cli3nt says:

    PJ po raz kolejny poka­zal, ze jest swiet­nym pro­gra­mi­sta potra­fia­cym napi­sac nie-bele-jaki pro­gram w pare dni… rotfl…

  17. 8. sty 2007calebr says:

    No no, osią­gnię­cie dorów­nu­jące nie­bie­skiej pigułce Rut­kow­skiej. Co waż­niej­sze, to będzie Twój komu­ni­ka­tor! Uff, nie będziemy już musieli łączyć się przez „obce komunikatory” :).

  18. 8. sty 2007tekru says:

    Pro­szę rów­nież nie zra­zić się języ­kiem angiel­skim, który uży­łem w pro­gra­mie, gdyż jest to pro­ces przej­ściowy, mający na celu uła­twie­nie mi opra­co­wy­wa­nia aplikacji.”

    buahaha, a po naszemu to co? trud­niej? :P

  19. 8. sty 2007shovel says:

    Zauwa­ży­łem że jeden z bar­dziej aktyw­nych troli — Patrys, pod­ła­pał temat mojego komu­ni­ka­tora, celem poka­za­nia jaki fajny jest z niego geeko. Dla­tego infor­muję przy oka­zji, że SCC nie jest prze­cież niczym nowa­tor­skim, a tylko moż­li­wo­ścią komu­ni­ko­wa­nia się z wybra­nymi oso­bami bez przy­musu bycia uza­leż­nio­nym od kogo­kol­wiek i cze­go­kol­wiek z zewnątrz. Cho­dzi o moż­li­wość decy­do­wa­nia skąd i dokąd ma lecieć szy­fro­wany ruch. Dla­tego pod­ła­py­wa­nie tematu, do lan­so­wa­nia swo­jej patry­sio­wej ułom­no­ści i moc­nych kom­plek­sów jest raczej oznaką sła­bo­ści i pro­stac­twa niż kie­ro­wa­nia się dobrem idei.”

    Rotfl. Gene­ral­nie, sza­nowny Gorion raczy nas coraz to więk­szą dawką pseudo-intelektualnego beł­kotu, opra­co­wy­wa­niem ist­nie­ją­cych roz­wią­zań… dobrze że nie poszedł z tym od razu do TV, żeby się pochwalić.

    może następ­nym razem, coś bar­dziej twór­czego… może koło? ale nie byle-jakie koło, tylko koło zde­cen­tra­li­zo­wane, zabez­pie­czone przed nie­po­wo­ła­nym uży­ciem, i w pełni pro­gra­mo­walne poprzez poda­wa­nie adre­sow TCP IP
    może jesz­cze do tego dodać el. BGP, żeby koło potra­fiło zawsze wybrać dobrą drogę…

  20. 9. sty 2007rash says:

    GG — Gorion Gadu.

    ;-)

  21. 9. sty 2007Azrael Nightwalker says:

    Ja pier­dolę, muszę powie­dzieć zio­ma­lom z TVNu żeby wię­cej nie brali do sie­bie takich szpanerów.

  22. 9. sty 2007vandaali says:

    to chyba jed­nak zada­nie z Del­phi, a nie z C++, tak przy­naj­mniej wyde­du­ko­wa­łem otwie­ra­jąc pro­gram w emacs’ie ;-) ..pod­stawy programowania;-)

  23. 9. sty 2007adam, Blog o Internecie says:

    live and let live, Patrys.

  24. 9. sty 2007Piotr Szymczak says:

    Ja nie mogę się wypo­wia­dać w kwe­stiach tech­nicz­nych — bo się nie znam, ale czy nie zauwa­ży­li­ście że każda nowa notka Goriona obra­zo­wana jest fotką z TVN ? Szkoda że pod tą fotką nie daje opisu (fotka zro­biona w stu­dio TVN pod­czas wła­my­wa­nia się na ser­wer policji)

  25. 9. sty 2007Piotr Szymczak says:

    A jesz­cze jedno
    Patryk nie wie­dzia­łem że masz taka niską poczy­tal­ność ;-)

    Wczo­raj tego bloga odwie­dziły 2 osoby.

    Mam zna­jo­mego w GW może ci jakiś wywiad w „Dużym For­ma­cie” zała­twić ;-) Popro­sisz Goriona to ci kli­kalny odno­śnik umiesz­czony w papie­ro­wym wyda­niu zapro­jek­tuje i liczba odwie­dzi zaraz wzrośnie ;-)

  26. 9. sty 2007tym0n says:

    Haha, znowu oplu­łem kawą moni­tor. Szkoda, że nie wybrał portu 22, byłoby jesz­cze bar­dziej bez­piecz­nie. ;D No, ale pisze go dopiero dwa dni. ;D
    No i te kwiatki w stylu: „Posia­damy pełną ela­stycz­ność odno­śnie dostęp­no­ści połą­cze­nia, możemy łączyć się z adre­sami inter­ne­to­wymi jak rów­nież sie­cio­wymi, stąd posia­damy moż­li­wość poroz­ma­wia­nia z kimś z wła­snej sieci LAN.” Co za bełkot?!

  27. 9. sty 2007Bartini says:

    Chwila, albo jestem nie­wy­spany, albo nie­do­uczony. Po jaką cho­lerę apli­ka­cja ser­wera, skoro i tak łączymy się z kimś po jego nume­rze IP?

    Inna sprawa że podzi­wiam zdol­no­ści języ­kowe i lan­siar­skie Pawła „SCO” Jabłoń­skiego :p

  28. 9. sty 2007Ktos says:

    A cóż to za here­zja, że Del­phi Per­so­nal nie pozwala na redy­stry­bu­cję apli­ka­cji? Od kiedy? Del­phi 2005 PE pozwala nawet na redy­stry­bu­cję komer­cyjną, o ile jest się osobą fizyczną, Turbo Del­phi Explo­rer nie nakłada ogra­ni­czeń, Del­phi 6 i 7 PE na redy­stry­bu­cję nie­ko­mer­cyjną w postaci wyko­ny­wal­nej nie nakła­dały ogra­ni­czeń. Ostat­nie ogra­ni­cze­nia jakie pamię­tam były w Del­phi 2.0 ale ozna­cze­nia naj­uboż­szej wer­sji nie pomnę.

    A ja po potrak­to­wa­niu klienta narzę­dziem Strings.exe widzę tam ciągi „C++” czy „System::DelphiInterface” ewen­tu­al­nie „typeID || (reTh­row && (flags & XDF_ISDELPHIEXCEPTION))” lub podobne w kon­struk­cji, które nie wska­zują na Del­phi, a fak­tycz­nie na C++ Buil­dera lub Turbo C++. Nie ma też w strin­gach żadnego „.pas”, a jest za to „.cpp”.

  29. 9. sty 2007Ktos says:

    Tam powinno być „System::DelphiInterface<Forms::IDesignerHook>”, zapo­mnia­łem o sto­so­wa­niu &lt;, prze­pra­szam za śmiecenie :-)

  30. 9. sty 2007wojtosz says:

    Mar­twi mnie i nie­po­koi sytu­acja jaka zaist­niała na blogu goriona: Patrys został publicz­nie poni­żony, gorion trwa w pysz­nej naiw­no­ści swo­jej osoby jako guru internetowego.

    Oto czło­wiek przed­sta­wiony w mediach jako dogłęb­nie zna­jący pro­ble­ma­tykę sze­roko poj­mo­wa­nego Inter­netu zalewa niczym szla­mem chłonne głowy nie­zo­rien­to­wa­nych w tema­cie ludzi ! Zauważ­cie pro­szę, że czy­tu­jący goriona to (sądząc po mailach z podzię­ko­wa­niami, które opi­suje sam gorion) w więk­szo­ści nie­uświa­do­mione powagą sytu­acji osoby, wpa­trzone w Niego jak w boga.

    Z jed­nej strony — może to i lepiej, że uwaga ludzi odwró­cona jest od rze­czy­wi­stych pro­ble­mów Inter­netu, bawią­cych się w roz­wią­zy­wa­nie zaga­dek z pli­kami, czy roz­wi­ja­niem (jak to cie­ka­wie okre­ślił rash) Gorion Gadu.
    Dru­gim koń­cem kija, któ­rym ku ucie­sze nie­do­uczo­nej gawie­dzi wywija gorion jest (w mojej opini) fakt mydle­nia ludzion oczu przez goriona. Taka sytu­acja napawa mnie trwogą — oto gorion pró­buje sił swo­ich w elo­kwent­nym pisa­niu i kom­pli­ko­wa­niu rze­czy pro­stych. Oso­bi­ście boję się, że pomy­sły i metody poka­zane w jego wypo­ci­nach (tu ewi­dent­nie nega­tywne zabar­wie­nie kon­tek­stu :) ) mogą być rze­czy­wi­ście przez ludzi stosowane.

    Nie wiem jak Czy­tel­nicy, ale ja sta­now­czo _nie_ zga­dzam się z oplu­wa­niem dorobku osób (jak i samych osób), któ­rych widoczna praca i zasób wie­dzy mogą być w pew­nym sen­sie auto­ry­te­tem. Ta sytu­acja bul­wer­suje mnie szczególnie !

  31. 9. sty 2007Modrzew says:

    Patrys, drżyj — naczelny cha­kier IVRP się na Cie­bie uwziął i ci scha­kie­ruje Gadu-Gadu!!!!!!!!!!11111111 Aaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!111111

    Nie jest niczym nowa­tor­skim, a pisze o tym tak jak o super­hi­per­me­ga­no­wo­ści która nie­długo przej­mie rynek. Raz wystą­pił w tele­wi­zorni i myśli że się auto­ma­tycz­nie masta­hem stał. Ble.

  32. 9. sty 2007D4rky says:

    Ziew.
    Gorion jest żało­sny ;>

  33. 9. sty 2007D4rky says:

    BTW, co to jest geeko?

  34. 9. sty 2007ljarochowski says:

    bez przy­musu bycia uza­leż­nio­nym od kogo­kol­wiek i cze­go­kol­wiek z zewnątrz. Cho­dzi o moż­li­wość decy­do­wa­nia skąd i dokąd ma lecieć szy­fro­wany ruch.”

    widać brak *ele­men­tar­nej* wie­dzy z zakresu bez­pie­czeń­stwa, ciekawe .…

    A Baba Jaga, lata na tej swo­jej mio­tle w te i z powro­tem i te bity to wia­drami prze­nosi mię­dzy IPkami.

  35. 9. sty 2007rozbit says:

    hyhy, cos takiego,tylko w kon­soli, pisało sie w Javie w trak­cie jed­nych zajęć z Sieci Kom­pu­te­ro­wych na dru­gim roku infor­ma­tyki… Może czas wygrze­bać stare kody, przy­po­mnieć sobie Javę i zacząć szu­kać firmy zain­te­re­so­wa­nej inwe­sty­cja w program?;p
    Cze­kam aż pan PJ napi­sze cos w bez­pie­czeń­stwie http://www... czuje, ze to mogłoby być wesołe:)

  36. 9. sty 2007pavlov says:

    P.J. vel Gorion moze wkrotce sir Gorion jak sie wla­mie do intra­netu palacu Buc­kin­gham wkrotce odkryje ze tak naprawde to jego wypo­ciony na blogu czy­taja i ucza sie tylko dzie­ciaki z gim­na­zjum czy pod­sta­wowki? Naprawde rozu­mie ze on chce byc jazzy, chce kosic mie­dziaki na ciem­nym ludzie kto­remu bedzie ofe­ro­wal swoje super dbani o bez­pie­czen­stwo, ale jest jakis sens tego wszyst­kiego? Juz widac ze w tym wszyst­kim cho­dzi tylko i wylacz­nie o kase. Reklamy bloga na hacking.pl, reklamy ksia­zek i innych poper­do­lek na jego blogu. Cie­kawe czym nas zasko­czy za pare dni?

    BTW. Na miej­scu Patrysa zwro­cil­bym mu deli­kat­nie uwage ze Gorion poprzez swoje wpisy jak np. — „Zauwa­ży­łem, że jeden z bar­dziej aktyw­nych troli — Patrys” obraza Patrysa ktory na szcze­scie nie wyla­cza mozli­wo­sci komen­to­wa­nia swo­ich wpi­sow. Gorion! bierz z niego przyklad! ;-)

  37. 9. sty 2007Staszek says:

    No, już widzę, jak cała Pol­ska się prze­siada na nowy komu­ni­ka­tor. Cie­kawe jak ICQ zare­aguje na nowego konkurenta.

  38. 9. sty 2007Patrys says:

    Ktos:

    Kajam się i popra­wi­łem z powro­tem na C++. Nie ścią­ga­łem bina­rek, więc nie wiem, czego uży­wał. Ale wynik two­ich string­sów suge­ruje, że binarka nie jest nawet stripnięta.

    Ł. Jaro­chow­ski:

    Nie bój się, trans­mi­sja jest zaszy­fro­wana sta­łym klu­czem syme­trycz­nym DES o usta­lo­nej tre­ści „steganografia.”

    pavlov:

    Ja nie mam w zwy­czaju cen­zu­ro­wać ludzi, nawet jakby Gorion przy­szedł i swoje żale doty­czące moich kom­plek­sów wyle­wał tutaj. Inter­net pamięta, a Google i Web Archive służą pomocą.

    Wie­rzę w wol­ność wypo­wie­dzi na blo­gach, bo często-gęsto w komen­ta­rzach można zna­leźć perełki o wiele cie­kaw­sze od samej notki. Do tego cenię sobie kry­tykę na pozio­mie, a pozo­stałe wypo­wie­dzi oce­nią inni z per­spek­tywy czasu — nie ma przy­ci­sku „usuń mój komentarz.” :)

  39. 9. sty 2007yZZuF says:

    Poza całym kon­kur­sem, czy ktoś z was spo­tkał się z klien­tem jab­bera wspie­ra­ją­cym cer­ty­fi­katy X.509?

  40. 9. sty 2007Michał says:

    Patrys, aktu­ali­zuj szybko WP do wer­sji 2.0.6, bo Gorion tylko czeka, by zha­czyć Ci bloga. ;-)

  41. 9. sty 2007Roly says:

    Ten domyślny port na któ­rym działa to cudo to roku uro­dze­nia naszego „eksperta” :)

  42. 9. sty 2007mcv says:

    Wczo­raj tego bloga odwie­dziły 2 osoby.”

    Jak zauwa­żył taki jeden mój współ­lo­ka­tor, liczba rzędu 10000 wejść „wczo­raj” może być dla nie­któ­rych myląca. Nie­któ­rzy mogą wszak pomy­śleć, że ów Paweł Jabłoń­ski to jakiś obe­znany jest w tema­cie, a przez to wia­ry­godny. A tym­cza­sem więk­szość wejść może być na zasa­dzie „wejdę, zoba­czę sobie, z kogo wszy­scy się tak śmieją.”. :-)

  43. 9. sty 2007mcv says:

    Uch, jesz­cze jedno — do tego jego pro­gramu nigdzie nie widzę źródeł, więc nie ufał­bym Gorio­nowi i jego pro­gra­mom, w końcu to osoba o bar­dzo wąt­pli­wym auto­ry­te­cie. Nigdy nie wia­domo, w któ­rym momen­cie zrobi nam ‘cat /dev/urandom >/dev/hda‘.

  44. 9. sty 2007sardzent says:

    rozni ludzie, rozne pro­gramy ale gorion … rulezzz

    Chyba newsy ze swiata „gorio­no­wego” stana sie codzienna lek­tura tuz obok bash.org.pl i joemonster.org

  45. 9. sty 2007vandaali says:

    ;-) ktos:
    TCu­stom­Soc­ket: wygla­dalo na Del­phi, zwra­cam honor;-)

  46. 10. sty 2007moby says:

    Jaki ‘background-image’ http://img245.imageshack.us/img245/8968/snap1uy7.png

    ;)

  47. 10. sty 2007Thomas says:

    woj­tosz: „Zauważ­cie pro­szę, że czy­tu­jący goriona to (sądząc po mailach z podzię­ko­wa­niami, które opi­suje sam gorion) w więk­szo­ści nie­uświa­do­mione powagą sytu­acji osoby, wpa­trzone w Niego jak w boga.”

    Wypra­szam sobie ;-)
    Tak, napi­sa­lem do goriona jed­nego kry­tycz­nego maila, w kto­rym odnio­slem sie do jego ostat­nich „osiagniec”.

    Te pli­kowe zagadki to zawsze jakas chocby pro­za­iczna roz­rywka na kilka(nascie) minut z google’em lub tro­che dlu­zej bez. Niech sa, nikomu chyba nie prze­szka­dzaja. Mail powstal wla­sci­wie, bo jpg-owy odci­nek byl zenu­jacy. Nie to, zeby mnie jakos pasjo­no­waly strasz­nie te ste­ga­no­gra­ficzne rebu­siki, ale odnio­slem wra­ze­nie, ze to kolejna akcja pod publiczke, bedzie sto wpi­sow, itp. Tak nie bylo i swiad­czy to o dwoch rze­czach, li tylko wizy­ta­to­rzy to glowni odwie­dza­jacy oraz resz­cie, nawet jak sie zaba­wia, nie chce sie skro­bac maili i chyba nikogo to nie dziwi.

    Zycze mu jak naj­le­piej, niech znaj­dzie cie­kawa prace z godziwa placa i sie reali­zuje w tym co go pasjo­nuje, kazdy do tego lub cze­gos podob­nego dazy m.in., tylko… no wla­snie, w jaki sposob?

    Tu sie zga­dzam z opi­niami, ze pisa­nie n-tych komu­ni­ka­to­row (pew­nie to nie ostat­nia „swieza” apli­ka­cja wyply­wa­jaca spod kla­wia­tury goriona) itp. nie jest naj­lep­szym roz­wia­za­niem (tym­bar­dziej gdy to roz­wia­za­nie niczym szcze­gol­nym sie nie pre­zen­tuje), ze tak to eufe­mi­stycz­nie ujme, ale coz…

    Kazdy obiera swoja droge do celu, jedni robia to bar­dziej medial­nie, inni mniej, a pozo­stali swo­imi osia­gnie­ciami i praca zaskar­biaja sobie sza­cu­nek innych.

    Tru­izmy, tru­izmami, ale kazdy ewo­lu­uje men­tal­nie, dla­tego gorion moze sie jesz­cze popra­wic. Dajmy mu rok, dwa, bedzie lepiej, mowie Wam :)

  48. 10. sty 2007tym0n says:

    Tho­mas:
    Podzi­wiam — w tym kon­kret­nym przy­padku — Twoją wiarę w ludzi. Oba­wiam się bowiem, że jeśli ktoś tak zaczyna to nie wróży nic dobrego. I mówię tu wła­śnie o tym *jak* i *z czym* zaczyna. A mogę coś na ten temat powie­dzieć, bo przed całą aferą nie wie­dzia­łem nawet, kim jest ten czło­wiek.
    Spo­sób auto­pre­zen­ta­cji jest naj­gor­szy z moż­li­wych. I nie cho­dzi mi wcale o ten nie­szczę­sny casus (pascu­deus) z wiki­pe­dią. Dla mnie naj­głup­sze jest to, że ktoś stara się uda­wać kogoś, kim nie jest, nie był i nigdy nie będzie. Spe­cjal­nie napi­sa­łem, że „stara się uda­wać”, bo nie widzę, żeby taki chciał być. A kiedy nie musi/nie chce (uda­wać) to dyso­nans jest tak duży, że nega­tywne wra­że­nie tylko się potę­guje i to przy byle oka­zji (widzę to u sie­bie wyraź­nie). No, aku­rat wul­garne, pro­stac­kie ataki na patrysa czy mma­zura, groźby itp. to nie jest dla mnie bła­hostka, ale tu mam mały pro­blem. Nie wiem czy to już praw­dziwy gorion, dal­sza auto­pre­zen­ta­cja, czy może język per­swa­zji i NLP w jego wyda­niu.
    A z czym zaczyna? Ktoś już tu w komen­ta­rzach (chyba do poprzed­niego wpisu o „powszech­nie koja­rzo­nym”) wspo­mi­nał przy­sło­wie: jak nie potra­fisz, nie pchaj się na afisz. Występ goriona w TVN to jego pierw­szy _celny_ strzał w kolano (dzi­siaj wiem, że już wcze­śniej pró­bo­wał to zro­bić). Od tam­tej pory, dzień za dniem, dowia­du­jemy się coraz wię­cej o tym, jaki naprawdę jest gorion. On sam bar­dzo się stara, żeby poka­zać nam wszyst­kim, co potrafi.

    Popie­ram tych, któ­rzy poru­szają ten temat. Potę­pia­nie takich postaw, bo nie osoby jako takiej (na jego miej­scu mógłby być kto­kol­wiek), jest w inte­re­sie nas wszyst­kich. Tym bar­dziej, że cho­ciaż cho­dzi o uni­wer­salne war­to­ści (zwy­kła prawda, uczci­wość i takie tam) to dzieje się to w her­me­tycz­nym środo­wi­sku. Ludzie z zewnątrz po pro­stu nie wie­dzą, co jest grane. Należy reago­wać. Te reak­cje są różne, ina­czej to robi viedźma, ina­czej patrys, są też takie:
    http://akhbar.itsec.pl/gorion_scc_nasrajwpory.txt
    A ja… zare­ago­wa­łem przy­dłu­gim komen­ta­rzem. Wybaczcie. ;)

  49. 10. sty 2007flexi says:

    22:40 -!- Irssi: #secu­rity: Total of 67 nicks [6 ops, 0 hal­fops, 11 voices, 50 nor­mal]
    22:40 :>
    22:41 http://akhbar.itsec.pl/gorion_scc_nasrajwpory.txt
    22:41 rotfl :)
    22:42 guy chec­ked some wor­king stage app and span­king him­self when found some unfi­ni­shed
    things in it :)
    22:44 he acts like its some kind of nsa eleet ultra hiper com­mu­ni­ca­tion hrhrhr.

  50. 10. sty 2007flexi says:

    hm wycieło nicki.

    22:40 lord­dav :>
    22:41 gorion http://akhbar.itsec.pl/gorion_scc_nasrajwpory.txt
    22:42 gorion rotfl
    22:42 guy chec­ked ome wor­king stage app and span­king him­self when found some unfi­ni­shed things in it :)
    22:44 he acts like its some kind of nsa eleet ultra hiper com­mu­ni­ca­tion hrhrhr.

  51. 10. sty 2007flexi says:

    Pod­nie­ca­nie sie ble­dami robo­czej wer­sji, kto­rej gui i dzia­la­nie jest pro­wi­zo­ryczne jest dosyc smieszne :)

  52. 10. sty 2007cli3nt says:

    Smieszne to jest lan­so­wa­nie sie goriona.

  53. 10. sty 2007carstein says:

    Śmieszne jest publi­ko­wa­nie pro­gra­mów, które są tak prze­raź­li­wie niedorobione.

    Nie zgła­szał­bym pre­ten­sji, gdyby gorion opu­bli­ko­wał źródła i popro­sił o ocenę/komentarz — to by zna­czyło, że zależy mu na roz­woju pro­gramu. Opu­bli­ko­wa­nie jedy­nie kodu wyko­ny­wal­nego suge­ruje, że wcale nie o pro­gram cho­dzi, ale o lans w czy­stej postaci.

  54. 10. sty 2007wojtosz says:

    Tho­mas: pro­szę o nie-nadinterpretowywanie moich wypo­wie­dzi. Poza­tym, ja mówię o mailach z podzię­ko­wa­niami dla goriona, Ty — o kry­tyce. Nie uwa­żasz, że to prze­ciw­stawne treści ?

    Zwró­ci­łem uwagę na 2 per­spek­tywy poru­sza­nych na blogu goriona pro­ble­mów, do któ­rych nawią­zuje w odpo­wie­dzi na komen­tarz Thomas’a tym0n. W bar­dzo trafny spo­sób przed­sta­wia tym0n (i nie tylko On) przy­pa­dek goriona, rów­nież potę­pia­jąc jego postawę.

    Wobec powyż­szego uwa­żam „przy­długi” komen­tarz autor­stwa tym0na za popraw­nie naświe­tla­jący pro­blem, któ­rym w moim prze­ko­na­niu wymaga reak­cji w postaci kon­kret­nych i obiek­tyw­nych zarzu­tów (nie bójmy się tego słowa !) jakie nale­ża­łoby skon­tro­wać z osobą goriona i jego dotych­cza­so­wym „dorob­kiem” inter­ne­to­wym oraz upu­blicz­nie­nie ich.
    Gorion reaguje przy­tom­nie wyłą­cza­jąc komen­ta­rze. Zoba­czymy jak długo przy­tom­ność tą zachowa i czy uda mu się zacho­wać rów­nież twarz w przy­padku kiedy nie­wy­godne dla Niego opi­nie wyjdą poza owo her­me­tyczne środowisko.

  55. 10. sty 2007Mikołaj says:

    Pano­wie, a czy to pierw­szy (men­talny) nasto­la­tek, który bar­dzo usi­łuje się wypro­mo­wać? Tak bar­dzo, że zaczyna sam sie­bie uwa­żać za spe­cja­li­stę w dzie­dzi­nie, w któ­rej tak naprawdę ma mocno śred­nie pojęcie?

    Prze­cież ten facet ze swoim wła­ma­niem nie różni się niczym od nasto­latka dają­cego porady na temat życia i orga­ni­za­cji pracy, począt­ku­ją­cego blo­gera piszą­cego porad­nik na temat blo­go­wa­nia czy wresz­cie neo­fity kom­pu­te­ro­wego, który po paru mie­sią­cach pro­wa­dze­nia bloga kreuje się na spe­cja­li­stę od Web 2.0.

    Takiego lan­ser­stwa jest coraz wię­cej, bo byle pół­głó­wek może odpa­lić bloga, wygła­szać naj­róż­niej­sze idio­ty­zmy tonem Expierda i cen­zu­ro­wać nie­przy­chylne komen­ta­rze. Jedyną metodą na niego jest spo­kojne opi­sa­nie przy­padku na swoim blogu, rze­czowe wytknię­cie błę­dów i pod­lin­ko­wa­nie do innych takich opi­sów.
    Przy odpo­wied­niej licz­bie wpi­sów każdy szu­ka­jący opi­nii na temat takiego lan­sera znaj­dzie wpisy opi­su­jące jego „doko­na­nia” i będzie mógł sobie wyro­bić opi­nię nie tylko na pod­sta­wie auto­pro­mo­cyj­nego beł­kotu, ale też na pod­sta­wie rze­czo­wych komentarzy.

    PS. Wyłą­cza­nie komen­ta­rzy do swo­ich lan­ser­skich wpi­sów nie jest reak­cją ani sen­sowną, ani przy­tomną — dla mnie to dowód tchó­rzo­stwa. Jeśli ktoś ma wiel­kie par­cie na szkło, powi­nien mieć też grubą skórę na tyłku, żeby go odłamki szkła nie poraniły…

  56. 10. sty 2007bazyl says:

    Jedni nazy­waja to kom­plek­sem malego, inni po pro­stu niska samo­ocena. Odno­sze jed­nak wra­ze­nie, ze wla­snie taki syn­drom jest prze­ja­wiany i w tym przypadku.

    Nie omiesz­kac tez dodac, ze tez taki etap w zyciu prze­sze­dlem. Wiel­kiego trol­lo­wa­nia i sztucz­nego lanserstwa.

    Na szcze­scie ja z tego wyro­slem. A przy­gry­wany tu przy­pa­dek pana PiJeja — nie.

    Brak mozli­wo­sci ocen­zu­ro­wa­nia inter­netu ma swoje wady. Ale tez jedna zalete.

    Minie pare lat a nasz osob­nik wroci na Wiki­pe­dia jako wzor typo­wego trolla o spo­rych bra­kach w samokrytyce.

    Ale to za pare lat. A teraz po pro­stu trzeba kole­sia zlac.

  57. 10. sty 2007wojtosz says:

    Miko­łaj: przy­tom­ność goriona została prze­zem­nie celowo sfor­mu­owana w ten a nie inny spo­sób — zamie­rza­łem przed­sta­wić zacho­wa­nie goriona z prze­ką­sem.
    moim błę­dęm jest tu nie­wy­star­cza­jąco jasny spo­sób przed­sta­wie­nia sesu zda­nia. widzę, że znów muszę uwa­żać na styl językowy :)

    zga­dzam się, aby jed­nym ze spo­so­bów na poka­za­nie praw­dzi­wego obli­cza goriona było umiesz­cze­nie przez zain­te­re­so­wa­nych nonatki na swoim blogu.
    Jak by nie było — roz­wią­za­nie takie przy­nie­sie gorio­nowi nie­wąt­pliwą sławę. Nie­stety, bio­rąc pod uwagę powyż­sze komen­ta­rze — nie będzie ona miała wielu pozy­tyw­nych odcieni.

    bazyl: piszesz, ażeby odpu­ścić (jak rozu­miem) gorio­nowi, a tym samym pozwo­lić kon­ty­nu­ować jego dąże­nia do prymu. Jak by nie było: jest to jedno z roz­wią­zań — a nuż gorion do tego stop­nia popad­nie w samo­za­chwyt, że nastąpi jego samo­czynny upa­dek, jako kolosa na gli­nia­nych nogach..

  58. 10. sty 2007pavlov says:

    Pro­po­nuje zalo­zyc anty bloga Goriona i komen­to­wac jego kazdy wpis odno­snie bez­pie­czen­stwa, pro­gra­mo­wa­nia itd. Moze wkoncu dotrze to ludzi ze to zwy­kly ilu­zjo­ni­sta, a nie spe­cja­li­sta ds. bez­pie­czen­stwa danych komputerowych.

  59. 10. sty 2007wojtosz says:

    nie­stety, domena iluzjonista.pl jest już zajęta ;-)

  60. 10. sty 2007wojtosz says:

    a teraz na serio.
    pavlov: nie uwa­żasz, że zało­że­nie takiego bloga to (mówiąc deli­kat­nie) poważna sprawa ?

  61. 10. sty 2007Patrys says:

    Blogi anty-cokolwiek będą brane tak samo poważ­nie jak my bie­rzemy notki u Pawła. Ja nie mam zamiaru się kre­ować na anty­go­rio­ni­stę, kry­ty­kuję tylko uze­wnętrz­nia­nie swo­jego nar­cy­zmu w taki spo­sób, jak to było i jest widać. On jest nie­groź­nym świrem (z całym sza­cun­kiem, nie umiem ina­czej nazwać wyznaw­ców NLP), ale jego pro­pa­ganda jest szko­dliwa dla innych ludzi, któ­rzy jego poglą­dów zwe­ry­fi­ko­wać nie potrafią.

    Swoją drogą, jego nagłó­wek głosi, że miarą suk­cesu jest liczba posia­da­nych wro­gów. Panie Pawle, nawet na wroga trzeba sobie zasłu­żyć, jest róż­nica mię­dzy publicz­nym uka­mie­no­wa­niem, a zosta­niem pośmie­wi­skiem numer jeden. To ostat­nie jest miarą suk­cesu tylko w branży kabaretowej.

  62. 10. sty 2007pavlov says:

    woj­tosz, dla­czego sadzisz ze taki blog bylby powa­zna sprawa? Nie bylby komen­to­wany tam Gorion (zacho­wa­nie, slowa, wyglad itp) ale jego kosmiczne pomy­sly poru­szane na lek­cjach infor­ma­tyki w tech­ni­kach ;-) Do osoby Goriona tak naprwde nie mam nic, nato­miast gdy czy­tam jego notki nt. roz­nych cie­ka­wych apli­ka­cji czy sztu­czek to cza­sem juz nie musze na basha wcho­dzic :P

  63. 10. sty 2007wojtosz says:

    pavlov: może to nie­zbyt pro­fe­sjo­nalne podej­ście dzien­ni­kar­skie a’la Kuba Woje­wódzki, ale nie zasu­ge­ro­wa­łem się cało­ścią Two­jej wypo­wie­dzi, a jedy­nie czę­ścią „Pro­po­nuje zalo­zyc anty bloga Goriona”.
    Oczy­wi­ście, Twoje spro­sto­wa­nie wpro­wa­dza dys­ku­sję na pra­wi­dłowy tor.

  64. 10. sty 2007_h says:

    Czu­jac sie oszu­ka­nym i chcac sie wyza­lic posta­no­wi­lem dodac komen­tarz na blogu, ktory nie­jako zna­la­zlem dzieki gorionowi.

    Pewien czas temu, na jed­nym z kana­low widzac topic na ksztalt ‘dzis w TVN gorion’ uzna­lem to za zart. Osoba, ktr­rej nie widac na kanale, o kto­rej nie sly­sza­lem lub nie prze­czy­ta­lem w zadnym z servi­sow. Nick, kto­rego nie koja­rze z zadnym nazwi­skiem. Stwier­dzi­lem, ze to glupi dow­cip ope­ra­to­row, do momentu obej­rze­nia ‘Traz My’.

    W tym momen­cie zylem w prze­ko­na­niu, ze nigdy nie wia­domo co sie dzieje za Two­imi ple­cami. Gorion poka­zal cos co nie jest wia­dome przez spo­le­czen­stwo. Poka­zal sla­bosc zabez­pie­czen sys­te­mow, nie wazne czy rza­do­wych czy jakich innych. Uzyl do tego nie­zbyt zaawan­so­wa­nych tech­nik, ktore moze pojac kazdy, kto ma jakies pod­stawy pro­gra­mo­wa­nia i zna­jo­mosc chocby HTML/PHP. Stwier­dzi­lem — spoko, chlo­pak jest nagry­wany, obok niego sie­dza przed­sta­wi­ciele poli­cji, nie moze poka­zac zbyt duzo, bo bedziemy mieli aresz­to­wa­nie na zywo.

    Pare dni pozniej zna­la­zlem jego slynny wpis na Wiki. I teraz opi­sze na jakim sta­no­wi­sku zosta­lem zbie­ra­jac infor­ma­cje, i reagu­jac na jego zachowania.

    1. Gosc ma poje­cie o czyms, ale nie dane mi bylo wie­dziec tego, bo popro­stu to ktos kto cos potrafi.
    2. Jest w TV (nie wie­dzia­lem, ze sam sie zglo­sil), czyli jest osoba, ktora ma cos kon­kret­nego do powie­dze­nia. Choc po pro­grami uzna­lem, ze moze wie­dza i jej prze­ka­zy­wa­nie nie musza isc w parze.
    3. Wiki­pe­dia — OK, kazdy popel­nia bledy.

    Oczy otwo­rzyly mi zagadki ste­ga­no­gra­ficzne oraz komu­ni­ka­tor. Po tra­fie­niu na blog goriona, idac za lin­kiem gdzie trzeba bylo cos ZLAMAC/POLICZYC/ZNALEZC co bylo dyk­to­wane moim odru­chem grze­ba­nia i suz­ka­nia w niczym. I tak zaczely sie przy­padki, ktore kazaly zakwa­li­fi­ko­wac mi jego umiejetnosci/wiedze z zakresu kryp­to­gra­fii i ste­na­go­grafi do niedostatecznej/nieodpowiedniej. Sam nie bedac krypt*m.

    Opi­sze to z pkt widze­nia pli­kow jakie wysta­wial.
    BMP — nic nie wiem, gdzies sa dane. OK 1. pro­gram nic nie daje, pisze kolejny row­niez nic, pisze trzeci — stwier­dzam, nie­mo­zliwe, zeby bylo zasto­so­wane tutaj cos nowego — prze­ciesz to mial byc cze­lendż. Pierw­sze wat­pli­wo­sci — skoro mozna puk­nac to pierw­szym lep­szym pro­gra­mem w sieci, to chyba pro­gram G. nie jest czyms wyjat­kowy. Druga sprawa, bedac pod­nie­cony cala sytu­acja, napi­sa­lem wla­sny koder, zmo­dy­fi­ko­wa­lem BMP, posla­lem i do tej pory nie dosta­lem odp., chodz G. dekla­ro­wal sie, ze potrze­buje jesz­cze dzien. A nie zro­bi­lem tam nic wybit­nego, jedy­nie innego.

    TXT — Opis (na chwile aktu­alna chyba reda­go­wany, aby paso­wal do realiow) mowil — txt z zako­do­wana NIESZYFROWANA/NIEKODOWANA infor­ma­cja. Wiec jesli ktos wpadl na to, ze jest to kodo­wa­nie Hof­f­mana to szcze­rze gra­tu­luje, a jak odgadl drzewo ASCII o ktore byl oparty aku­rat w tym przy­padku algo­rytm, to powi­nien grac na lote­rii. Ale od czego jest inter­net — SNOW roz­wial moje wat­pli­wo­sci. Powie­dzial co sie­dzi w srodku itd, oraz to, ze nie kodo­wana wia­do­mosc jest potrak­to­wana kodo­wa­niem Hof­f­mana z nie­ty­po­wym dla pol­skiego jezyka angiel­skim drzewem :/

    JPGIMHO to byla zalosc nad zalo­sci :/. Po pierw­szych 15 s, doko­na­lem dru­gich ogle­dzin pliku, zeby okre­slic sume kon­tro­lna ;) (ilosc zna­kow). Poli­czy­lem oka­zalo sie, ze jest OK.

    WAV — nie mam czasu na zaj­rze­nie, bo musial­bym napi­sac prog do ana­lizy, a jest hmm sesja.

    Komu­ni­ka­tor — na pierw­szy rzut oka, bez scia­ga­nia wie­dzia­lem, ze przy dwoch NATach bedzie pro­blem, ale ja o sie­ciach nie mam pojecia.

    Pod­su­mo­wu­jac:
    1. Jego wie­dza jest wyuczona, odtwa­rzalna i oparta na dotych­cza­so­wych roz­wia­za­niach (BMP — pierw­szy lep­szy prog, TXTSNOW, JPG — kopio­wa­nie binarne; gdzie sam TXT mozna wyko­rzy­stu­jac WS wyko­rzy­stac do ukry­cia wielu infor­ma­cji — BEZ KODOWANIA HOFFMANA lub kaz­dego innego)
    2. Jego wypo­wie­dzi sa niescisle/redaguje bloga (przy­klad nie­ko­do­wany TXT, lub ;obfu­ska­cja; przkazu na stro­nie)
    3. Brak rela­cji z oso­bami, ktore go kry­ty­kuja. Duzo gada :/

  65. 10. sty 2007xero666 says:

    woj­tosz: „Tho­mas: pro­szę o nie-nadinterpretowywanie moich wypo­wie­dzi. Poza­tym, ja mówię o mailach z podzię­ko­wa­niami dla goriona, Ty — o kry­tyce. Nie uwa­żasz, że to prze­ciw­stawne treści ?”

    Zwra­cam honor, wie­czor juz byl i zle prze­czy­ta­lem wypo­wiedz, mysla­lem, ze odno­sisz sie do osob, kto­rym gorion dzie­kuje, a ja taka o dziwo bylem i to chyba za ta nie­po­lska sen­ten­cje Freuda do ste­ga­no­gra­ficz­nych tworow…

    _h: „Opis (na chwile aktu­alna chyba reda­go­wany, aby paso­wal do realiow) mowil — txt z zako­do­wana NIESZYFROWANA/NIEKODOWANA informacja.”

    gorion: „Infor­muję także, iż nie korzy­sta­łem z żadnych dodat­ko­wych algo­ryt­mów szy­fru­ją­cych, nie usta­wia­łem żadnego klu­cza dla ukry­wa­nej infor­ma­cji, tak aby moż­li­wie jak naj­wię­cej osób mogło popraw­nie odszy­fro­wać ukrytą infor­ma­cję — jest to w końcu tylko zabawa.”

    Nie pamie­tam juz jak w ory­gi­nale to brzmialo (jezeli byla jakas zmiana jak mowisz), teraz nic o kodo­wa­niu nie ma.

    Nie­stety zagadki byly (czy tam beda zapewne) ten­den­cyjne. Z TXT poczat­kowo mysla­lem, ze na bazie WS Morse’a uzyl i byloby to nie­ba­nalne, bo kod jest prze­cin­kowy, ale z tego samego wzgledu jed­nak zarzu­ci­lem pomysl, trzeba by prze­ciez tez deko­der napi­sac, ktory gene­ro­walby wiele wyni­kow i celem byloby wylo­wie­nie wla­sci­wej infor­ma­cji, a wygod­niej z korzy­stac z ist­nie­ja­cego snowa (ktory choc bar­dziej zaawan­so­wany jest latwo dostepny i namierzalny).

    Jak bedzie MP3 pew­nie MP3Stego wystar­czy (oby nie…).

    tym0n:
    Hmm, trudno sie nie zgo­dzic. Mimo wszystko mysle, ze ochlo­nie.
    Pazy­wiom, uwidim.

    P.S. Sorry za zmiane nicka z tym wpi­sem (wiem, ze to przed­szkolne dzia­la­nie), ale uzy­cie poprzed­nio nie nicka podyk­to­wane bylo tylko tym, ze gorion na blogu uzyl cze­sci pola From z maila miast mojego nicka, kto­rym sie pod­pi­sa­lem, a ze zle zro­zu­mia­lem wypo­wiedz woj­to­sza, za co jesz­cze raz prze­pra­szam, chcia­lem nic­kiem usy­tu­owac sie w gorio­now­skiej cza­so­prze­strzeni, ktora ze swo­jego bloga ksztal­tuje, aby nie byc czlo­wie­kiem zupel­nie zni­kad. Moze to i lepiej, ze nie padl tam moj nick, bo gorio­now­skie podzie­ko­wa­nia beda powoli (o ile jesz­cze nie) osia­gac range per­so­nal­nej depre­cja­cji i ska­zy­wac na bani­cje w nie­go­rio­no­wym swie­cie do innego, pew­nie gorionowego ;]

  66. 10. sty 2007wojtosz says:

    xero666 (AKA: Tho­mas): nie ma pro­blemu, każdy może popeł­nić błąd, dzię­kuję za Twoje sprostowanie.

  67. 10. sty 2007Piotr Konieczny says:

    Może ktoś śledzi komen­ta­rze, a jesz­cze nie wie… http://hacking.pl hacked.

  68. 10. sty 2007NNB says:

    Nie ma to jak wła­mać się na hacking.pl — już w zasa­dzie mogą go spo­wro­tem nie otwie­rać ROTFL

  69. 10. sty 2007divAK says:

    http://hack.pl/hacked/www.hacking.pl

  70. 10. sty 2007pavlov says:

    Bywa ;-) ROTFL.

  71. 10. sty 2007jakub says:

    Ja pro­po­nuje zapo­znać się z http://platyna.platinum.linux.pl/gorion

  72. 10. sty 2007cli3nt says:

    http://wklej.org/id/a9b2324309

  73. 11. sty 2007ktos says:

    gorion » jakaś klientka mi napi­sała w mailu
    gorion » czy wysłać mi swoje stringi :))
    gorion » że widziała mnie w tv.
    gorion » lol

  74. 11. sty 2007Tomash says:

    Obczaj­cie ostat­nią notkę na blogu Goriona :D

    Deli­cje:
    „Dla­tego dzię­kuję wszyst­kim tym, któ­rzy swym zawist­nym wymy­śla­niem coraz to now­szych kłamstw oraz wymy­ślo­nych logów roz­mów (z rze­komo moim udzia­łem), umiesz­cza­niem zmo­dy­fi­ko­wa­nych gra­ficz­nie foto­gra­fii, wyzy­wa­niem mnie, próbą zastra­sza­nia, cią­głym gro­że­niem mi, moty­wują tak naprawdę do jesz­cze więk­szego prze­ciw­sta­wie­nia się im.”

  75. 11. sty 2007Mikołaj says:

    Pyta­nie do star­szych wie­kiem komen­tu­ją­cych. Czy to tylko ja mam takie wra­że­nie, czy on zaczyna przy­po­mi­nać Buzdygana?

  76. 11. sty 2007carstein says:

    Nigdy do niczego się nie przy­zna­waj. Jeśli zła­pią cię pija­nego w aucie, mów, że nie piłeś. Jeśli znajdą ci dolary w kie­szeni, mów, że poży­czy­one spodnie. A jeśli zła­pią cię za rękę, to mów, że nie twoja ręka…”

  77. 11. sty 2007Tomash says:

    Miko­łaj: AFAIK już dawno przy­po­mi­nał, swo­imi groź­bami karal­nymi. Teraz chyba stara się napro­sto­wać i już tak nie wyska­kuje. Poza tym Buz­dy­ga­nowi podobno zda­rzało się prze­cho­dzić od słów do czynów.

  78. 11. sty 2007tdi says:

    @carstein: obra­zasz stu­den­tow infor­ma­tyki, takie pro­gram kazali nam pisac na 1 seme­strze w Del­phi (gorion napi­sal swoj w Borlandzie)

    @Mikołaj: Buz­dy­gan, dokładnie ..:)

    ogól­nie gorion to taki sam twór jak i reszta, pop ma man­da­ryne, muzyka kla­syczna ma rubika, akto­rzy mają mrocz­ków, a my mamy goriona. Tyle że jest faj­niej­szy bo dostar­cza o wiele wię­cej rozrywki.

  79. 11. sty 2007Mikołaj says:

    @ Tomash: Buz­dy­gan nie tylko stra­szył, rów­nież kre­ował sie­bie na guru w wielu dzie­dzi­nach i w nie­mal iden­tyczny spo­sób usi­ło­wał zdys­kre­dy­to­wać swo­ich opo­nen­tów. Śred­nio mu to wycho­dziło, ale fakt jest faktem.

    @ tdi: My mamy nie tylko goriona, mamy rów­nież swo­jego fana­tyka. Na swój spo­sób są bar­dzo podobni do siebie…

  80. 13. sty 2007Sardzent says:

    hmmmmm … a po co zakla­dac anty-bloga :) tu jest juz ladny watek :)

  81. 13. sty 2007ciekawski says:

    Panie Patryku, czy oskar­że­nia imć Goriona-Głupiego-Jak-Gorion we wpisie:

    http://paweljablonski.bblog.pl//wpis,zbior;kilku;informacji;na;temat;bledow;it,1267.html

    mają jakieś podstawy?

  82. 13. sty 2007Patrys says:

    cie­kaw­ski:

    Zga­dza się, zna­leź­li­śmy podat­ność na CSRF w sys­te­mie bblog.pl. Sche­mat jest pro­sty — na dowol­nej stro­nie w inter­ne­cie wystar­czy umie­ścić odno­śnik do zewnętrz­nych danych, o for­ma­cie takim, jak te zacy­to­wane na jego blogu.

    Jest to atak o tyle cie­kawy, że skie­ro­wany na kon­kret­nego użyt­kow­nika. Sche­ma­tów prze­pro­wa­dze­nia jest wiele. Mój żart był jedną z naj­try­wial­nie­szych moż­li­wo­ści i sto­so­wał odno­śniki umiesz­czone jaw­nym tek­stem. Poświę­ca­jąc minutę wię­cej, moż­naby sko­rzy­stać z mod_rewrite i prze­kie­ro­wać np. zdjecie.jpg na odpo­wiedni adres dopiero po stro­nie ser­wera, zaś w jaw­nym tek­ście umie­ścić tylko odwo­ła­nie wyglą­da­jące na nie­winny obrazek.

    Mam nadzieję, że bblog.pl załata swoją apli­ka­cję, bo atak zali­cza się do grupy man in the mid­dle i jest o tyle cie­kawy, że fizyczne ska­so­wa­nie notki odbywa się przez zalo­go­wa­nego pra­wo­wi­tego wła­ści­ciela bloga.

    Jako naj­prost­szą metodę zabez­pie­cze­nia pole­cam wyge­ne­ro­wa­nie uni­kal­nego klu­cza dla każ­dej sesji i umiesz­cze­nie go w sesji, gdzie nie może zostać podej­rzany nawet przez prze­glą­darkę zalo­go­wa­nego użyt­kow­nika, następ­nie klucz taki należy dołą­czyć do wszyst­kich odno­śni­ków, które wyzwa­lają nie­od­wra­calne akcje (usu­nię­cie notki, zmiana kate­go­rii itp.). Zwy­kłe porów­na­nie otrzy­ma­nego klu­cza z tym zapi­sa­nym wcze­śniej pozwoli zapo­biec wszel­kim wywo­ła­niom CSRF.

  83. 13. sty 2007carstein says:

    Szkoda, że gorion nie zła­pał się w pułapkę — no ale nie zna on dnia ani godziny.

    Komen­tu­jąc jed­nak język, któ­rym gorion się posłu­guje można stwier­dzić, że cią­gle nie opu­ścił on przedszkola.

  84. 13. sty 2007carstein says:

    Zapo­mnia­łem dodać, że na blogu goriona jakoś bra­kuje mi wyja­śnie­nia szcze­gó­łów tech­nicz­nych na temat ataku patrysa. Podej­rze­wam, że po pro­stu nie zro­zu­miał on w jaki spo­sób atak miał zadzia­łać — dla­tego wła­śnie nazywa on taki atak total­nym dnem.

    A sam atak? Cóż — jest on pro­sty i sku­teczny. I dokład­nie o to chodziło.

  85. 22. sty 2007Dziki says:

    Och, ach, ten com­mu­ni­ca­tor jest 1337, chrza­nić Jab­bera, zmie­niam pro­fil bloga i zaczy­nam pisać o Gorion­Gadu :P

    A tak nawia­sem — sami napę­dza­cie Gorion-Marketing. Wcho­dzę na główną Jog­gera — Gorion. Wcho­dzę na czę­sto odwie­dza­nego bloga — Gorion. Szu­kam cze­goś w sieci — Gorion. Gorion, Gorion, Gorion. Jest go wię­cej niż agen­tów Smi­thów w Matrix — Revolutions.

    Odno­szę wra­że­nie że nie­któ­rzy ludzie nie wie­dzą że naj­prost­szym spo­so­bem na takiego czło­wieka jest mil­cze­nie? Niech sobie sie­dzi, niech sobie pisze ten swój komu­ni­ka­tor któ­rego uży­wać będzie co naj­wy­żej on sam. Po co robić mu dar­mową reklamę?

  86. 22. sty 2007virgo says:

    Zmiana pla­nów…

    Chcia­łem w końcu napi­sać coś kon­struk­tyw­nego, tj. prze­for­war­do­wać to co dosta­łem od Gaw­rona na IM, ale moją uwagę sku­piła ponow­nie panu­jąca Goriono-mania (pod powyż­szymi lin­kami znaj­dują się kolejne, drą­żące temat jesz­cze bardziej). [.….

  87. 22. sty 2007Azrael Nightwalker says:

    Nie tylko Gorion się lan­suje — cały hacking.pl.
    Szcze­góły u Offtzy: http://offtza.pl/?a=single&id=209

  88. 25. sty 2007dos_gorion_gadu says:

    :)

  89. 25. sty 2007http://dely.openid.pl/ says:

    Pamię­taj­cie, że Linuksy też na początku nie wyglą­dały tak cukier­kowo :D

  90. 6. lut 2007Dziki says:

    2:37 na osi, czas spać. Mia­łem tego nie robić, ale — widzę że jed­nak zro­bię. Czas napi­sać coś o gorion-gadu. Ale to jutro (dzisiaj?)

Write a comment:

Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.5 Poland
This work by Patryk Zawadzki is licensed under a Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.5 Poland.