Opublikowali nawet prezentację skierowaną do potencjalnych inwestorów. Jak napisał Marcin Jagodziński, wynika z niej absolutnie nic. Miałem za to dość abstrakcyjne skojarzenie związane z ostatnim slajdem, podsumowującym zalety spółki.
Ostatni zajazd syndyka
Akt pierwszy, scena pierwsza
Rok 2000, upadłość ogłasza Astra-Zenith S.A. Syndyk masy upadłości przybywa, by zawiadomić o zajęciu majątku na czas rozliczenia się z wierzycielami.
V-ce Prezes Zarządu ds. Marketingu (M) zwraca się do V-ce Prezesa Zarządu ds. Finansowych (F).
- (M): Ach, smutne to czasy. Syndyk przybywa.
- (F): Zaprawdę smutne. Po cóż jednak syndyk w progach naszych?
- (M): Podobno gotówka sprowadza go w nasze strony. Długi porobiłeś pewnie, nicponiu.
- (F): Jakże to, nic nie wiem. Komu możemy być winni kasę?
- (M): Możemy być wszystkim!
Słychać stukot kopyt na gościńcu, obaj wychodzą przywitać syndyka.

Zaprawdę :>
A prezentacja rzeczywiście jest porażająca. Gdybym na jej podstawie miał inwestować, to chyba wolałbym kasę przepić ;)
Fixed.
Najbardziej w tej prezentacji podoba mi się to, że napisali “opanujemy świat,” ale ani słowa o tym, jak mają zamiar to zrobić i na jakie korzyści mogę liczyć przy inwestycji. Inwestycja bez gwarancji zwrotu — idealny pomysł na biznes ;)
tak czy siak na początku opłaca się kupić trochę akcji i zarobić na wydmuszce
-Co dzisiaj będziemy robić móżdżku?
-Jak to co? Spróbujemy opanować świat, Pinky!
Oooo, nawet Web 2.0 się pojawiło, Dotcom bubble 2.0 się zbliża oj zbliża…
Nie wiem, czy na tych akcjach da się zarobić. Co prawda teraz wszystko ma niezłe przebicie, ale przy takich prezentacjach może to się skończyć średnio przyjemnie.
Teraz pozostaje tylko czekać na kolejną firmę obuwniczą, która postanowi zrobić port…, pardon, Web 2.0. W sumie takie zajaksowane buty mogą być hitem rynkowym…
no jak widać “możemy wszystko” ma swoje precedensy w historii naszej giełdy ;)
=> Mikołaj, Ty sobie jaj nie rób, bo mój pozew przeciwko prezesowi *tamtej* firmy obuwniczej już 25 miesięcy w sądzie na swój czas czeka :(
Podoba mi się layout prezentacji. Jest czytelny i przyjemny dla oka.
Jakie piękne wnioski na jednym ze slajdów:
> stworzyliśmy internetową społeczność
To tak, jakby producent kopert orzekł, że jego klienci tworzą community. Zawsze myślałem, że ludzie instalują gg, bo chcą się skontaktować ze znajomymi, a nie na odwrót. Chyba, że ja czegoś nie rozumiem.
> Gadu-gadu to styl życia
To pozwolę sobie pozostawić bez komentarza, chyba autor faktycznie chce opanować świat :)
Wy chyba dalej nie lapiecie, ze to zwykla managerska papka.
Popracujcie troche w wielkich korporacjach, to poczujecie ten klimat na sobie.
“It’s not a problem! It’s a chalenge!” i tego typu bzdury ;]
Nie ma sie czym przejmowac. Jestesmy z troche innego swiata. Oni nie rozumieja nas - my ich.
Tak to zostawmy. Zyjmy i dajmy zyc innym.
bazyl:
Znajdź mi tam plany inwestycyjne. Bo widzę błaganie o 75 milionów, widzę, że chcą za to “przejąć podmioty,” ale ni cholery nie widzę, jakie i po co.