W ramach nowej zabawy napadł mnie Paweł. W skrócie chodzi o to, że wytypowana osoba musi opublikować pięć nieznanych faktów ze swojego życia. Potem musi wybrać pięć następnych osób, które podlegają tym samym zasadom.
Czego pewnie nie wiecie
- Jestem dzieckiem komputerów. Kiedy szedłem do zerówki, potrafiłem w miarę płynnie czytać. W pierwszej klasie nauczyłem się systemu szesnastkowego, byłem wtedy dumnym posiadaczem Atari 130 XL i prenumeratorem Bajtka. Później pojawiła się Amiga 500 (1MB CHIP, 2MB FAST, dysk twardy 40MB), którą z kolei zastąpił 486 DX4/100.
- Nie umiem gotować. Ze sprzętem elektronicznym potrafię zrobić wszystko, potrafię naprawić większość mechanicznych urządzeń, matka nauczyła mnie nawet robić na drutach. Moje zdolności kulinarne ograniczają się do pieczenia mięs i robienia jajecznicy (no, potrafię jeszcze ugotować makaron albo przygrzać mrożonki).
- Angielskiego nauczyłem się sam, początkowo oglądając kreskówki na zachodnich kanałach, a potem śledząc BBC. W szkole średniej wstępny egzamin zakwalifikował mnie do grupy zaawansowanej. Przestraszyłem się i poprosiłem o zapisanie do średnio zaawansowanej. Od tego czasu co semestr proszono mnie o zmianę grupy.
- Jednym z moich hobby jest masaż. Kobiet. Podobno jestem w tym niezły, chociaż nigdy na żadnym kursie nie byłem. Zawsze w pobliżu łóżka znajdziesz u mnie olejek eteryczny albo oliwkę Johnsona.
- Zdarza mi się być poligamistą, nie stronię od kobiet, a jednak jest jedna, dla której byłbym gotów zrobić wszystko, zostawić cały swój świat i choćby jutro wyjechać na Kamczatkę. Na szczęście nie jest zainteresowana, bo co ja bym robił na Kamczatce?


by CoSTa
26 lut 2007 at 01:48
chwalipięta :)
cię choroba, widzę, że moje samodzielne nauczenie się czytania w przedszkolu (cel: przeczytanie książeczki „tygrys o złotym sercu”) to żadne tam osiągnięcie cywilizacyjne :/. ale z masażem mam podobnie :). angielskiego jak widzę nie uczyłeś się koszernie. true fani atari łupali w przygodówki ze słownikiem przy boku i wciągali słówka. różnimy się w kwestiach wykorzystania kobiet — ja tam wolę jedną a solidnie :)
by Patrys
26 lut 2007 at 02:35
Jakbym się chwalił, to bym napisał, że miałem przy Atari magnetofon z Turbo 3000 i stację dyskietek 5.25″ California Access ;)
by Ania
26 lut 2007 at 06:42
Ładnie, ładnie. A ja Ciebie nie wybrałam bo pomyślałam „eee Patrys się nie będzie bawił w taką dziecinadę…” ;p
W sumie fajnie, że się pomyliłam.
by CoSTa
26 lut 2007 at 08:56
patrys: mnie ominął etap turbo — od razu skok na CA :)
fuck! kupię sobie. nie ma bata — kupię sobie 130XE i będę szpanował przed córką :)
by Paweł Tkaczyk
26 lut 2007 at 10:54
Atari? Tfu, na psa urok. Jakbym wiedział, to bym Cię nie wybrał. Ja miałem Commodore :D
by Reinmar
26 lut 2007 at 11:47
Patrys — kto Cię uczył w LO angielskiego? ;]
by bazyl
26 lut 2007 at 11:50
No no. Ciekawych rzeczy można się o kolegach dowiedzieć:)
Siwą przeczytałem, Ciebie teraz. Widziałem pingi na parę osób, które też z chęcią poczytam :)
Zobaczymy jak to będzie :D
by Luke Mica
26 lut 2007 at 20:59
następny z Atari w życiorysie? ;)
by frob
28 lut 2007 at 13:30
Czy ja jestem taki stary czy moze tak uzalezniony ze moim pierwszym PC byl 286 bez twardziela, a system ladowalem z flopa 5’25?
by Patrys
28 lut 2007 at 16:29
frob:
Normalni ludzie mieli w tym czasie Atari/Amigę ;)
by Aśka
05 mar 2007 at 01:31
Makaron rzeczywiście potrafisz ugotować, no i na tym się kończą Twoje zdolności kulinarne(pieczenia mięs nie sprawdzę ;)).
A kurs masażu, moim zdaniem nie jest Ci potrzebny. Robisz świetny masaż i bez niego ;)
Pingback
by Pięć rzeczy, których na pewno byście nie chcieli wiedzieć at nbw@generatedcontent.com
05 mar 2007 at 12:50
[…] Padło i na mnie. Nie przepadam za łańcuszkami, ale tym razem zrobię wyjątek. Wyjątek wyjątkowy, ponieważ nie mam już kogo wywołać do tablicy — wszyscy moi znajomi już byli — więc troszkę rozbuduję swoje wypowiedzi. […]
by j99
06 mar 2007 at 18:59
sledzac bbc? tzn?
by Patrys
07 mar 2007 at 15:53
To znaczy, że oglądałem ichnią telewizję, jak zapewne można się domyślić.