Cenzura strikes back

Banda wyjątkowych specjalistów od pornografii, nie wątpię, że po dłuższym posiedzeniu plenarnym, mającym na celu zapoznanie się z dostępnymi materiałami, postanowiła zakazać jej posiadania. Nawet nie sprzedaży, posiadania.

Skomentuję krótko — brak mózgu powinien być karany dożywotnim więzieniem. Karać posłów PiS za nieposiadanie.

Przyłączam się do boli.blog.pl i oświadczam, że jeśli to przejdzie, to tu, na tym blogu, umieszczę własną rozebraną fotkę.

PS: Jako, że wejdziecie tu po opublikowaniu fotki, będziecie posiadać jej kopię w pamięci komputera (i drugą, w pamięci podręcznej na dysku), więc automatycznie podlegacie karze pozbawienia wolności do jednego roku. Beware!

53 » odpowiedzi dla wpisu “Cenzura strikes back”


  1. 1 misiekf

    Ja byłem przed publikacją…
    do akcji się przyłączam :]

  2. 2 Ania

    To ja czekam na fote :P

  3. 3 siwa

    Ja uważam, że to świetny pomysł!!!
    A fotki powinniście umieścić prewencyjnie, zanim te cenzurę wprowadzą.

  4. 4 Piotr Usewicz

    Pfff… Porazka jakas…

  5. 5 Michał Lipek

    Zastanawia mnie jedno. Jak robisz znak pauzy “—”? :) Sięgasz do tablicy znaków, czy da się to wywołać jakoś klawiaturą?

  6. 6 xyh

    Piłka jest zaje..fajny z tymi swoimi pomysłami. Może jeszcze każą wszystkim zacementować genitalia? Tak prewencyjnie..

  7. 7 Patrys

    Michał:

    —, –

  8. 8 Cachotterie

    Ja czekam na kolejne ustawy, dzięki którym PiS zdobędzie dozgonną wdzięczność Ojca Dyrektora :
    - więzienie za seks pozamałżeński
    - więzienie za stosowanie antykoncepcji
    - więzienie za przeżycie orgazmu (w końcu seks ma służyć prokreacji, a nie przyjemności!)
    - więzienie za masturbację

    More ideas anyone? :>

  9. 9 Nivertius

    Cachotterie: więzienie za seks.
    W końcu dzieci są darem Boga a nie wynikiem stosunku seksualnego. ;-)

  10. 10 qx

    Że tak poofftopiczę… emdaszy i endaszy (i dedaszy też) mam wyżej dziurek w nosie - w pracy oczywiście. W htmlu wpisanie tych cudeniek nie sprawia problemu, ale proponuję w gedicie się pobawić. W MSW*rd, C*relu czy aplikacjach Ad*be klikam z lewym altem 0150 lub 0151 na klawiaturze numerycznej i kiedy po takim combo puszczam alt - nieklawiaturowy dasz się zjawia (i nie tylko dasz potrafi wyskoczyć!).

  11. 11 Patrys

    Cachotterie:

    Za seks z otwartymi oczami lub/i przy zapalonym świetle też powinni wsadzać, przecież to ostra pornografia.

    Ciekawe, kiedy zabronią pisać i mówić o seksie. “Jest tam, słyszałem, jak powiedziała jego penis, brać ją!”

  12. 12 Vroobelek

    ja tam się nie znam, ale rozbierana fotka to jeszcze nie będzie pornografia. musisz coś ostrzejszego wymyśleć. ;-)

  13. 13 Luke Mica

    /offtopic/ śmiesznie ten mój ping wygląda na tle tych komentarzy :)

  14. 14 Łukasz Horodecki

    Vroobelek: nie bój się, Patrys jakiegoś tentacle tu opublikuje i pójdzie siedzieć na 10 lat.

    A co do zakazu - jestem za, ale to i tak za mało. Mam nadzieję, że Piłka i S-ka pójdą dalej. Seks powinien być dozwolony tylko gdy służy prokreacji i oczywiście tylko w pozycji “na misjonarza”. Inne przypadki to zwykłe zboczenie, które powinno być karane jak najciężej.

  15. 15 Wojtosz

    Patrys: ja, jako mający orientację hetero, nie bardzo mam ochotę oglądać męski negliż, ale rozumiem też aplauz ze strony pań ;-)

    A teraz poważnie. Czy dla kobiety widok nagiego ciała innej kobiety jest pornografią ? Jak dalece możemy kreślić granice erotyki, aby nie została nazwana pornografią ?

    Liczę, że na te i inne pytania znajdziemy odpowiedź w owej ustawie. Niestety, mamy tu doczynienia z kolejnym absurdem, który ma na celu zwrócenie uwagi mediów i społeczeństwa w stronę PiS. W takich sytuacjach zwykle bulwersujące stają się przepychanki jakie powstają pomiędzy mającymi zdrowy rozsądek a tymi, którzy od małpy nie pochodzą.

  16. 16 Dziennik

    jak to na GW troszkę przekręcą reszty nie dopowiedzą a ludzie to czytają.
    Proponuję zasięgnąć opinii jakiegoś socjologa czy kulturoznawcy - każda cywilizacja musi mieć narzucone pewne zasady, oczywiście jeśli chodzi o pornografię to zaraz będzie o ograniczaniu wolności etc. - taka moda ostatnio…
    Chciałbym zobaczyć projekt lub jakieś wiarygodne informacje bo coś podejrzewam że chodzi jedynie o ograniczenia odnośnie wystaw i pań z wypiętymi **** za szybką kiosku a nie o całkowity zakaz.

  17. 17 Modrzew

    Ciekawe, w jaki sposób nasi politycy ocenzurują Internet… ;)
    Musieliby fizycznie odciąć połączenie z resztą świata ;D

  18. 18 shqvarny

    a Chrystus na Króla Polski…

  19. 19 Andrzej Dopierała

    Patrys: nieeeeee!

    Cachotterie: kościół nie krytykuje ani nie ma nic przeciwko “orgazmom”.

    Modrzew: w Chinach się udało…

  20. 20 Ania

    Ja myślę, że po tych wszystkich zakazach co do seksu przyjdzie czas na cycki… jak zabronią rozmów o cyckach to połowa społeczności internetowej pójdzie siedzieć :P

  21. 21 3ED

    Może im chodzi tylko o cenzurę jak np. w Anglii. Przyrządy rozrodcze damskie i męskie będą zamazane.. Pewnie tradycyjnie po PiSofzku za złamanie tej cenzury 10 lat więzienia. Przecież IV RP to państwo karania obywateli. Ostatnio ciągle słychać przecież o równych ustawach zakazujących to tego to tamtego, trzymanie danych o internaucie (i nie tylko) do 5 lat, itd..

  22. 22 Dariusz Dwornikowski

    czekam na zdjecie.

  23. 23 kosa

    to ja proponuję po wejściu tej ustawy wysłać wszystkim (p)osłom którzy nad nią “pracowali” maila z linkiem do, samym zdjęciem czy jakąkolwiek inną zakazaną treścią pornograficzną a potem odrazu na nich donieść :)

    ciekawe co wtedy zrobią i jak się będą tłumaczyć :)

  24. 24 {o}

    Kościół ma dość klarowną definicje pornografii - przedstawienie seksualności ludzkiego ciaław oderwaniu od jej właściwego kontekstu, jakim jest miłość małżeństa; w sposób uprzedmiatawiający człowieka (przestajesz patrzeć na kobietę jako na człowieka, a widzisz tylko przedmiot będący źródłem podniecenia).

    I co by sobie nie pisała niewyżyta młodzież, jak głośno Patrys by się nie śmiał - pornografia jest realnym problemem okaleczającym relacje emocjonalne wielu ludzi. Możemy dyskutować co da taki, a nie inny zakaz, czy użyte sformułowanie prawne jest odpowiednie, ale postawa Patrysa i większości komentujących jest po ptostu szczeniacka.

  25. 25 waluigi

    {o}, powiedz mi tylko, dlaczego to się dzieję akurat w Polsce i czy nie uważasz, że jest to ewidentne ograniczenie wolności?

  26. 26 qx

    Taki zakaz bardziej zaszkodzi, niż pomoże.
    Dla naszego kraju to koszty, koszty i jeszcze raz koszty, bo trzeba kilka izb, kilka komisji, kilka urzędów i tysiące urzędników UTRZYMAĆ, za publiczne pieniądze.
    My, jako obywatele, stracimy możliwość podziwiania prac takich artystów, jak Cocteau, Schiele, Kokoschka czy Freud, nie poczytamy nowych wydań Blaszanego Bębenka (poza tym i wielu innych) kilka filmów w wypożyczalniach trafi do prywatnych zbiorów, nie uświadczymy targów branży erotycznej. Poza tym Internetu nie da rady ocenzurować, więc ten najpaskudniejszy szatan pozostanie nieujarzmiony.
    Moim zdaniem - bicie piany, jak zwykle.

  27. 27 Cachotterie

    {O}: Ja widzę, że Ty i panowie posłowie macie problemem z dostrzeżeniem tego podstawowego faktu, ale Polska (póki co przynajmniej…) NIE jest państwem wyznaniowym i to, jaki stosunek ma do niej kościół nie ma (czy raczej: nie powinno mieć) nic do obowiązującego prawa. Jak już napisałam, jeszcze trochę i będziemy mieli więzienie za stosowanie antykoncepcji, bo kościół zabrania, zabronienie i karanie więzieniem seksu pozamałżeńskiego, bo to też niezgodne z przykazaniami i uprzedmiotowienie człowieka, a może jeszcze trochę później wróćmy też do kamienowania za zdradę - z dokładnie taką samą argumentacją jak w tej chwili brzmi argumentacja zakazu pornografii.

    Jedyny problem jaki ja w pornografii widzę, to kwestia narzucania jej oglądania nawet tym którzy sobie tego nie życzą przez to, że pisemka takie leżą na samym wierzchu np. jak wchodzę zapłacić za paliwo na stacji benzynowej. Ale dla tych, którym to bardzo przeszkadza (mi akurat to zwisa i powiewa i po prostu odwracam głowę, ale może ktoś jest nadwrażliwy) rozwiązanie jest proste - ustawowo nakazać opakowywanie pism porno w papierowe koperty tylko z tytułem na wierzchu (czy paniami pozującymi czy co jeszcze uzna się za ważne - w każdym razie nie zdjęcia). Nikt kto nie chce nie będzie oglądać.

    Powiedz mi, czy naprawdę uważasz że kościół + politycy mają monopol na rację i skoro uznali, że coś jest dla człowieka szkodliwe, to mają prawo do traktowania innych ludzi jak bezmyślne bydlęta, którym trzeba dyktować co mają i czego nie wolno im robić? Nawet jeśli pornografia jest szkodliwa (polemizowałabym) - to to jest tylko i wyłącznie tego człowieka prywatna sprawa, że np. jego związki będą się rozpadać bo będzie kobietę przedmiotowo traktować. Pomijam już, że znam całą masę facetów, którzy w szczenięco-młodzieńczym wieku od pornogazetek nie stronili i z tego wyrośli i są najzwyklejszymi partnerami w zdrowych związkach. Czy to, że kilka procent ma odchyły psychiczne i (nie odróżniając rzeczywistości od fikcji) chce mordować po przeczytaniu kryminału Agathy Christie znaczy, że mamy tak profilaktycznie zakazać sprzedawania takich kryminałów całej populacji Polski?

    Przyznanie prawa do wolności wyboru drugiemu człowiekowi i krytyka tych, co chcą wszystkim dyktować co dla nich jedynie słuszne jest szczeniactwem. Ciekawe.

  28. 28 Wojtosz

    @Cachotterie
    to się nazywa wyczerpująca odpowiedź.
    brawo za podniesienie i nie opuszczenie rękawic !

    @{o}
    nie chcę być niegrzeczny, ale kiedy wcześniej pisałem o bulwersujących mnie przypadkach miałem na myśli wypowiedzi takie jak Twoja, z kilku względów:
    - jest merytorycznie odosobniona (nie mylić z: przedstawia kontr-poglądy !)
    - w nietaktowny sposób odnosi się do osób prowadzących dyskusję
    - tchnie moherowym beretem

    Bardzo chciałbym zobaczych cache przeglądarki na Twoim komputerze. Nie ma tam żadnych “podejrzanych” rzeczy ?

  29. 29 l00ser

    Kononowicz wykrakał
    “Nie będzie niczego…”

  30. 30 3ED

    @Cachotterie: Lepiej bym tego nie ujął. :)

  31. 31 {o}

    @Wojtosz

    - Zdziwiłbyś się, ale nie ma…
    - Powiedzenie tego może ci to się wydawać nietaktem, ale Patrys, Cachotterie w pierwszym poscie i jeszcze całkiem sporo innych osób zachowuje się tutaj w sposób szczeniacki. Toż to przecież klasyczny bunt wobec władzy, zasad, czy czego tam jeszcze, w imię wolności rozumianej jako robienie wszystkiego, na co ma sie ochotę. Do tego połączony z prześmiewczym tonem. Jak inaczej to nazwać, żebyś nie uznał tego za nietakt?

    @Cachotterie
    - W tym długim wywodzie nie padł ani jeden argument podważający trafność zaproponowanej przeze mnie definicji. Rozumiem zatem, że sie z nią zgadzasz?
    - Jeśli cały twój sprzeciw wynika z tego, ze użyłem w swoim poście słowa ‘Kościół’, to pragnę ci uswiadomić, że:
    * w moim komentarzu nie poparłem omawianego zakazu, lecz stwierdziłem iż należy o nim dyskutować
    * neutralność światopoglądowa jest ideą utopijną i w gruncie rzeczy wewnętrznie sprzeczną (mogę rozwinać tę myśl, jeśli to nie bedzie zbytni off-topic)
    * Większość Polaków deklaruje katolicyzm, zatem tworzenie prawa zgodnego z zasadami religii wyznawanej przez większość wyborców nie powinna cię dziwić
    - Powiem jeszcze raz - nie popieram tego zakazu. Co nie znaczy, że uważam, iż problem nie istnieje. Ale na pewno nic sensownego nie wyniknie z takiego gwiazdorowania, jakie tu prezentuje Patrys i s-ka.

  32. 32 Wojtosz

    {o}
    ee.. wybacz..
    rozumiem, że jesteś zadowolony(a) z obecnej sytuacji politycznej w Polsce ??
    Wybacz, ale w dniu dzisiejszym czytając tekst w stylu:

    Toż to przecież klasyczny bunt wobec władzy, zasad, czy czego tam jeszcze, w imię wolności rozumianej jako robienie wszystkiego, na co ma sie ochotę. Do tego połączony z prześmiewczym tonem. Jak inaczej to nazwać, żebyś nie uznał tego za nietakt?

    nasuwa mi się jedno: KURWA MAĆ !!

  33. 33 Wojtosz

    eh..
    no i popsułem sobie dobry humor niedzielnego popołudnia :(

  34. 34 Wojtosz

    no nie wydolę, no !
    {o}
    czy w Twoim mniemaniu rzeczy, które teraz wyprawia dwóch takich, co ukradli księżyc nie jest robieniem tego na co ma się ochotę ?
    Czy w takiej sytuacji uważasz bunt z naszej strony za nieuzasadniony ?!

  35. 35 Bartosz Małkowski

    {o}: nie ma definicji pornografii. I pewnie nie będzie. “przedstawienie seksualności ludzkiego ciała w oderwaniu od jej właściwego kontekstu” przecież pornografią wg tej definicji będzie każda “goła” fotka!!! Właściwie to chyba ślicznotka w bikini (która działa na mnie podniecająco) również trafi do szufladki PORNO.
    Nikt nie jest w stanie opracować wyczerpującej definicji pornografii. Zawsze będzie podlegała uznaniowej interpretacji. Nawet gdybyś zdefiniował to jako “zdjęcie wywołujące podniecenie”, to może się okazać, że niektórym staje jak widzą Chevrolet Corvette.

    I tu będzie największy problem: NIEJEDNOZNACZNOŚĆ jakiejkolwiek definicji.

    P.S. Czy jeśli strzelę nagą fotkę mojej żonie, to pójdę siedzieć?
    P.S.2: CHCĘ mieć możliwość załadowania sobie fotek nagich modelek na pulpit! Jestem dorosły!

  36. 36 Bartosz Małkowski

    Jeszcze jeden drobiazg:
    Czy zdjęcie przedstawiające przeszczęśliwą Panią Domu, prasującą, sprzątającą, gotującą, szykującą mężowi śniadanie do pracy, myjącą dzieci itp. zalicza się do kategorii “uprzedmiotowienie człowieka”?

  37. 37 {o}

    Czy jestem zadowolony z sytuacji w Polsce? Powiem w ten sposób:

    Teraz nie ma demokracji. Demokracja jest podczas wyborów. Chaos zaczyna sie wtedy, kiedy ludzie wybrali i wydaje im się, że demokracja trwa nadal.
    Mamy takich polityków, jakich sami wybraliśmy. Możemy sie z nimi kontaktować, żeby zakomunikować swoje oczekiwania. I to wszystko. Jesli wybraliśmy źle, to przy następnych wyborach będzie okazja, żeby ich zmienić.

    @Bartosz Małkowski - przytoczyłeś połowę definicji, to po pierwsze. Po drugie, dlaczego utrzymujesz, że każda nagość jest eksponowaniem seksualnosci? Oczywiście - pewna nieostrość w tej definicji jest. Ale zdecydowana większość tego, co mozemy zobaczyć w gazetach dla dorosłych ma jednak charakter, który nie pozostawia wątpliwości. A od rozstrzygania dyskusyjnych sytuacji jest sąd.

  38. 38 3ED

    Uprzedmiotowienie człowieka to zabranie mu należącej do niego wolności, a jak wiadomo wolność to rób co chcesz aby nie działać na szkodę drugiemu człowiekowi czyli mi. [b]nie zabieraj wolności drugiej osobie[/b]. To chyba jest proste?

    Pornografia nie powinna być dostępna dla ludzi poniżej 18 roku życia i osobom dorosłym nie życzącym sobie oglądania pornografii. Czyli okładka bez “lasek”, w foli i nic więcej nie dotykajcie! Wtedy zostanie zachowana równowaga między ludźmi chcącymi, a nie chcącymi czyli wolność jednych nie zostanie naruszona przez drugich i vice versa.

  39. 39 Bartosz Małkowski

    Wiem, że przytoczyłem połowę definicji. Odniosłem się jednak do całości. Ale widzę, że trzeba jasno: każde pokazanie kobiecych piersi (eksponowanie seksualności), które to nie karmią noworodka (w oderwaniu od jej właściwego kontekstu, jakim jest miłość małżeńska) będzie pornografią.

    A możesz zdefiniować pokazywanie nagości nie będącej eksponowaniem seksualności? Oczywiście pomińmy poradniki dla młodych matek pt. “jak karmić noworodka i dbać o sutki”. Każda fotografia dziewczyny z gołym biustem ma za zadanie poruszyć oglądającego odwołując się do seksualności.
    Jeśli interpretujesz tą definicję inaczej, że mam nadzieję, że zrozumiałeś główny problem, który występuje przy próbie definiowania pornografii.

    Co do sądów.
    To co dla sędziego A będzie pornografią nie musi być nią dla sędziego B.
    _Gdyby_ (podkreślam: gdyby) zdefiniować pornografię jako pokazywanie na zdjęciach tego co mamy od pępka w dół, to byłaby jednoznaczna definicja. Każda inna będzie mogła być naciągana, interpretowana w zależności od tego kto interpretuje.

    P.S. Zauważ, że czepiam się ciągle definicji pornografii. Bo nieostra definicja będzie groźniejsza niż sam jasno i jednoznacznie zdefiniowany zakaz. Z resztą 3ED wyraził moje poglądy ;-)

  40. 40 Cachotterie

    {O} Ależ ja nie mam najmniejszej ochoty dyskutować z Twoją czy czyjąkolwiek definicją pornografii, bo to nie w tym rzecz. Nawet gdybyś ją określił w 100% dokładnie, niepodlegającą dyskusji i uważaniu (co, jak już pokazali przedmówcy, w praktyce jest bardzo trudne jeśli nie niemożliwe) - to co z tego? Nie zmienia to faktu, że nie Tobie i nie politykom cokolwiek do tego, czy ktokolwiek ogląda pornografię czy nie, o ile nie czyni tym krzywdy drugiemu człowiekowi.
    Jeśli dla Ciebie nie ma nic złego w tym, że obcy ludzie narzucają Ci sposób życia i myślenia, wybiegając daleko poza to, co można nazwać dbaniem o wolność, godność, bezpieczeństwo etc. innych ludzi, to ja Ci polecam przeczytać nie tak dawno opublikowany “manifest normalności” Korwina-Mikke. I w odniesieniu do niego - ja nie lubię być traktowana jak bezmyślne bydlątko. Jeśli Ty taką postawę chcesz nazwać “buntem wobec władzy” - cóż, Twoje prawo. Pozwolisz że ja to jednak będę nazywać inaczej.

    Ponadto jeśli dla Ciebie to, że większość Polaków jest katolikami jest wystarczającym powodem i usprawiedliwieniem tego, żeby regulować PRAWNIE takie rzeczy jak dostępność pornografii dla dorosłych ludzi, to już zupełnie nie rozumiem czemu tak Cię oburza moja sugestia, że może za chwilę będziemy w taki sam sposób regulować zdrady, seks pozamałżeński i antykoncepcję. Przecież dokładnie tak samo można by je argumentować. Pójdźmy nawet dalej, skoro to większość ma wyznaczać PRAWO. Większość ludzi w Polsce je mięso - zabrońmy wegetarianizmu (dodatkowo niektórzy twierdzą, że jest szkodliwy dla zdrowia). Rozumiesz absurd rozumowania “dostosujmy prawo do większości, nawet jeśli mniejszość nie robi reszcie krzywdy” czy nie do końca? Bo jeśli nie, to nie życzę Ci żebyś sie boleśnie na własnej skórze przekonał, co znaczy żyć w tyranii większości. Podkreślę tylko, żebyś się nie doczepił słówek: mowa o mniejszości, która tej większości nie wyrządza żadnej krzywdy.

    Czemu tak bronisz się przed ideą “wolności robienia czego się chce” póki nie robi się krzywdy innym ludziom? Co w niej widzisz złego?

  41. 41 krystian
  42. 42 Patryk Zawadzki

    Cachotterie:

    Dokładnie, nie chodzi o problem dostępu do pornografii, tylko o próbę wprowadzenia cenzury. Czemu ktoś inny ma za mnie decydować, co jest dla mnie dobre?

    Jeśli komuś się wydaje, że zakaz zlikwiduje problem, to niech spojrzy na narkotyki. Legalne nie są, ale przez to problem się sam nie rozwiązał. Podobnym przykładem służy prohibicja w USA.

  43. 43 {o}

    Problem w tym, że nie jest takie oczywiste, czy oglądanie pornografii nie wyrządza krzywdy innym. Czy zastanawiałaś sie chociaż raz, jak wygląda sytuacja z punktu widzenia modelek?

    @Bartosz
    Starasz się wyolbrzymić nieostrość pojęcia pornografii przekraczając przy tym granice zdrowego rozsądku. Jeżeli każde pokazanie piersi miałoby być w myśl mojej definicji pornografią, to nie dlatego, że definicja jest nieostra, tylko dlatego, że wydajacy opinię jest erotomanem. Osoba ze zdrowym rozsądkiem i bez tego zaburzenia(wywołanego - nota bene - pornografią właśnie) nie bedzie miała aż takich problemów z odróżnieniem pornografii od aktu. Zwróć też uwagę, że także teraz sądy muszą czasem stwierdzić, czy coś jest pornografią, czy nie - np. w sprawie słynnego psychologa, którego nazwisko zostało w mediach zastąpione inicjałem S., choć i tak każdy wiedział, o kogo chodzi ;] I co? To naprawde taki nierozstrzygalny dylemat, który paraliżuje proces, czy jak?

  44. 44 Patryk Zawadzki

    {o}:

    To zabronić też prowadzenia sklepów? Zastanawiałeś się kiedyś, jak wygląda praca w sklepie z punktu widzenia pracowniczek Biedronki?

    Jak się modelce nie podoba, to ma zawsze prawo wytoczyć proces z powództwa. Żeby ci to zobrazować, ściganie producentów noży z urzędu nie rozwiąże problemu morderstw.

    Jedyny skutek będzie taki, że branża zejdzie do podziemia, a ludzi działających w szarej strefie znacznie trudniej kontrolować. Znacznie też trudniej rzeczonej modelce dochodzić swoich praw, przyznając się jednocześnie do nielegalnej pracy.

  45. 45 Aśka

    {o}:
    Modelka pozująca do pisma pornograficznego nie jest do tego zmuszana. Robi to z własnej woli i na tym zarabia więc wydaje mi się, że rozważanie wprowadzenia zakazu pornografii ze względu na sytuację modelek nie ma najmniejszego sensu.

    W zupełności zgadzam się z tym co napisała Cachotterie podając zakazanie wegetarianizmu, jako doskonały przykład próby narzucenia innym tego, co robi większość (pomijam fakt, że te 90% katolików to z pewnością nie są praktykujący a raczej zarejestrowani w kościelnych spisach bo np. rodzice katolicy ich ochrzcili i tak już zostało). Ja osobiści nie jadam mięsa z własnego wyboru i chcę mieć możliwość decydowania o tym co dla mnie dobre a co nie także w innych kwestiach.

    Podawanie kościelnej definicji pornografii uważam za zupełnie bezcelowe również z innych względów. To są kwestie prawne i definicje stosowane w jakiejkolwiek religii,czy to wyznawanej przez większość, czy kilka osób nie powinny mieć żadnego znaczenia.
    Prawo reguluje życie nas wszystkich, w takim samym zakresie katolików jak chociażby ateistów. Kościół jako instytucja rządzi się swoimi prawami i niech tak pozostanie. Przenoszenie wyznaniowych definicji do prawa w świeckim państwie nie powinno mieć miejsca.

    Nie wiem też dlaczego uważasz za szczeniackie zachowanie wypowiadanie się na temat tego, co nas dotyczy i co ekipa rządząca chce wszystkim obywatelom narzucić. Jeśli skrytykowanie projektu ustawy, jest dla Ciebie buntem wobec władzy czy mam przez to rozumieć, że jakiekolwiek krytyczne wypowiadanie się na temat poczynań rządu, czy parlamentu uważasz za bunt? I czy właściwym zachowaniem w Twoim mniemaniu jest akceptowanie bez zastrzeżeń każdego pomysłu naszych posłów i zachowanie tego co mamy do powiedzenia wyłącznie dla siebie?

    Konstytucja gwarantuje nam szereg praw i wolności i tego typu praktyki, jak wprowadzenie zakazu pornografii, czy też, np. pojawiający się co jakiś czas projekt zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych (które i tak w mojej ocenie już są zbyt rygorystyczne)czy bzdurne pomysły dotyczące środków antykoncepcyjnych kwalifikują się jako łamanie tych podstawowych praw.

    Pominę fakt wątpliwego moim zdaniem uzasadnienia całego pomysłu szkodliwością pornografii. W każdym razie nawet jeśli przyjąć, ze tak jest tą są inne sposoby na uregulowanie tego niż proponowany przez PiS zakaz, który jak już w poprzednich wypowiedziach zauważono może skutkować co najwyżej przeniesieniem handlu pornografią na czarny rynek.

    Osobiście wszystko mi jedno, czy jakiś sklep ma w swojej ofercie pisemka porno, ale sam fakt pozbawiania mnie możliwości wyboru już zdecydowanie nie.

  46. 46 Wojtosz

    Po przeczytaniu powyższego przypomina mi się cytat:

    wybór nie istnieje. to iluzja stworzona przez tych, którzy mają władzę dla tych, którzy jej nie mają.
    –The Merovingian, Matrix Trillogy

    a zatem wg. {o} może jednak gdzieś tu ukryty wybór jest ?
    bunt to także rodzaj wyboru, mówiąc konkretnie: przeciwstawnyego wyboru.

  47. 47 Cachotterie

    {O} “Problem w tym, że nie jest takie oczywiste, czy oglądanie pornografii nie wyrządza krzywdy innym. Czy zastanawiałaś sie chociaż raz, jak wygląda sytuacja z punktu widzenia modelek?”
    Jesteś po prostu niereformowalny. Zacznij myśleć o sobie, a nie o innych ludziach i tym co dla nich dobre i słuszne. Wyrządza Ci ktoś krzywdę? Nie? To od reszty się od…czep - niech każdy dba o siebie sam, jesteśmy dorosłymi, (ponoć) myślącymi ludźmi, a nie ubezwłasnowolnionymi istotami, które trzeba wiecznie bronić przed nimi samymi. Nie jest to Twoim problemem, jak wygląda sytuacja z punktu widzenia modelek. Jest to ich sprawa.
    Nie mówimy tu o kobietach sprzedawanych do burdeli, którym się odbiera paszporty i gdzie nie mają nic do gadania. Mówimy o kobietach, które same wybrały taką pracę. Tak chcą zarabiać na życie - z jakiej racji chcesz się wcinać w ich wybory, z jakiej racji to Ty chcesz decydować, czy dla nich to jest dobre, czy tak maja prawo zdobywać pieniądze? Czy pomyślałeś chociaż raz, czy kobieta dla której takie pozowanie jest źródłem dochodu będzie Ci wdzięczna, że ją tego źródła pozbawiasz? Pomyśl choć przez chwilę logicznie. Jeśli tak zarabia to albo to lubi, albo i tak w żaden inny sposób zarobić nie może - tak czy inaczej z pewnością pozbawienia jej tego źródła zarobków (z wyboru czy z konieczności) nie potraktuje jako przysługi.

    Żyliśmy już jakiś czas temu w ustroju, w którym państwo najlepiej wiedziało komu czego potrzeba, ile powinniśmy pić kawy, jeść czekolady czy pić wódki. Oczywiście wszystko “dla naszego dobra”. Największym paradoksem jest, że ci którzy niby tak walczą z tamtym systemem, tak naprawdę wprowadzają dokładnie taki sam styl rządzenia - totalny zamordyzm i wpieprzanie się obywatelom w coraz większą część dziedzin życia.

  48. 48 qx

    {o} - po prostu się mylisz. Jakikolwiek zakaz jest tylko robieniem dobrze pewnej grupie interesantów (w tym wypadku służbom specjalnym bardziej, niż ekstremistom katolickim)
    Widziałem na własne oczy bardzo pornograficzną i jednocześnie bardzo religijną sztukę (”Św. Jerzy zabijający kurwy”), to nie była żadna tania sensacja itp. sprawy (pewnie nie słyszałeś nawet), raczej dialog z bogactwem Boschowskich wizji.
    Trochę szacunku dla ludzi o odrębnych poglądach poproszę, nie na forum, ale w życiu.
    Żyjemy w demokratycznym kraju i ten, kto źle robi demokracji, hmm… mógłby przestać, albo się nie afiszować chociaż.

    Ja, chociaż goliznę lubię i czasem nawet sobie zdjęcie zrobię (lub dam zrobić!) “bez majtek”, to cenzury się nie boję. Pornografów wśród nas jest naprawdę niewielu.

    Jeżeli projekt “zyska moc” - proponuję zbiorowe pisanie donosów na wszystkich, którzy zagłosują “na tak” dla tej ustawy.

    Pozdrawiam
    Łukasz

    http://pieknedni.blogspot.com/

  49. 49 wyzimir

    {Wojtosz}
    ee.. wybacz..
    rozumiem, że jesteś zadowolony(a) z obecnej sytuacji politycznej w Polsce ??

    Powiedz mi kiedy byłeś z tej sytuacji zadowolony…?

  50. 50 Wojtosz

    wyzimir:
    zadowolony byłem 20 lat temu, wtedy w moich oczach rządzącymi byli moi dziadkowie; biegałem z innymi dzieciakami po podwórku, wybijałem szyby z procy, bawiłem się w chowanego.. było fajnie :)

  51. 51 jiim

    mnie sie skojazyly rzezby aniolkow w kosciele… albo slynne rzezby z Grecji, pomine juz obrazy itd… spalic! zniszczyc! ten kraj idzie do tylu to znaczy politycy go cofaja, to nie pornografia stanowi zagrozenie tylko wychowanie, oczywiscie zmuszanie ludzi do tego i pedofilia powinna byc zakazana no ale bez przesady, moze pomyslodawca chce konfiskowac wszystko dla siebie:>?

    pozdrawiam ludzi o jeszcze zdrowych umyslach

  52. 52 darecki

    W brazny porno mamy do czynienia z modelkami i aktorkami. Hmm, chyba jednak “prawie modelkami” i “prawie aktorkami” :]

    Zgadzam sie z reszta tu komentujacych. Ta ustawa to ograniczanie demokreacji. Polska jest niestety krajem katolickim, nie znaczy to jednak, ze niektorym obywatelom taki stan rzeczy jest na reke. Dzis zakazuja pokazywania golizny, jutro wprowadza obowiazkowa religie (inne wyzania posadza o sekciarstwo) i tym podobne bzdury.

    Bunt wobec wladzy? Ja na nich nie glosowalem, wiec juz nawet krytykowac nie moge?

  53. 53 Szymon Błaszczyk

    Najśmieszniejsze w tym wszystko jest to, że im się udaje. Nie - nie chodzi przecież o to, żeby czegoś zakazywać czy coś zrobić. Chodzi o to, żebyśmy (i nie tylko my) o tym rozmawiali - bulwersowali się lub zachwycali. W marketingu i polityce chodzi o mindshare… nic więcej :) Wygrali :)

  1. 1 misiekf'blog
  2. 2 Play - cenniki już znane « Luke Mica
  3. 3 Play - cenniki już znane at Luke Mica v2.0 Beta

Skomentuj wpis