Cenzura strikes back

16. mar 2007

Banda wyjąt­ko­wych spe­cja­li­stów od por­no­gra­fii, nie wąt­pię, że po dłuż­szym posie­dze­niu ple­nar­nym, mają­cym na celu zapo­zna­nie się z dostęp­nymi mate­ria­łami, posta­no­wiła zaka­zać jej posia­da­nia. Nawet nie sprze­daży, posiadania.

Sko­men­tuję krótko — brak mózgu powi­nien być karany doży­wot­nim wię­zie­niem. Karać posłów PiS za nie­po­sia­da­nie.

Przy­łą­czam się do boli.blog.pl i oświad­czam, że jeśli to przej­dzie, to tu, na tym blogu, umiesz­czę wła­sną roze­braną fotkę.

PS: Jako, że wej­dzie­cie tu po opu­bli­ko­wa­niu fotki, będzie­cie posia­dać jej kopię w pamięci kom­pu­tera (i drugą, w pamięci pod­ręcz­nej na dysku), więc auto­ma­tycz­nie pod­le­ga­cie karze pozba­wie­nia wol­no­ści do jed­nego roku. Beware!

There are 56 comments in this article:

  1. 16. mar 2007misiekf says:

    Ja byłem przed publi­ka­cją…
    do akcji się przyłączam :]

  2. 16. mar 2007misiekf'blog says:

    Zero por­no­gra­fii…

    Idąc za pomy­słem naszych poli­ty­ków, któ­rych wybra­li­śmy (ja nie) i ich genial­nymi pomy­słami jakoby zaka­zać por­no­gra­fii jakiej­kol­wiek, gdzie­kol­wiek, a nawet wsa­dzać za kraty tych co grzeszny świersz­czyk pod poduszką będą trzy­mać przyłąc[.….

  3. 16. mar 2007Ania says:

    To ja cze­kam na fote :P

  4. 16. mar 2007siwa says:

    Ja uwa­żam, że to świetny pomysł!!!
    A fotki powin­ni­ście umie­ścić pre­wen­cyj­nie, zanim te cen­zurę wprowadzą.

  5. 16. mar 2007Piotr Usewicz says:

    Pfff… Porazka jakas…

  6. 16. mar 2007Michał Lipek says:

    Zasta­na­wia mnie jedno. Jak robisz znak pauzy „—”? :) Się­gasz do tablicy zna­ków, czy da się to wywo­łać jakoś klawiaturą?

  7. 16. mar 2007xyh says:

    Piłka jest zaje..fajny z tymi swo­imi pomy­słami. Może jesz­cze każą wszyst­kim zace­men­to­wać geni­ta­lia? Tak prewencyjnie..

  8. 16. mar 2007Patrys says:

    Michał:

    —, –

  9. 16. mar 2007Cachotterie says:

    Ja cze­kam na kolejne ustawy, dzięki któ­rym PiS zdo­bę­dzie dozgonną wdzięcz­ność Ojca Dyrek­tora :
    – wię­zie­nie za seks poza­mał­żeń­ski
    – wię­zie­nie za sto­so­wa­nie anty­kon­cep­cji
    – wię­zie­nie za prze­ży­cie orga­zmu (w końcu seks ma słu­żyć pro­kre­acji, a nie przy­jem­no­ści!)
    – wię­zie­nie za masturbację

    More ideas any­one? :>

  10. 16. mar 2007Nivertius says:

    Cachot­te­rie: wię­zie­nie za seks.
    W końcu dzieci są darem Boga a nie wyni­kiem sto­sunku seksualnego. ;-)

  11. 16. mar 2007qx says:

    Że tak poof­fto­pi­czę… emda­szy i enda­szy (i deda­szy też) mam wyżej dziu­rek w nosie — w pracy oczy­wi­ście. W htmlu wpi­sa­nie tych cude­niek nie spra­wia pro­blemu, ale pro­po­nuję w gedi­cie się poba­wić. W MSW*rd, C*relu czy apli­ka­cjach Ad*be kli­kam z lewym altem 0150 lub 0151 na kla­wia­tu­rze nume­rycz­nej i kiedy po takim combo pusz­czam alt — nie­kla­wia­tu­rowy dasz się zja­wia (i nie tylko dasz potrafi wyskoczyć!).

  12. 16. mar 2007Patrys says:

    Cachot­te­rie:

    Za seks z otwar­tymi oczami lub/i przy zapa­lo­nym świe­tle też powinni wsa­dzać, prze­cież to ostra pornografia.

    Cie­kawe, kiedy zabro­nią pisać i mówić o sek­sie. „Jest tam, sły­sza­łem, jak powie­działa jego penis, brać ją!”

  13. 16. mar 2007Play - cenniki już znane « Luke Mica says:

    […] I jak to się ma do pomy­słu zakazu posia­da­nia por­no­gra­fii, opi­sa­nego przez m.in. przez Patrysa? […]

  14. 16. mar 2007Vroobelek says:

    ja tam się nie znam, ale roz­bie­rana fotka to jesz­cze nie będzie por­no­gra­fia. musisz coś ostrzej­szego wymyśleć. ;-)

  15. 16. mar 2007Luke Mica says:

    /offtopic/ śmiesz­nie ten mój ping wygląda na tle tych komentarzy :)

  16. 16. mar 2007Łukasz Horodecki says:

    Vro­obe­lek: nie bój się, Patrys jakie­goś ten­tacle tu opu­bli­kuje i pój­dzie sie­dzieć na 10 lat.

    A co do zakazu — jestem za, ale to i tak za mało. Mam nadzieję, że Piłka i S-ka pójdą dalej. Seks powi­nien być dozwo­lony tylko gdy służy pro­kre­acji i oczy­wi­ście tylko w pozy­cji „na misjo­na­rza”. Inne przy­padki to zwy­kłe zbo­cze­nie, które powinno być karane jak najciężej.

  17. 16. mar 2007Wojtosz says:

    Patrys: ja, jako mający orien­ta­cję hetero, nie bar­dzo mam ochotę oglą­dać męski negliż, ale rozu­miem też aplauz ze strony pań ;-)

    A teraz poważ­nie. Czy dla kobiety widok nagiego ciała innej kobiety jest por­no­gra­fią ? Jak dalece możemy kre­ślić gra­nice ero­tyki, aby nie została nazwana pornografią ?

    Liczę, że na te i inne pyta­nia znaj­dziemy odpo­wiedź w owej usta­wie. Nie­stety, mamy tu doczy­nie­nia z kolej­nym absur­dem, który ma na celu zwró­ce­nie uwagi mediów i spo­łe­czeń­stwa w stronę PiS. W takich sytu­acjach zwy­kle bul­wer­su­jące stają się prze­py­chanki jakie powstają pomię­dzy mają­cymi zdrowy roz­są­dek a tymi, któ­rzy od małpy nie pochodzą.

  18. 16. mar 2007Dziennik says:

    jak to na GW troszkę prze­kręcą reszty nie dopo­wie­dzą a ludzie to czy­tają.
    Pro­po­nuję zasię­gnąć opi­nii jakie­goś socjo­loga czy kul­tu­ro­znawcy — każda cywi­li­za­cja musi mieć narzu­cone pewne zasady, oczy­wi­ście jeśli cho­dzi o por­no­gra­fię to zaraz będzie o ogra­ni­cza­niu wol­no­ści etc. — taka moda ostat­nio…
    Chciał­bym zoba­czyć pro­jekt lub jakieś wia­ry­godne infor­ma­cje bo coś podej­rze­wam że cho­dzi jedy­nie o ogra­ni­cze­nia odno­śnie wystaw i pań z wypię­tymi **** za szybką kio­sku a nie o cał­ko­wity zakaz.

  19. 16. mar 2007Modrzew says:

    Cie­kawe, w jaki spo­sób nasi poli­tycy ocen­zu­rują Inter­net… ;)
    Musie­liby fizycz­nie odciąć połą­cze­nie z resztą świata ;D

  20. 16. mar 2007shqvarny says:

    a Chry­stus na Króla Polski…

  21. 16. mar 2007Andrzej Dopierała says:

    Patrys: nie­eeeee!

    Cachot­te­rie: kościół nie kry­ty­kuje ani nie ma nic prze­ciwko „orgazmom”.

    Modrzew: w Chi­nach się udało…

  22. 16. mar 2007Ania says:

    Ja myślę, że po tych wszyst­kich zaka­zach co do seksu przyj­dzie czas na cycki… jak zabro­nią roz­mów o cyc­kach to połowa spo­łecz­no­ści inter­ne­to­wej pój­dzie sie­dzieć :P

  23. 17. mar 20073ED says:

    Może im cho­dzi tylko o cen­zurę jak np. w Anglii. Przy­rządy roz­rod­cze dam­skie i męskie będą zama­zane.. Pew­nie tra­dy­cyj­nie po PiSo­fzku za zła­ma­nie tej cen­zury 10 lat wię­zie­nia. Prze­cież IV RP to pań­stwo kara­nia oby­wa­teli. Ostat­nio cią­gle sły­chać prze­cież o rów­nych usta­wach zaka­zu­ją­cych to tego to tam­tego, trzy­ma­nie danych o inter­nau­cie (i nie tylko) do 5 lat, itd..

  24. 17. mar 2007Dariusz Dwornikowski says:

    cze­kam na zdjecie.

  25. 17. mar 2007kosa says:

    to ja pro­po­nuję po wej­ściu tej ustawy wysłać wszyst­kim ℗osłom któ­rzy nad nią „pra­co­wali” maila z lin­kiem do, samym zdję­ciem czy jaką­kol­wiek inną zaka­zaną tre­ścią por­no­gra­ficzną a potem odrazu na nich donieść :)

    cie­kawe co wtedy zro­bią i jak się będą tłumaczyć :)

  26. 17. mar 2007{o} says:

    Kościół ma dość kla­rowną defi­ni­cje por­no­gra­fii — przed­sta­wie­nie sek­su­al­no­ści ludz­kiego cia­ław ode­rwa­niu od jej wła­ści­wego kon­tek­stu, jakim jest miłość mał­żeń­sta; w spo­sób uprzed­mia­ta­wia­jący czło­wieka (prze­sta­jesz patrzeć na kobietę jako na czło­wieka, a widzisz tylko przed­miot będący źródłem podniecenia).

    I co by sobie nie pisała nie­wy­żyta mło­dzież, jak gło­śno Patrys by się nie śmiał — por­no­gra­fia jest real­nym pro­ble­mem oka­le­cza­ją­cym rela­cje emo­cjo­nalne wielu ludzi. Możemy dys­ku­to­wać co da taki, a nie inny zakaz, czy użyte sfor­mu­ło­wa­nie prawne jest odpo­wied­nie, ale postawa Patrysa i więk­szo­ści komen­tu­ją­cych jest po pto­stu szczeniacka.

  27. 17. mar 2007waluigi says:

    {o}, powiedz mi tylko, dla­czego to się dzieję aku­rat w Pol­sce i czy nie uwa­żasz, że jest to ewi­dentne ogra­ni­cze­nie wolności?

  28. 17. mar 2007qx says:

    Taki zakaz bar­dziej zaszko­dzi, niż pomoże.
    Dla naszego kraju to koszty, koszty i jesz­cze raz koszty, bo trzeba kilka izb, kilka komi­sji, kilka urzę­dów i tysiące urzęd­ni­ków UTRZYMAĆ, za publiczne pie­nią­dze.
    My, jako oby­wa­tele, stra­cimy moż­li­wość podzi­wia­nia prac takich arty­stów, jak Coc­teau, Schiele, Koko­schka czy Freud, nie poczy­tamy nowych wydań Bla­sza­nego Bębenka (poza tym i wielu innych) kilka fil­mów w wypo­ży­czal­niach trafi do pry­wat­nych zbio­rów, nie uświad­czymy tar­gów branży ero­tycz­nej. Poza tym Inter­netu nie da rady ocen­zu­ro­wać, więc ten naj­pa­skud­niej­szy sza­tan pozo­sta­nie nie­ujarz­miony.
    Moim zda­niem — bicie piany, jak zwykle.

  29. 17. mar 2007Cachotterie says:

    {O}: Ja widzę, że Ty i pano­wie posło­wie macie pro­ble­mem z dostrze­że­niem tego pod­sta­wo­wego faktu, ale Pol­ska (póki co przy­naj­mniej…) NIE jest pań­stwem wyzna­nio­wym i to, jaki sto­su­nek ma do niej kościół nie ma (czy raczej: nie powinno mieć) nic do obo­wią­zu­ją­cego prawa. Jak już napi­sa­łam, jesz­cze tro­chę i będziemy mieli wię­zie­nie za sto­so­wa­nie anty­kon­cep­cji, bo kościół zabra­nia, zabro­nie­nie i kara­nie wię­zie­niem seksu poza­mał­żeń­skiego, bo to też nie­zgodne z przy­ka­za­niami i uprzed­mio­to­wie­nie czło­wieka, a może jesz­cze tro­chę póź­niej wróćmy też do kamie­no­wa­nia za zdradę — z dokład­nie taką samą argu­men­ta­cją jak w tej chwili brzmi argu­men­ta­cja zakazu pornografii.

    Jedyny pro­blem jaki ja w por­no­gra­fii widzę, to kwe­stia narzu­ca­nia jej oglą­da­nia nawet tym któ­rzy sobie tego nie życzą przez to, że pisemka takie leżą na samym wierz­chu np. jak wcho­dzę zapła­cić za paliwo na sta­cji ben­zy­no­wej. Ale dla tych, któ­rym to bar­dzo prze­szka­dza (mi aku­rat to zwisa i powiewa i po pro­stu odwra­cam głowę, ale może ktoś jest nad­wraż­liwy) roz­wią­za­nie jest pro­ste — usta­wowo naka­zać opa­ko­wy­wa­nie pism porno w papie­rowe koperty tylko z tytu­łem na wierz­chu (czy paniami pozu­ją­cymi czy co jesz­cze uzna się za ważne — w każ­dym razie nie zdję­cia). Nikt kto nie chce nie będzie oglądać.

    Powiedz mi, czy naprawdę uwa­żasz że kościół + poli­tycy mają mono­pol na rację i skoro uznali, że coś jest dla czło­wieka szko­dliwe, to mają prawo do trak­to­wa­nia innych ludzi jak bez­myślne bydlęta, któ­rym trzeba dyk­to­wać co mają i czego nie wolno im robić? Nawet jeśli por­no­gra­fia jest szko­dliwa (pole­mi­zo­wa­ła­bym) — to to jest tylko i wyłącz­nie tego czło­wieka pry­watna sprawa, że np. jego związki będą się roz­pa­dać bo będzie kobietę przed­mio­towo trak­to­wać. Pomi­jam już, że znam całą masę face­tów, któ­rzy w szczenięco-młodzieńczym wieku od por­no­ga­ze­tek nie stro­nili i z tego wyro­śli i są naj­zwy­klej­szymi part­ne­rami w zdro­wych związ­kach. Czy to, że kilka pro­cent ma odchyły psy­chiczne i (nie odróż­nia­jąc rze­czy­wi­sto­ści od fik­cji) chce mor­do­wać po prze­czy­ta­niu kry­mi­nału Aga­thy Chri­stie zna­czy, że mamy tak pro­fi­lak­tycz­nie zaka­zać sprze­da­wa­nia takich kry­mi­na­łów całej popu­la­cji Polski?

    Przy­zna­nie prawa do wol­no­ści wyboru dru­giemu czło­wie­kowi i kry­tyka tych, co chcą wszyst­kim dyk­to­wać co dla nich jedy­nie słuszne jest szcze­niac­twem. Ciekawe.

  30. 17. mar 2007Wojtosz says:

    @Cachotterie
    to się nazywa wyczer­pu­jąca odpo­wiedź.
    brawo za pod­nie­sie­nie i nie opusz­cze­nie rękawic !

    @{o}
    nie chcę być nie­grzeczny, ale kiedy wcze­śniej pisa­łem o bul­wer­su­ją­cych mnie przy­pad­kach mia­łem na myśli wypo­wie­dzi takie jak Twoja, z kilku wzglę­dów:
    – jest mery­to­rycz­nie odosob­niona (nie mylić z: przed­sta­wia kontr-poglądy !)
    – w nie­tak­towny spo­sób odnosi się do osób pro­wa­dzą­cych dys­ku­sję
    – tchnie mohe­ro­wym beretem

    Bar­dzo chciał­bym zoba­czych cache prze­glą­darki na Twoim kom­pu­te­rze. Nie ma tam żadnych „podej­rza­nych” rzeczy ?

  31. 17. mar 2007l00ser says:

    Kono­no­wicz wykra­kał
    „Nie będzie niczego…”

  32. 17. mar 20073ED says:

    @Cachotterie: Lepiej bym tego nie ujął. :)

  33. 18. mar 2007{o} says:

    @Wojtosz

    - Zdzi­wił­byś się, ale nie ma…
    – Powie­dze­nie tego może ci to się wyda­wać nie­tak­tem, ale Patrys, Cachot­te­rie w pierw­szym poscie i jesz­cze cał­kiem sporo innych osób zacho­wuje się tutaj w spo­sób szcze­niacki. Toż to prze­cież kla­syczny bunt wobec wła­dzy, zasad, czy czego tam jesz­cze, w imię wol­no­ści rozu­mia­nej jako robie­nie wszyst­kiego, na co ma sie ochotę. Do tego połą­czony z prze­śmiew­czym tonem. Jak ina­czej to nazwać, żebyś nie uznał tego za nietakt?

    @Cachotterie
    – W tym dłu­gim wywo­dzie nie padł ani jeden argu­ment pod­wa­ża­jący traf­ność zapro­po­no­wa­nej przeze mnie defi­ni­cji. Rozu­miem zatem, że sie z nią zga­dzasz?
    – Jeśli cały twój sprze­ciw wynika z tego, ze uży­łem w swoim poście słowa ‘Kościół’, to pra­gnę ci uswia­do­mić, że:
    * w moim komen­ta­rzu nie popar­łem oma­wia­nego zakazu, lecz stwier­dzi­łem iż należy o nim dys­ku­to­wać
    * neu­tral­ność świa­to­po­glą­dowa jest ideą uto­pijną i w grun­cie rze­czy wewnętrz­nie sprzeczną (mogę roz­wi­nać tę myśl, jeśli to nie bedzie zbytni off-topic)
    * Więk­szość Pola­ków dekla­ruje kato­li­cyzm, zatem two­rze­nie prawa zgod­nego z zasa­dami reli­gii wyzna­wa­nej przez więk­szość wybor­ców nie powinna cię dzi­wić
    – Powiem jesz­cze raz — nie popie­ram tego zakazu. Co nie zna­czy, że uwa­żam, iż pro­blem nie ist­nieje. Ale na pewno nic sen­sow­nego nie wynik­nie z takiego gwiaz­do­ro­wa­nia, jakie tu pre­zen­tuje Patrys i s-ka.

  34. 18. mar 2007Wojtosz says:

    {o}
    ee.. wybacz..
    rozu­miem, że jesteś zadowolony(a) z obec­nej sytu­acji poli­tycz­nej w Pol­sce ??
    Wybacz, ale w dniu dzi­siej­szym czy­ta­jąc tekst w stylu:

    Toż to prze­cież kla­syczny bunt wobec wła­dzy, zasad, czy czego tam jesz­cze, w imię wol­no­ści rozu­mia­nej jako robie­nie wszyst­kiego, na co ma sie ochotę. Do tego połą­czony z prze­śmiew­czym tonem. Jak ina­czej to nazwać, żebyś nie uznał tego za nietakt?

    nasuwa mi się jedno: KURWA MAĆ !!

  35. 18. mar 2007Wojtosz says:

    eh..
    no i popsu­łem sobie dobry humor nie­dziel­nego popołudnia :(

  36. 18. mar 2007Wojtosz says:

    no nie wydolę, no !
    {o}
    czy w Twoim mnie­ma­niu rze­czy, które teraz wypra­wia dwóch takich, co ukra­dli księ­życ nie jest robie­niem tego na co ma się ochotę ?
    Czy w takiej sytu­acji uwa­żasz bunt z naszej strony za nieuzasadniony ?!

  37. 18. mar 2007Bartosz Małkowski says:

    {o}: nie ma defi­ni­cji por­no­gra­fii. I pew­nie nie będzie. „przed­sta­wie­nie sek­su­al­no­ści ludz­kiego ciała w ode­rwa­niu od jej wła­ści­wego kon­tek­stu” prze­cież por­no­gra­fią wg tej defi­ni­cji będzie każda „goła” fotka!!! Wła­ści­wie to chyba ślicz­notka w bikini (która działa na mnie pod­nie­ca­jąco) rów­nież trafi do szu­fladki PORNO.
    Nikt nie jest w sta­nie opra­co­wać wyczer­pu­ją­cej defi­ni­cji por­no­gra­fii. Zawsze będzie pod­le­gała uzna­nio­wej inter­pre­ta­cji. Nawet gdy­byś zde­fi­nio­wał to jako „zdję­cie wywo­łu­jące pod­nie­ce­nie”, to może się oka­zać, że nie­któ­rym staje jak widzą Che­vro­let Corvette.

    I tu będzie naj­więk­szy pro­blem: NIEJEDNOZNACZNOŚĆ jakiej­kol­wiek definicji.

    P.S. Czy jeśli strzelę nagą fotkę mojej żonie, to pójdę sie­dzieć?
    P.S.2: CHCĘ mieć moż­li­wość zała­do­wa­nia sobie fotek nagich mode­lek na pul­pit! Jestem dorosły!

  38. 18. mar 2007Bartosz Małkowski says:

    Jesz­cze jeden dro­biazg:
    Czy zdję­cie przed­sta­wia­jące prze­szczę­śliwą Panią Domu, pra­su­jącą, sprzą­ta­jącą, gotu­jącą, szy­ku­jącą mężowi śnia­da­nie do pracy, myjącą dzieci itp. zali­cza się do kate­go­rii „uprzed­mio­to­wie­nie człowieka”?

  39. 18. mar 2007{o} says:

    Czy jestem zado­wo­lony z sytu­acji w Pol­sce? Powiem w ten sposób:

    Teraz nie ma demo­kra­cji. Demo­kra­cja jest pod­czas wybo­rów. Chaos zaczyna sie wtedy, kiedy ludzie wybrali i wydaje im się, że demo­kra­cja trwa nadal.
    Mamy takich poli­ty­ków, jakich sami wybra­li­śmy. Możemy sie z nimi kon­tak­to­wać, żeby zako­mu­ni­ko­wać swoje ocze­ki­wa­nia. I to wszystko. Jesli wybra­li­śmy źle, to przy następ­nych wybo­rach będzie oka­zja, żeby ich zmienić.

    @Bartosz Mał­kow­ski — przy­to­czy­łeś połowę defi­ni­cji, to po pierw­sze. Po dru­gie, dla­czego utrzy­mu­jesz, że każda nagość jest eks­po­no­wa­niem sek­su­al­no­sci? Oczy­wi­ście — pewna nie­ostrość w tej defi­ni­cji jest. Ale zde­cy­do­wana więk­szość tego, co mozemy zoba­czyć w gaze­tach dla doro­słych ma jed­nak cha­rak­ter, który nie pozo­sta­wia wąt­pli­wo­ści. A od roz­strzy­ga­nia dys­ku­syj­nych sytu­acji jest sąd.

  40. 18. mar 20073ED says:

    Uprzed­mio­to­wie­nie czło­wieka to zabra­nie mu nale­żą­cej do niego wol­no­ści, a jak wia­domo wol­ność to rób co chcesz aby nie dzia­łać na szkodę dru­giemu czło­wie­kowi czyli mi. [b]nie zabie­raj wol­no­ści dru­giej osobie[/b]. To chyba jest proste?

    Por­no­gra­fia nie powinna być dostępna dla ludzi poni­żej 18 roku życia i oso­bom doro­słym nie życzą­cym sobie oglą­da­nia por­no­gra­fii. Czyli okładka bez „lasek”, w foli i nic wię­cej nie doty­kaj­cie! Wtedy zosta­nie zacho­wana rów­no­waga mię­dzy ludźmi chcą­cymi, a nie chcą­cymi czyli wol­ność jed­nych nie zosta­nie naru­szona przez dru­gich i vice versa.

  41. 18. mar 2007Bartosz Małkowski says:

    Wiem, że przy­to­czy­łem połowę defi­ni­cji. Odnio­słem się jed­nak do cało­ści. Ale widzę, że trzeba jasno: każde poka­za­nie kobie­cych piersi (eks­po­no­wa­nie sek­su­al­no­ści), które to nie kar­mią nowo­rodka (w ode­rwa­niu od jej wła­ści­wego kon­tek­stu, jakim jest miłość mał­żeń­ska) będzie pornografią.

    A możesz zde­fi­nio­wać poka­zy­wa­nie nago­ści nie będą­cej eks­po­no­wa­niem sek­su­al­no­ści? Oczy­wi­ście pomińmy porad­niki dla mło­dych matek pt. „jak kar­mić nowo­rodka i dbać o sutki”. Każda foto­gra­fia dziew­czyny z gołym biu­stem ma za zada­nie poru­szyć oglą­da­ją­cego odwo­łu­jąc się do sek­su­al­no­ści.
    Jeśli inter­pre­tu­jesz tą defi­ni­cję ina­czej, że mam nadzieję, że zro­zu­mia­łeś główny pro­blem, który wystę­puje przy pró­bie defi­nio­wa­nia pornografii.

    Co do sądów.
    To co dla sędziego A będzie por­no­gra­fią nie musi być nią dla sędziego B.
    _Gdyby_ (pod­kre­ślam: gdyby) zde­fi­nio­wać por­no­gra­fię jako poka­zy­wa­nie na zdję­ciach tego co mamy od pępka w dół, to byłaby jed­no­znaczna defi­ni­cja. Każda inna będzie mogła być nacią­gana, inter­pre­to­wana w zależ­no­ści od tego kto interpretuje.

    P.S. Zauważ, że cze­piam się cią­gle defi­ni­cji por­no­gra­fii. Bo nie­ostra defi­ni­cja będzie groź­niej­sza niż sam jasno i jed­no­znacz­nie zde­fi­nio­wany zakaz. Z resztą 3ED wyra­ził moje poglądy ;-)

  42. 18. mar 2007Cachotterie says:

    {O} Ależ ja nie mam naj­mniej­szej ochoty dys­ku­to­wać z Twoją czy czy­ją­kol­wiek defi­ni­cją por­no­gra­fii, bo to nie w tym rzecz. Nawet gdy­byś ją okre­ślił w 100% dokład­nie, nie­pod­le­ga­jącą dys­ku­sji i uwa­ża­niu (co, jak już poka­zali przed­mówcy, w prak­tyce jest bar­dzo trudne jeśli nie nie­moż­liwe) — to co z tego? Nie zmie­nia to faktu, że nie Tobie i nie poli­ty­kom cokol­wiek do tego, czy kto­kol­wiek ogląda por­no­gra­fię czy nie, o ile nie czyni tym krzywdy dru­giemu czło­wie­kowi.
    Jeśli dla Cie­bie nie ma nic złego w tym, że obcy ludzie narzu­cają Ci spo­sób życia i myśle­nia, wybie­ga­jąc daleko poza to, co można nazwać dba­niem o wol­ność, god­ność, bez­pie­czeń­stwo etc. innych ludzi, to ja Ci pole­cam prze­czy­tać nie tak dawno opu­bli­ko­wany „mani­fest nor­mal­no­ści” Korwina-Mikke. I w odnie­sie­niu do niego — ja nie lubię być trak­to­wana jak bez­myślne bydlątko. Jeśli Ty taką postawę chcesz nazwać „bun­tem wobec wła­dzy” — cóż, Twoje prawo. Pozwo­lisz że ja to jed­nak będę nazy­wać inaczej.

    Ponadto jeśli dla Cie­bie to, że więk­szość Pola­ków jest kato­li­kami jest wystar­cza­ją­cym powo­dem i uspra­wie­dli­wie­niem tego, żeby regu­lo­wać PRAWNIE takie rze­czy jak dostęp­ność por­no­gra­fii dla doro­słych ludzi, to już zupeł­nie nie rozu­miem czemu tak Cię obu­rza moja suge­stia, że może za chwilę będziemy w taki sam spo­sób regu­lo­wać zdrady, seks poza­mał­żeń­ski i anty­kon­cep­cję. Prze­cież dokład­nie tak samo można by je argu­men­to­wać. Pójdźmy nawet dalej, skoro to więk­szość ma wyzna­czać PRAWO. Więk­szość ludzi w Pol­sce je mięso — zabrońmy wege­ta­ria­ni­zmu (dodat­kowo nie­któ­rzy twier­dzą, że jest szko­dliwy dla zdro­wia). Rozu­miesz absurd rozu­mo­wa­nia „dosto­sujmy prawo do więk­szo­ści, nawet jeśli mniej­szość nie robi resz­cie krzywdy” czy nie do końca? Bo jeśli nie, to nie życzę Ci żebyś sie bole­śnie na wła­snej skó­rze prze­ko­nał, co zna­czy żyć w tyra­nii więk­szo­ści. Pod­kre­ślę tylko, żebyś się nie docze­pił słó­wek: mowa o mniej­szo­ści, która tej więk­szo­ści nie wyrzą­dza żadnej krzywdy.

    Czemu tak bro­nisz się przed ideą „wol­no­ści robie­nia czego się chce” póki nie robi się krzywdy innym ludziom? Co w niej widzisz złego?

  43. 18. mar 2007krystian says:

    Na por­no­gra­fię wcale nie jest potrzebny prze­pis. W Józe­fo­wie sobie pora­dzili sami:
    http://bezpornografii.wiara.pl/2007/03/14/list-mieszkancow-jozefowa-do-wlascicieli-oraz-kierownikow-sklepow-i-innych-jednostek-handlowych-w-jozefowie/

  44. 18. mar 2007Patryk Zawadzki says:

    Cachot­te­rie:

    Dokład­nie, nie cho­dzi o pro­blem dostępu do por­no­gra­fii, tylko o próbę wpro­wa­dze­nia cen­zury. Czemu ktoś inny ma za mnie decy­do­wać, co jest dla mnie dobre?

    Jeśli komuś się wydaje, że zakaz zli­kwi­duje pro­blem, to niech spoj­rzy na nar­ko­tyki. Legalne nie są, ale przez to pro­blem się sam nie roz­wią­zał. Podob­nym przy­kła­dem służy pro­hi­bi­cja w USA.

  45. 19. mar 2007{o} says:

    Pro­blem w tym, że nie jest takie oczy­wi­ste, czy oglą­da­nie por­no­gra­fii nie wyrzą­dza krzywdy innym. Czy zasta­na­wia­łaś sie cho­ciaż raz, jak wygląda sytu­acja z punktu widze­nia modelek?

    @Bartosz
    Sta­rasz się wyol­brzy­mić nie­ostrość poję­cia por­no­gra­fii prze­kra­cza­jąc przy tym gra­nice zdro­wego roz­sądku. Jeżeli każde poka­za­nie piersi mia­łoby być w myśl mojej defi­ni­cji por­no­gra­fią, to nie dla­tego, że defi­ni­cja jest nie­ostra, tylko dla­tego, że wyda­jacy opi­nię jest ero­to­ma­nem. Osoba ze zdro­wym roz­sąd­kiem i bez tego zaburzenia(wywołanego — nota bene — por­no­gra­fią wła­śnie) nie bedzie miała aż takich pro­ble­mów z odróż­nie­niem por­no­gra­fii od aktu. Zwróć też uwagę, że także teraz sądy muszą cza­sem stwier­dzić, czy coś jest por­no­gra­fią, czy nie — np. w spra­wie słyn­nego psy­cho­loga, któ­rego nazwi­sko zostało w mediach zastą­pione ini­cja­łem S., choć i tak każdy wie­dział, o kogo cho­dzi ;] I co? To naprawde taki nie­roz­strzy­galny dyle­mat, który para­li­żuje pro­ces, czy jak?

  46. 19. mar 2007Patryk Zawadzki says:

    {o}:

    To zabro­nić też pro­wa­dze­nia skle­pów? Zasta­na­wia­łeś się kie­dyś, jak wygląda praca w skle­pie z punktu widze­nia pra­cow­ni­czek Biedronki?

    Jak się modelce nie podoba, to ma zawsze prawo wyto­czyć pro­ces z powódz­twa. Żeby ci to zobra­zo­wać, ściga­nie pro­du­cen­tów noży z urzędu nie roz­wiąże pro­blemu morderstw.

    Jedyny sku­tek będzie taki, że branża zej­dzie do pod­zie­mia, a ludzi dzia­ła­ją­cych w sza­rej stre­fie znacz­nie trud­niej kon­tro­lo­wać. Znacz­nie też trud­niej rze­czo­nej modelce docho­dzić swo­ich praw, przy­zna­jąc się jed­no­cze­śnie do nie­le­gal­nej pracy.

  47. 19. mar 2007Aśka says:

    {o}:
    Modelka pozu­jąca do pisma por­no­gra­ficz­nego nie jest do tego zmu­szana. Robi to z wła­snej woli i na tym zara­bia więc wydaje mi się, że roz­wa­ża­nie wpro­wa­dze­nia zakazu por­no­gra­fii ze względu na sytu­ację mode­lek nie ma naj­mniej­szego sensu.

    W zupeł­no­ści zga­dzam się z tym co napi­sała Cachot­te­rie poda­jąc zaka­za­nie wege­ta­ria­ni­zmu, jako dosko­nały przy­kład próby narzu­ce­nia innym tego, co robi więk­szość (pomi­jam fakt, że te 90% kato­li­ków to z pew­no­ścią nie są prak­ty­ku­jący a raczej zare­je­stro­wani w kościel­nych spi­sach bo np. rodzice kato­licy ich ochrzcili i tak już zostało). Ja oso­bi­ści nie jadam mięsa z wła­snego wyboru i chcę mieć moż­li­wość decy­do­wa­nia o tym co dla mnie dobre a co nie także w innych kwestiach.

    Poda­wa­nie kościel­nej defi­ni­cji por­no­gra­fii uwa­żam za zupeł­nie bez­ce­lowe rów­nież z innych wzglę­dów. To są kwe­stie prawne i defi­ni­cje sto­so­wane w jakiej­kol­wiek religii,czy to wyzna­wa­nej przez więk­szość, czy kilka osób nie powinny mieć żadnego zna­cze­nia.
    Prawo regu­luje życie nas wszyst­kich, w takim samym zakre­sie kato­li­ków jak cho­ciażby ate­istów. Kościół jako insty­tu­cja rzą­dzi się swo­imi pra­wami i niech tak pozo­sta­nie. Prze­no­sze­nie wyzna­nio­wych defi­ni­cji do prawa w świec­kim pań­stwie nie powinno mieć miejsca.

    Nie wiem też dla­czego uwa­żasz za szcze­niac­kie zacho­wa­nie wypo­wia­da­nie się na temat tego, co nas doty­czy i co ekipa rzą­dząca chce wszyst­kim oby­wa­te­lom narzu­cić. Jeśli skry­ty­ko­wa­nie pro­jektu ustawy, jest dla Cie­bie bun­tem wobec wła­dzy czy mam przez to rozu­mieć, że jakie­kol­wiek kry­tyczne wypo­wia­da­nie się na temat poczy­nań rządu, czy par­la­mentu uwa­żasz za bunt? I czy wła­ści­wym zacho­wa­niem w Twoim mnie­ma­niu jest akcep­to­wa­nie bez zastrze­żeń każ­dego pomy­słu naszych posłów i zacho­wa­nie tego co mamy do powie­dze­nia wyłącz­nie dla siebie?

    Kon­sty­tu­cja gwa­ran­tuje nam sze­reg praw i wol­no­ści i tego typu prak­tyki, jak wpro­wa­dze­nie zakazu por­no­gra­fii, czy też, np. poja­wia­jący się co jakiś czas pro­jekt zaostrze­nia prze­pi­sów anty­abor­cyj­nych (które i tak w mojej oce­nie już są zbyt rygorystyczne)czy bzdurne pomy­sły doty­czące środ­ków anty­kon­cep­cyj­nych kwa­li­fi­kują się jako łama­nie tych pod­sta­wo­wych praw.

    Pominę fakt wąt­pli­wego moim zda­niem uza­sad­nie­nia całego pomy­słu szko­dli­wo­ścią por­no­gra­fii. W każ­dym razie nawet jeśli przy­jąć, ze tak jest tą są inne spo­soby na ure­gu­lo­wa­nie tego niż pro­po­no­wany przez PiS zakaz, który jak już w poprzed­nich wypo­wie­dziach zauwa­żono może skut­ko­wać co naj­wy­żej prze­nie­sie­niem han­dlu por­no­gra­fią na czarny rynek.

    Oso­bi­ście wszystko mi jedno, czy jakiś sklep ma w swo­jej ofer­cie pisemka porno, ale sam fakt pozba­wia­nia mnie moż­li­wo­ści wyboru już zde­cy­do­wa­nie nie.

  48. 19. mar 2007Wojtosz says:

    Po prze­czy­ta­niu powyż­szego przy­po­mina mi się cytat:

    wybór nie ist­nieje. to ilu­zja stwo­rzona przez tych, któ­rzy mają wła­dzę dla tych, któ­rzy jej nie mają.
    –The Mero­vin­gian, Matrix Trillogy

    a zatem wg. {o} może jed­nak gdzieś tu ukryty wybór jest ?
    bunt to także rodzaj wyboru, mówiąc kon­kret­nie: prze­ciw­staw­ny­ego wyboru.

  49. 19. mar 2007Cachotterie says:

    {O} „Pro­blem w tym, że nie jest takie oczy­wi­ste, czy oglą­da­nie por­no­gra­fii nie wyrzą­dza krzywdy innym. Czy zasta­na­wia­łaś sie cho­ciaż raz, jak wygląda sytu­acja z punktu widze­nia mode­lek?„
    Jesteś po pro­stu nie­re­for­mo­walny. Zacznij myśleć o sobie, a nie o innych ludziach i tym co dla nich dobre i słuszne. Wyrzą­dza Ci ktoś krzywdę? Nie? To od reszty się od…czep — niech każdy dba o sie­bie sam, jeste­śmy doro­słymi, (ponoć) myślą­cymi ludźmi, a nie ubez­wła­sno­wol­nio­nymi isto­tami, które trzeba wiecz­nie bro­nić przed nimi samymi. Nie jest to Twoim pro­ble­mem, jak wygląda sytu­acja z punktu widze­nia mode­lek. Jest to ich sprawa.
    Nie mówimy tu o kobie­tach sprze­da­wa­nych do bur­deli, któ­rym się odbiera pasz­porty i gdzie nie mają nic do gada­nia. Mówimy o kobie­tach, które same wybrały taką pracę. Tak chcą zara­biać na życie — z jakiej racji chcesz się wci­nać w ich wybory, z jakiej racji to Ty chcesz decy­do­wać, czy dla nich to jest dobre, czy tak maja prawo zdo­by­wać pie­nią­dze? Czy pomy­śla­łeś cho­ciaż raz, czy kobieta dla któ­rej takie pozo­wa­nie jest źródłem dochodu będzie Ci wdzięczna, że ją tego źródła pozba­wiasz? Pomyśl choć przez chwilę logicz­nie. Jeśli tak zara­bia to albo to lubi, albo i tak w żaden inny spo­sób zaro­bić nie może — tak czy ina­czej z pew­no­ścią pozba­wie­nia jej tego źródła zarob­ków (z wyboru czy z koniecz­no­ści) nie potrak­tuje jako przysługi.

    Żyli­śmy już jakiś czas temu w ustroju, w któ­rym pań­stwo naj­le­piej wie­działo komu czego potrzeba, ile powin­ni­śmy pić kawy, jeść cze­ko­lady czy pić wódki. Oczy­wi­ście wszystko „dla naszego dobra”. Naj­więk­szym para­dok­sem jest, że ci któ­rzy niby tak wal­czą z tam­tym sys­te­mem, tak naprawdę wpro­wa­dzają dokład­nie taki sam styl rzą­dze­nia — totalny zamor­dyzm i wpie­prza­nie się oby­wa­te­lom w coraz więk­szą część dzie­dzin życia.

  50. 19. mar 2007qx says:

    {o} — po pro­stu się mylisz. Jaki­kol­wiek zakaz jest tylko robie­niem dobrze pew­nej gru­pie inte­re­san­tów (w tym wypadku służ­bom spe­cjal­nym bar­dziej, niż eks­tre­mi­stom kato­lic­kim)
    Widzia­łem na wła­sne oczy bar­dzo por­no­gra­ficzną i jed­no­cze­śnie bar­dzo reli­gijną sztukę („Św. Jerzy zabi­ja­jący kurwy”), to nie była żadna tania sen­sa­cja itp. sprawy (pew­nie nie sły­sza­łeś nawet), raczej dia­log z bogac­twem Boschow­skich wizji.
    Tro­chę sza­cunku dla ludzi o odręb­nych poglą­dach popro­szę, nie na forum, ale w życiu.
    Żyjemy w demo­kra­tycz­nym kraju i ten, kto źle robi demo­kra­cji, hmm… mógłby prze­stać, albo się nie afi­szo­wać chociaż.

    Ja, cho­ciaż goli­znę lubię i cza­sem nawet sobie zdję­cie zro­bię (lub dam zro­bić!) „bez maj­tek”, to cen­zury się nie boję. Por­no­gra­fów wśród nas jest naprawdę niewielu.

    Jeżeli pro­jekt „zyska moc” — pro­po­nuję zbio­rowe pisa­nie dono­sów na wszyst­kich, któ­rzy zagło­sują „na tak” dla tej ustawy.

    Pozdra­wiam
    Łukasz

    http://pieknedni.blogspot.com/

  51. 19. mar 2007wyzimir says:

    {Woj­tosz}
    ee.. wybacz..
    rozu­miem, że jesteś zadowolony(a) z obec­nej sytu­acji poli­tycz­nej w Polsce ??

    Powiedz mi kiedy byłeś z tej sytu­acji zadowolony…?

  52. 20. mar 2007Wojtosz says:

    wyzi­mir:
    zado­wo­lony byłem 20 lat temu, wtedy w moich oczach rzą­dzą­cymi byli moi dziad­ko­wie; bie­ga­łem z innymi dzie­cia­kami po podwórku, wybi­ja­łem szyby z procy, bawi­łem się w cho­wa­nego.. było fajnie :)

  53. 20. mar 2007jiim says:

    mnie sie sko­ja­zyly rze­zby aniol­kow w kosciele… albo slynne rze­zby z Gre­cji, pomine juz obrazy itd… spa­lic! znisz­czyc! ten kraj idzie do tylu to zna­czy poli­tycy go cofaja, to nie por­no­gra­fia sta­nowi zagro­ze­nie tylko wycho­wa­nie, oczy­wi­scie zmu­sza­nie ludzi do tego i pedo­fi­lia powinna byc zaka­zana no ale bez prze­sady, moze pomy­slo­dawca chce kon­fi­sko­wac wszystko dla siebie:>?

    pozdra­wiam ludzi o jesz­cze zdro­wych umyslach

  54. 23. mar 2007darecki says:

    W bra­zny porno mamy do czy­nie­nia z model­kami i aktor­kami. Hmm, chyba jed­nak „pra­wie model­kami” i „pra­wie aktorkami” :]

    Zga­dzam sie z reszta tu komen­tu­ja­cych. Ta ustawa to ogra­ni­cza­nie demo­kre­acji. Pol­ska jest nie­stety kra­jem kato­lic­kim, nie zna­czy to jed­nak, ze nie­kto­rym oby­wa­te­lom taki stan rze­czy jest na reke. Dzis zaka­zuja poka­zy­wa­nia goli­zny, jutro wpro­wa­dza obo­wiaz­kowa reli­gie (inne wyza­nia posa­dza o sek­ciar­stwo) i tym podobne bzdury.

    Bunt wobec wla­dzy? Ja na nich nie glo­so­wa­lem, wiec juz nawet kry­ty­ko­wac nie moge?

  55. 23. mar 2007Szymon Błaszczyk says:

    Naj­śmiesz­niej­sze w tym wszystko jest to, że im się udaje. Nie — nie cho­dzi prze­cież o to, żeby cze­goś zaka­zy­wać czy coś zro­bić. Cho­dzi o to, żeby­śmy (i nie tylko my) o tym roz­ma­wiali — bul­wer­so­wali się lub zachwy­cali. W mar­ke­tingu i poli­tyce cho­dzi o mind­share… nic wię­cej :) Wygrali :)

  56. 14. cze 2007Play - cenniki już znane at Luke Mica v2.0 Beta says:

    […] I jak to się ma do pomy­słu zakazu posia­da­nia por­no­gra­fii, o któ­rym wspo­mniał m.in. Patrys? PS3. Sys­tem logo­wa­nia w Play ssie. Niby zało­ży­łem konto, akty­wo­wa­łem je. Zero jakiegokolwiek […]

Write a comment:

Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.5 Poland
This work by Patryk Zawadzki is licensed under a Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.5 Poland.