Na garażowym blogu Skype pojawiła się zapowiedź kolejnej wersji dla Linuksa. Zmienił się interfejs (nie, nie przesiedli się na GTK+).
Pojawiły się też nowe funkcje, takie jak wysyłanie wiadomości SMS i rozmowy wideo. Ehh, rozmarzyłem się. Nic się nie pojawiło, Skype dla Linuksa nadal tkwi w epoce pingwina łupanego i jest więcej niż wystarczającym powodem dla śmiechu ze strony użytkowników Windows.
Dlatego proponuję upgrade w formie zamiany Skype’a na Ekigę:
Działa tak samo pod Windows i pod Linuksem, a do tego używa powszechnie uznanych za standardowe protokołów SIP (co oznacza tyle, że można rozmawiać z użytkownikami dowolnego klienta VOIP). Używam od dawna, a od niedawna mam też okazję pobawić sie kamerą, polecam.


hm.. glowna zaleta skypa to “bezserwerowa” mozliwosc rozmowy z obustronnym NAT-em.
A jak tutaj sprawia sie ekiga(albo sip? ;))
Undefine:
Od tego są bramki STUN, chyba że ktoś ma NAT symetryczny, ale z tym nie radzi sobie i Skype.
Tak, tylko że Skype to ponad 3 300 000 polskich użytkowników. Mnie też doskwiera ten problem, ponieważ codziennie gadam na skype po kilka godzin (pracując na projektami). Nie ma kamerki, nie ma niektórych przydatnych funkcji i do tego jeszcze bugi(Szególnie denerwujący jest ten, że jak wsześniej chatuje na windowsie i później loguje się na Skype na Linuksie to te ostatnie chaty mi wyskakują oO).
Patrys: “praca” z skype wygląda dla mnie ostatnio tak:
- włączam skype
- rejestruję się (na jakieś nowe konto, bo swojego hasła wiecznie nie pamiętam ;)
- wyszukuję nicka osoby z którą chcę pogadać
- call.. i rozmawiam
Nie obchodzi mnie to że ja jestem za jakimś dziwnym natem zaa pixa/mikrotika/blackboxa, że osoba z którą rozmawiam również jest za natem z liveboxa/przyciętej sieci wydziałowej. Wogóle nie muszę wiedzieć co to jest nat ;)
Po prostu “call”. I działa. Niestety pod linuksem bez obrazu z kamerki :(
A pod ekigą? Musiałbym wiedzieć co to jest jakiś tam nat, wiedzieć coś o jakiś bramkach stun (czy tego nie trzeba ustawić na routerze?), jakieś konta sip… dupa panowie, dupa!
Do tego ekiga nie chce mi na laptopie pod AC się uruchomić :(
Undefine:
Ekiga sama wykrywa rodzaj NATu, dostarcza też własną bramkę STUN. A konto SIP ma format taki sam jak konto Jabbera, czy email.
W skype dziwne jest to, że tryb invisible działa w połowie. Można poznać czy ktoś się ukrywa czy nie po żółtej informacji w oknie statusu typu “nie dostarczono wiadomości…”.
Z ekigą jest problem tak jak już ktoś wspomniał wcześniej. Ilość użytkowników ekigii jest mizerna. Wszyscy moi znajomi używają skype’a, jak mam znowu zacząć ich przekonywać podobnie jak to robiłem z jabber’em to mi się odechciewa.
Skype, podobnie jak Gadu-Gadu, wygrywa swoją maksymalną prostotą. Nie trzeba się znać na komputerach aby założyć sobie konto w obydwu usługach. W ekiga atakują Cię detekcją jakiś natów sratów, w jabberze wyborem serwera. Może wydaje się to głupie, ale większość ludzi przy tak “skomplikowanych” pytaniach najzwyczajniej w świecie wymięka.
Taka oto jest nasza smutna rzeczywistość, nie wygrywa to co jest lepsze.
yZZuF: Ale z Ekigą nie jesteś ograniczony do userów Ekigi. Równie dobrze możesz się komunikować z użytkownikami Wengophone, Gizmo i z użytkownikami setki innych dostawców SIP. Z SIP jest też trochę lepiej niż z Jabberem, bo zwykle dostaje się usługę wraz ze sprzętem/oprogramowaniem — uruchamiasz Ekigę i od razu możesz założyć konto. Kupujesz “telefon IP” od jakiegoś operatora i dostajesz i adres SIP i sprzęt (telefon albo bramkę).
Właściwie, gdyby nie Skype, dzisiaj świat VoIP byłby piękny — masa operatorów, sprzętu i oprogramowania do wyboru i wszystko ze wszystkim działa… niestety, Skype wystartował, gdy w świecie SIP mało co działało, nałapał użytkowników, a teraz ich będzie trzymał za wszelką cenę…
Jajcuś: Znam możliwości Ekigii, wiem, że nie muszą to być userzy Ekigii. Ale co mi po tym jak nie mam znajomych którzy by tego używali, co kolwiek związanego z SIP i normalnym VoIP. Wszyscy mają Skype’a. Nie chcą słyszeć o czymś innym, bo ich znajomi też mają Skype’a. I tak do zajeb…
IMO SIP i tak wygra. Co raz więcej firmowych centralek abonenckich ma wbudowany (albo dostępny w postaci modułu) serwer SIP, sprzętowe bramki SIP więc z konieczności pracownicy tych firm będą mieć klienta SIP…
Jakby Linux obslugiwal moja kamerke, to bym nie musial do rozmow bootowac Windows (i Skype).
Zdzichu:
Jaki model?
Zdzichubg: Może czas zmienić kamerkę? No chyba, że jest wbudowana.
Serwery STUn w pewnych sytuacjach nie daja rady.
Dobry operator posiada swoje media proxy, ktore sa uzywane w razie potrzeby i skutecznie eliminuja problem natow.
Skype powoil bedzie tracil na rzecz SIP.
Wiesz co Patrys nadziei ludziom robisz a potem rozczarowanie. Jak zacząłem czytać ten wpis, jeszcze nie dokładnie, przed oczami stanął mi skype na linuxa z opcjami dostępnymi w tym na win - pomyślałem “WRESZCIE!!1″. A potem takie rozczarowanie ;)
Skype 1.3 to kompletna porażka, używam 1.2 bo jakoś mam z nim mniej problemów i _w ogóle_ działa…
W skrócie skype ma tak samo w dupie userów linux’a i mac’a jak gg… a szkoda.
Jeśli chodzi o gg to wszystko było by ok, bo z komunikatorami nie ma problemu, gdyby nie ostatnie jazdy z blokowaniem dostępu…
empathon: z gg nie ma problemow….pozatym ze wyglada to jak baner reklamowy, jestes zmuszony do jednego serwera, zreszta czesto poadajacym ktory ma cie w dupie bo nie ma konkurencji. Jabber jest o tyle zajebistrzy ze rozproszony, admin jednego serwera pokaze uzytkownikom gdzie ich ma, to przenosza sie na inny, tak jak z kontami mialowymi(nadal chcialbys sie ceiszyc 2mb kontem na onecie z doklejanymi reklamami). Ludzie nie widza jakie gg jest do dupy, poniewaz nie poznali jeszcze lepszych rozwiazan.