Nie wiem czy to taki abstrakcyjny humor..
Wystarczy trochę pożyć we Wrocławiu i ma się to na co dzień. Światła dla sprinterów, ścieżki rowerowe o długości 2m, deptaki zastawione zaparkowanymi samochodami, tramwaje z numerem „AWARIA”…
Można się zastanawiać czy ZDiK czasem nie ogłosił konkursu dla największych nieudaczników i zatrudnił całą „pierwszą setkę”…
by jpc
10 maj 2007 at 15:24
Byłeś? ;-)
by Slane
10 maj 2007 at 16:55
1:0 Dla Ciebie, po prostu wygrałeś
by Patrys
10 maj 2007 at 17:07
jpc:
Na Trzystu? Tak, świetny film.
by Aśka
10 maj 2007 at 18:37
Myślę, że osiągnąłeś już jeden z wyższych leweli w abstrakcyjnym poczuciu humoru ;)
by Kamik
11 maj 2007 at 10:23
Nie wiem czy to taki abstrakcyjny humor..
Wystarczy trochę pożyć we Wrocławiu i ma się to na co dzień. Światła dla sprinterów, ścieżki rowerowe o długości 2m, deptaki zastawione zaparkowanymi samochodami, tramwaje z numerem „AWARIA”…
Można się zastanawiać czy ZDiK czasem nie ogłosił konkursu dla największych nieudaczników i zatrudnił całą „pierwszą setkę”…
by Robert Pankowecki
11 maj 2007 at 12:23
Rzuca na kolana :-)
by Michał Fikus
11 maj 2007 at 19:03
Mistrzostwo :)
by empathon
11 maj 2007 at 19:46
http://boli.blog.pl/archiwum/index.php?nid=11835297
:P