Jabber i Fotka kontra naród

Dziś rano Fotka uruchomiła swój serwer Jabbera. Nie korzystam z Fotki, więc jest to dla mnie tylko ciekawostka, że powoli dobrze się w Sieci dzieje. Ważny jest za to sam powyższy wątek.

Targetem Fotki są młodzi ludzie, raczej niespecjalnie zainteresowani technologią (w przeciwnym wypadku używali by Flickra :P). Wiadomość powinna ich ucieszyć, bo dostali dostęp do narzędzia, które może im uatrakcyjnić korzystanie z serwisu (mówimy o środowisku, gdzie prywatne wiadomości są używane częściej niż poczta elektroniczna). Ich reakcja na pomysł przypomina raczej obrady sejmu albo strajk pielęgniarek. Dlaczego?

Problemem jest użyteczność podanej informacji. Pierwszy post w wątku informuje, że uruchomiona została nowa usługa i można za jej pomocą wysyłać prywatne wiadomości. Po więcej informacji ludzie odsyłani są na Wikipedię. W czym problem? Z punktu widzenia nastolatka wygląda to tak: oTpaLiLiśMy nOwoM rZecZ — eGleBeglE, pOpszEs kTurE mOrzNa wYsYlaCi pW, kTure jUsh mI DziAuaJom SłiTaśNiE bEs tEgO.

Brakuje jakiejkolwiek informacji o potencjalnych korzyściach. Nawet start jest utrudniony, bo notka zawiera adres serwera bez słowa komentarza i — jak wynika z lektury wątku — większość ludzi wpisuje go w adres przeglądarki. Dla nich Internet równa się niebieska litera ‘e’ na pulpicie.

Wielkie brawa dla ekipy Fotki za wprowadzenie nowej usługi i wielka szkoda, że została przedstawiona potencjalnym użytkownikom w tak lakoniczny i ociekający informatyką sposób. Uczmy się zatem na cudzych błędach i starajmy, by gratisy nie odstraszały klientów ;)

17 » odpowiedzi dla wpisu “Jabber i Fotka kontra naród”


  1. 1 Dziki

    To chyba mój pierwszy komentarz na tym blogu :) Aczkolwiek czytuję nierzadko :)

    Patryku. Jasne, może i dobrze się dzieje. Ale co z tego. Na wykopie był cały motyw związany z tym “wydarzeniem” i salwy śmiechu z użytkowników Fotki i ich niewiedzy. Powiem tak. Jabbera nie można “ciemnemu ludowi” przedstawiać tak jak to zrobił admin Fotki. Ładnie to przedstawia strona Jabbim.pl - coś tam kolorowego, jakieś emotki w logo… telefon komórkowy z zainstalowanym bombusem w logo żeby pokazać że przez komórkę też można… To jest dobre podejście, a nie wysłanie “ciemnego luda” na wikipedię…

  2. 2 empathon

    Podejrzewam, że celem wprowadzenia usługi nie było udostępnienie jabbera ale zaproponowanie inteligentnej zabawy za pomocą forum. Błyskotliwi użytkownicy fotki jak można było się po nich spodziewać jak zwykle stanęli na wysokości zadania i znakomicie pojęli sedno postawionego przed nimi zadania. Tylko nieliczne, nie tak bystre jednostki nie zorientowały się o co TuTaJ HoDzI1… jak to widać w temacie.

    Wyrazy ubolewania dla administracji fotki za ich grupę docelową. Przerażająca jest nie tyle niewiedza co niechęć do nauki.

  3. 3 Flegmatyk

    > Targetem Fotki są młodzi ludzie, raczej niespecjalnie
    > zainteresowani technologią (w przeciwnym wypadku używali
    > by Flickra :P).

    Niekoniecznie - Flickr, z tego co wiem, nie pozwala na PrYwAtNe WiAdOmOśCi, wypełnienie w profilu tak ważnych informacji, jak planowane potomstwo, no i są tam ludzie piszący jakieś niezrozumiałe głupoty (czyt. w innym języku niż polski) ;)

  4. 4 adremja

    Przecież są prywatne wiadomości na flickr ;)

  5. 5 ZaR

    Na moje oko opis tego zagadnienia przez admina idealnie odzwierciedla umiejetnosci koderskie tamtejszych programistow… zenada po prostu, chocbym chcial to bym takiego szajsu nie umial zrobic. Uptime 80% i to bynajmniej z powodu serwera.

  6. 6 seban

    Admini fotki dobrze myśleli: po co pisać więcej skoro użytkowników to nie interesuje. Ale trochę jednak przesadzili. A swoją drogą to może być bardzo dobre dla Jabbera. Tak pomysłowa grupa odbiorców jak użytkownicy fotki mogą wymyślić wiele nowych zastosowań-potrzeb związanych z XMPP/Jabber. Problemem może byćsensowność tych zastosowań ;-)

  7. 7 Marcin

    A ja mam wrażenie, że troszkę się pospieszyli. Bo sam serwer Jabbera dla takiego targetu, niezbyt zorientowanego, to nic nie warty jest praktycznie. Ale skoro komunikator w drodze to mogli poczekać i go od razu zaprezentować jako “narzędzie do ulepszonego wysyłania wiadomości” względnie “SłiTaŚNe CoŚ ŻeBy PoGaDaĆ”.

  8. 8 reod

    Pozwoliłem sobie podsumować.

  9. 9 ragni

    pare slow wyjasnienia: informacja w takiej a nie innej formie zostala napisana celowo aby zainteresowala sie nia tylko wybrana, bardziej “techniczna” grupa uzytkownikow. wyobrazacie sobie kilkaset tysiecy osob dobijajacych sie do serwera w pierwszym dniu od uruchomienia? ja nie bo wiem jakiej infrastruktury na to potrzeba i jakie problemy ze skalowalnoscia by sie pojawily juz po 15 minutach. proponuje zwrocic uwage ile czasu zajelo naszym uzytkownikom napisanie tych 671 postow - dokladnie 57 minut. Odpalenie od razu kompletnej uslugi /serwer jabbera + komunikator oparty o AIR/ spowodowaloby, ze duza czesc z ponad 700.000 odwiedzajacych dziennie Fotka.pl zaczelaby uzywac tego programu, chocby po to zeby sie pobawic nowa zabawka. A wtedy zamiast “o co chodzi?” byloby tysiace postow pt. “nie dziala mi”. No bo jak ma dzialac skoro testy zaplanowane na jeden, nawet mocny serwer nagle beda potrzebowaly 20 takich maszyn?

    Cala operacja o kryptonimie “KoMuNikAtoRRR” ;) jest rozlozona na cale drugie polrocze. Bedziemy powoli dawkowac uzytkownikom nasza usluge tak aby nie dostala czkawki i zostala finalnie wypuszczona w oparciu o feedback jaki bedziemy skrupulatnie zbierali przez caly ten okres.

  10. 10 seban

    Skoro fotka nie jest gotowa na takie obciążenie to czemu się za to bierze? Prędzej czy później przyjdzie taka ,,fala”

  11. 11 Wojtosz

    Proszę Państwa..

    Do tej chwili myślałem, że pojęcie ignorancji i łapserdactwa jest mi doskonale znane. Niestety, stając w obliczu problemu rangi wdrożenia jabbera użytkownikom fotka.pl zostałem całkowicie zdruzgotany. Dotyczy to zarówno ignorancji i poziomu prezentowanej wiedzy userów, jak i nadzwyczajnej odporności na wiedzę nową.

    @ragni
    jeśli rzeczywiście sposób wprowadzenia usługi był taki jak piszesz - to i dobrze i źle. Mamy tu sytuację patową, kiedy z jednej strony część userów zrażona do nowej usługi z powodu jej niezrozumienia nie będzie z niej korzystać, z drugiej zaś strony wydaje się to wyjście obronną ręką - użytkownicy na starcie nie obierają `nie działającej` usługi.

    Wobec powyższych rozważań przyjęte rozwiązanie wydaje się być racjonalne, aczkolwiek nie sądzę, aby 20 wypasionych (dla mnie: 2x quad core, 16GB RAM) maszyn nie zdołało sobie poradzić z jabberem dla opisywanej ilości osób.

  12. 12 empathon

    Wiem, że każdy mądry po fakcie ale według mnie dało się to rozwiązać dużo lepiej. Wystarczyło pomyśleć i wziąć przykład od większych. Optymalny scenariusz dla tej sytuacji według mnie to:
    - topic informujący, że powiedzmy za tydzień pojawi się nowa usługa ( trzeba dać przemyśleć użytkownikom fakt ) - wątku nie pozostawić samemu sobie żeby tak jak to się stało pierwsze pojawiły się wypowiedzi w stylu “a czo to?”. Reszta czytających owczym pędem podążała za pierwszymi. Często można zauważyć to na forach, że wcześniejsze wypowiedzi kształtują ton kolejnych. Co z tym fantem zrobić? Poprosić parę osób szanowanych w danym community/moderatorów o wyrażenie swoich zachwytów i oczekiwania. Kolejna osoba dwa razy się zastanowi zanim obnaży swoją głupotę. Manipulacja? A jakże!
    - W trosce o, jak to było powiedziane, obciążenie serwera uczynić z usługi elitarną i stopniowo udostępniać. Rośnie apetyt wśród reszty która oczekuje dania im do reki tego cudownego narzędzia będącego domena nielicznych. Wystarczy przypomnieć sobie gmail za niedawnej bety kiedy wymagane było zaproszenie.
    - By uatrakcyjnić usługę i powiązać z fotka postawić jabberowego bota przez którego można np. sprawdzać pm’y.. itd. możliwości są ograniczone tylko wyobraźnia.
    Wszystko zależy jakie cele administracja chciała osiągnąć. Strach się bać jeśli kiedyś padnie pomysł postawienia serwera IRC ;P

  13. 13 Michał Górny

    że ja tak się głupio zapytam… czy na Fotce czasem nie było tak, że na owe prywatne wiadomości mogli sobie pozwolić posiadacze odpłatnych kont? Bo przynajmniej coś kojarzę, że to był serwis „nie zapłacisz — to tylko sobie popatrzysz”. Może w tej kwestii coś zmienili… ale jeśli nie, to czy w tej sytuacji owy Jabber może działać również dla darmowych klientów?

  14. 14 ragni

    dziekuje za wszystkie rady chociaz jestem przekonany, ze wiemy co robimy. wprowadzenie komunikatora to nie jest tylko kwestia sprzetu i odpowiedniego poinformowania - to jest w glownej mierze kwestia POMYSLU na ten komunikator. to dlatego mowilem, ze ten projekt zajmie nam prawie pol roku bo nie chcemy podzielic losu Stefana czy Spika. 17-letnia Kasia nie bedzie nawet wiedziala, ze uzywa jabbera. Ba, nie bedzie nawet niczego instalowala, konfigurowala itd. Ona po prostu bedzie miala fajna zabawke do komunikowania sie ze swoimi znajomymi. Zadne tam boty, rostery, jidy itd. Ci ktorzy zrozumieli o czym pisalismy na forum - swietnie, pomoga nam zrobic lepszy program. Ci ktorzy nie zrozumieli - tez swietnie, jak dostana pod koniec roku fajny program to nawet im przez mysl nie przejdzie, ze ktos juz im to proponowal pare miesiecy temu.

    @wojtosz
    nie odpalamy golego jabbera. musimy miec jeszcze serwery do laoadbalancingu, integracji z prywatnymi wiadomosciami, pokazywania statusu na stronie oraz kto wie co jeszcze. to nie jest projekt typu “odpale sobie na vps-ie jabbera i zaloze pare kont kolegom” tylko wdrozenie na co najmniej setki tysiecy uzytkownikow i miliony wiadomosci dziennie. nie bedziemy sie wiec wybierac z motyka na ksiezyc.

  15. 15 ragni

    @Michal Gorny
    nie zdradzaj naszych pomyslow na zdobycie popularnosci ;)

  16. 16 Piotr Szymczak

    Patryk nawet nie wiesz jak musiałem sie ksupić by rozszyfrować to zdanie “oTpaLiLiśMy nOwoM rZecZ — eGleBeglE, pOpszEs kTurE mOrzNa wYsYlaCi pW, kTure jUsh mI DziAuaJom SłiTaśNiE bEs tEgO.” ;-) a co samego jabbera na fotce … cóż dobra inicjatywa, ale chyba target zbyt oporny by zrozumieć co to Jabber ;-)

  17. 17 Albi

    ragni: Z usług fotki nie korzystam, ale sporo znajomych ma tam konta. Gwarantuję, że post na forum fotki trafił tylko do ludzi zainteresowanych. Reszta może powiedzieć co najwyżej “WTF?”. Wpis na wikipedii ma jeszcze mniejsza wartość niż sam post na forum :)

Skomentuj wpis