Jeśli musicie iśc na ten film, to weźcie dużo dobrego piwa i najlepiej coś do palenia. Nie wątpię, że pół sali poszło tam tylko i wyłącznie ślinić się na widok renderingów gołej czterdziestolatki, ale niektórzy mieli nadzieję zobaczyć film na poziomie.
Cóż, ciekawa muzyka. Właściwie tutaj kończą się zalety nieszczęsnej ofiary ery CG. Maverick twierdzi też, że modele ładne, ja dalej upieram się przy zdaniu, że bliżej im do Shreka z gumowymi łokciami i plastelinową posturą, niż do żywych ludzi. Final Fantasy wypadł o niebo lepiej.
Animacja jest strasznie nierówna. Mamy ładne ujęcia z dynamiczną kamerą, a za chwilę widzimy oddział konnych, który gorzej wypadłby tylko, gdyby konie przez megafon krzyczały patataj,
a jeźdźcy rytmicznie uderzali o siebie łupinami kokosów. Panowie, toż w World of Warcraft
są naturalniejsze sekwencje jazdy na przeróżnej menażerii.
Mimiki w zasadzie brak, poza dwoma-trzema postaciami. Taniej było wszystkim przykleić tonę zarostu. Oszczędzili tylko brodę królowej, czemu zawdzięcza swój subtelny urok Arnolda Schwarzeneggera połączony z urodą Piasta Kołodzieja (z dokładnością do płci i fryzury).
Stroje z epoki? Z jednej strony dobrze, że autorzy nie ubrali królowej w stringi i top, co ostatnio zdarza się nawet w reklamach proszków do prania, z drugiej strony mało nie umarłem na widok czarownicy w szpilkach. Litości.
Z pewnością widziałem w życiu gorsze filmy, ten przynajmniej trzymał się fabularnie blisko pierwowzoru, ale mam nieodparte wrażenie, że konsole Xbox 360 i PlayStation 3 mogłyby go renderować w czasie rzeczywistym przy znacznie lepszym odwzorowaniu tak modeli i tekstur, jak samych animacji. Najlepszym dowodem na to jest choćby Heavenly Sword, którego zakup serdecznie polecam.

Będę się upierał. To jedne z lepszych modeli jakie widziałem. Efekt psuje jednak “drewniana” animacja. Beowulf robiący zamach toporem (scena w sypialni, kiedy ubiera się do bitwy ze smokiem) z gracją Rasiaka w polu karnym - uooo bosh…
Mimo wszystko - modele piękne (jak na Shangri-La Studio przystało) i naprawdę świetne tekstury. A co do zarostów - no, musieli wlepić owłosienie wszystkiemu co się ruszało bo przecie sprzedają jeden z droższych pluginów do “owłasiania” właśnie :P
Z resztą sam zerknij:
http://features.cgsociety.org/story_custom.php?story_id=4336
Widziałem trailer kilka tygodni temu - zapowiadało się ciekawie. Po Twojej recenzji wiem już, że film obejżę na lapie.
Dzięki za zaoszczędzoną kasę ! :)
ja tam uwazam, ze Patrys jak zwykle podszedl do filmu z pewna doza pesymizmu. Sam film jest calkiem niezly - technika, w ktorej wykonano - zgodze sie, ze film moglby rownie dobrze byc zrobiony jakas tradycyjna technika, CG nie bylo tu konieczne. Zgadzam sie z Mav’em, ze modele byly calkiem ok, animacja lezala i kwiczala (twoj tekst na temat koni jest bardzo adekwatny), ale ogolnie - film jednak warto obejrzec. I co do ogladania go na lapku - jednak w tym konkretnym przypadku - polacalbym obejrzec go w kinie - dla efektu. ale ja zachwycam sie kazda szmira, wiec mniejsza o to ;]
Ja inaczej - zobaczylem trailer i stwierdzilem, ze ten film, to shit. Czytajac post Patrysa, ciesze sie, ze nie wydalem ani zlotowki, zeby utwierdzic sie w powyzszej ocenie :]
A widzieliście 3D czy 2D?
Bo ja bym poszła na 3D.
Straszna rzeźnia jest? Bo dbam o psychikę małoletnich i nie wiem czy mozna ich zabrać. Na gołe czterdziestki nie reagują ;)
Łał. Jak zobaczyłem te fotki to myślałem że to z gry Beowulf na x360/ps3. Tym bardziej, że te fotki mają taki jakiś śmieszny filtr, co je strasznie do gry na konsole upodabnia.
Na film mozna isc, zeby zobaczyć o co chodzi w tym całym 3D. Fabuła jest interesująca (wydaje mi się, że to częsciowo przynajmniej zasługa Gaimana), a film ma całkiem ciekawy klimat.
Jakość 3D jest gorsza niż na filmikach Blizzarda z przed 5 lat. Kilka postaci jest nieźle dopracowanych (Beowulf, wiedźma Angelina i król), ale reszta jest kiepska.
Co do rzeźni, to jest momentami niesmacznie, ale do Quentina jeszcze daleko. ;]
Oczywiście moim zdaniem lepiej zobaczyć Gwiezdny pył (Stardust). ;-)
A gdzie oglądałeś ten film?
Polecam IMAXa… robi wrażenie
Co wy mówicie! Dla mnie to jeden z moich ulubionych filmów po 300 i sin city Franka Millera. Fakt jest pare niedopracowanych scen takich jak cień rozrywanego przez Grendela gościa czy ruchy koni ale dla mnie ten film to majstersztyk.Byłem na nim dwa razy w kinie i wogóle nie żałuje wydanej kasy a ten co mówi że final fantsy ma lepsze animacje to powinien kupić sobie okulary zamiast biletu do kina na który tak strasznie żałuje kasy:( żałosne