Nie, nie o patenty. O poprzed­nią notkę! Uwa­żam, że nic tak dobrze nie rekla­muje pro­duktu i dobrych inten­cji autora, jak solidny cease and desist, zapra­szam więc do lek­tury (autor zapewne posta­nowi zaraz pozwać mnie z powodu ujaw­nia­nia kore­spon­den­cji, ale list adre­so­wany do mnie jest moją własnością):

from	Dariusz R. 
to	patrys@pld-linux.org,
date	Sun, Apr 20, 2008 at 5:28 PM
subject	Global UMTS - pomówienia zgłoszone POLICJI

Witam

Jestem auto­rem pro­gra­mów Glo­bal UMTS i Glo­bal GPRS.

Dziś rano zło­ży­łem zawia­do­mie­nie o popeł­nie­niu prze­stęp­stwa (zdję­cie doku­mentu w załącz­niku). Poli­cja zabez­pie­czyła dowody – treść kilku stron internetowych.

Popeł­niono prze­stęp­stwo m.in. z art. 212 § 1 oraz § 2 Kodeksu Kar­nego zagro­żone karą pozba­wie­nia wol­no­ści do 2 lat.

Przy­go­to­wy­wane jest powódz­two cywilne: odszko­do­wa­nie za pomó­wie­nie mojej osoby, które nara­ziło mnie m.in. na utratę zaufa­nia potrzeb­nego dla mojej pracy zawo­do­wej (w kwo­cie kil­ku­dzie­się­ciu tysięcy zło­tych) i kolejne odszko­do­wa­nie za nisz­cze­nie marki i dobrej renomy wśród klien­tów pro­gra­mów Glo­bal GRPS i Glo­bal UMTS, którą budo­wa­łem dużym kosz­tem od dłu­giego czasu (kolejne kil­ka­dzie­siąt tysięcy złotych).

Dodat­kowo trzeba też będzie przez wiele mie­sięcy pokry­wać koszty zakupu reklam inter­ne­to­wych odbu­do­wu­ją­cych znisz­czony wize­ru­nek moich pro­gra­mów. Trzeba będzie zwró­cić kwotę prze­zna­czoną na wyna­gro­dze­nie adwokatów.

Sprawy karna i cywilna będą się toczyć w Sądach w Warszawie.

Żądam natych­mia­sto­wego usu­nię­cia oszczer­czych tek­stów (wraz z komen­ta­rzami) mię­dzy innymi z tych stron:

http://room-303.com/blog/
http://10przykazan.com/archive/2008/4/15/4/
http://planet.pld-linux.org/

Każdy kolejny dzień ist­nie­nia tych tek­stów w inter­ne­cie jest dokład­nie doku­men­to­wany przez praw­ni­ków i poli­cję i będzie pod­stawą do zwięk­sza­nia kwoty odszko­do­wań i wydat­ków na reklamy słu­żące odbu­do­wie wize­runku marki i dobrej renomy Glo­bal GRPS i Glo­bal UMTS.

Doty­czy to też wyświe­tla­nia oszczer­czych tek­stów z archi­wum stron Google. Sąd zosta­nie poin­for­mo­wany o tym, że ist­nieje moż­li­wość usu­nię­cia tych stron z pamięci Google (szcze­góły w dziale porady dla webma­ste­rów na stro­nie www.google.com ) więc należy je nie­zwłocz­nie usu­nąć z pamięci Google.

Pozdra­wiam
Darek

Na koniec treść kilku arty­ku­łów z Kodeksu Karnego:

Prze­stęp­stwo z art. 212 § 1 oraz § 2

Art. 212 Kodeks Karny

§ 1. Kto poma­wia inną osobę, grupę osób, insty­tu­cję, osobę prawną lub jed­nostkę orga­ni­za­cyjną nie mającą oso­bo­wo­ści praw­nej o takie postę­po­wa­nie lub wła­ści­wo­ści, które mogą poni­żyć ją w opi­nii publicz­nej lub nara­zić na utratę zaufa­nia potrzeb­nego dla danego sta­no­wi­ska, zawodu lub rodzaju dzia­łal­no­ści, pod­lega grzyw­nie, karze ogra­ni­cze­nia albo pozba­wie­nia wol­no­ści do roku.

§ 2. Jeżeli sprawca dopusz­cza się czynu okre­ślo­nego w § 1 za pomocą środ­ków maso­wego komu­ni­ko­wa­nia, pod­lega grzyw­nie, karze ogra­ni­cze­nia wol­no­ści albo pozba­wie­nia wol­no­ści do lat 2.

§ 3. W razie ska­za­nia za prze­stęp­stwo okre­ślone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzyw­dzo­nego, Pol­skiego Czer­wo­nego Krzyża albo na inny cel spo­łeczny wska­zany przez pokrzywdzonego.

Art. 488 Kodeksu Postę­po­wa­nia Karnego

§ 1. Poli­cja na żądanie pokrzyw­dzo­nego przyj­muje ustną lub pisemną skargę i w razie potrzeby zabez­pie­cza dowody, po czym prze­syła skargę do wła­ści­wego sądu.

Jestem więc teraz prze­stępcą. Czu­je­cie już respekt? Następna notka ukaże się grypserą.

Autora zaś infor­muję, że stra­sze­nie mnie pro­ku­ra­to­rem jest bez­ce­lowe. Moja kobieta jest praw­ni­kiem i znam swoje prawa. Jeśli chcesz doma­gać się usu­nię­cia jakiej­kol­wiek tre­ści z mojego bloga, to sta­raj się o to kul­tu­ral­nie, przez kon­takt ze mną (którą to szansę wła­śnie zmar­no­wa­łeś, poka­zu­jąc jed­no­cze­śnie burac­two — uwaga, dru­gie pomó­wie­nie), albo dochodź swo­ich praw w sądach USA, gdzie blog się znajduje.

Po dru­gie, uwa­żam, że jesteś sła­bym pro­gra­mi­stą i mam do tego pełne prawo. To nie gazeta. Co wię­cej, powie­dzia­łem ci, co zro­bić, żeby popra­wić swój pro­gram. Jeśli masz ego więk­sze od mózgu, to już pro­blem dla psy­cho­lo­gów, a nie sądu (uwaga, tutaj autor notki trzeci raz dopu­ścił się pomó­wie­nia, mamy więc recy­dywę). Och nie, w Inter­ne­cie ktoś się myli! Pozwij mnie od razu o prze­moc w sto­sunku do nie­let­nich, sze­rze­nie por­no­gra­fii i akty lubieżne w miej­scach publicz­nych, może w końcu tra­fisz z jakimś zarzu­tem. Naj­le­piej w sądzie w Gdańsku.