Global UMTS pozywa

Nie, nie o patenty. O poprzednią notkę! Uważam, że nic tak dobrze nie reklamuje produktu i dobrych intencji autora, jak solidny cease and desist, zapraszam więc do lektury (autor zapewne postanowi zaraz pozwać mnie z powodu ujawniania korespondencji, ale list adresowany do mnie jest moją własnością):

from	Dariusz R. 
to	patrys@pld-linux.org,
date	Sun, Apr 20, 2008 at 5:28 PM
subject	Global UMTS - pomówienia zgłoszone POLICJI

Witam

Jestem autorem programów Global UMTS i Global GPRS.

Dziś rano złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa (zdjęcie dokumentu w załączniku). Policja zabezpieczyła dowody – treść kilku stron internetowych.

Popełniono przestępstwo m.in. z art. 212 § 1 oraz § 2 Kodeksu Karnego zagrożone karą pozbawienia wolności do 2 lat.

Przygotowywane jest powództwo cywilne: odszkodowanie za pomówienie mojej osoby, które naraziło mnie m.in. na utratę zaufania potrzebnego dla mojej pracy zawodowej (w kwocie kilkudziesięciu tysięcy złotych) i kolejne odszkodowanie za niszczenie marki i dobrej renomy wśród klientów programów Global GRPS i Global UMTS, którą budowałem dużym kosztem od długiego czasu (kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych).

Dodatkowo trzeba też będzie przez wiele miesięcy pokrywać koszty zakupu reklam internetowych odbudowujących zniszczony wizerunek moich programów. Trzeba będzie zwrócić kwotę przeznaczoną na wynagrodzenie adwokatów.

Sprawy karna i cywilna będą się toczyć w Sądach w Warszawie.

Żądam natychmiastowego usunięcia oszczerczych tekstów (wraz z komentarzami) między innymi z tych stron:

http://room-303.com/blog/
http://10przykazan.com/archive/2008/4/15/4/
http://planet.pld-linux.org/

Każdy kolejny dzień istnienia tych tekstów w internecie jest dokładnie dokumentowany przez prawników i policję i będzie podstawą do zwiększania kwoty odszkodowań i wydatków na reklamy służące odbudowie wizerunku marki i dobrej renomy Global GRPS i Global UMTS.

Dotyczy to też wyświetlania oszczerczych tekstów z archiwum stron Google. Sąd zostanie poinformowany o tym, że istnieje możliwość usunięcia tych stron z pamięci Google (szczegóły w dziale porady dla webmasterów na stronie www.google.com ) więc należy je niezwłocznie usunąć z pamięci Google.

Pozdrawiam
Darek

Na koniec treść kilku artykułów z Kodeksu Karnego:

Przestępstwo z art. 212 § 1 oraz § 2

Art. 212 Kodeks Karny

§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

Art. 488 Kodeksu Postępowania Karnego

§ 1. Policja na żądanie pokrzywdzonego przyjmuje ustną lub pisemną skargę i w razie potrzeby zabezpiecza dowody, po czym przesyła skargę do właściwego sądu.

Jestem więc teraz przestępcą. Czujecie już respekt? Następna notka ukaże się grypserą.

Autora zaś informuję, że straszenie mnie prokuratorem jest bezcelowe. Moja kobieta jest prawnikiem i znam swoje prawa. Jeśli chcesz domagać się usunięcia jakiejkolwiek treści z mojego bloga, to staraj się o to kulturalnie, przez kontakt ze mną (którą to szansę właśnie zmarnowałeś, pokazując jednocześnie buractwo — uwaga, drugie pomówienie), albo dochodź swoich praw w sądach USA, gdzie blog się znajduje.

Po drugie, uważam, że jesteś słabym programistą i mam do tego pełne prawo. To nie gazeta. Co więcej, powiedziałem ci, co zrobić, żeby poprawić swój program. Jeśli masz ego większe od mózgu, to już problem dla psychologów, a nie sądu (uwaga, tutaj autor notki trzeci raz dopuścił się pomówienia, mamy więc recydywę). Och nie, w Internecie ktoś się myli! Pozwij mnie od razu o przemoc w stosunku do nieletnich, szerzenie pornografii i akty lubieżne w miejscach publicznych, może w końcu trafisz z jakimś zarzutem. Najlepiej w sądzie w Gdańsku.

54 » odpowiedzi dla wpisu “Global UMTS pozywa”


  1. 1 emes

    Leżę i płaczę ze śmiechu.

    Chłopie, zbezcześciłeś przenajświętszy wizerunek Global UMTS! Będziesz się smażył w piekle, płacąc za nowe reklamy.

    Co do bycia przestępcą, nie ma tak lekko. Musi to uznać niezawisły sąd.

    Pan Dariusz chyba wyznaje zasadę, że “lepiej gdy o nas mówią źle niż nie mówią w ogóle”. Reklama, jaką mu tutaj robisz, na pewno przyczyni się i do poprawy wizerunku i do budowania renomy jego firmy.

    Aha, wszyscy na planet.pld-linux.org mają już trząść portkami?

  2. 2 Łukasz :]

    Moja kobieta jest prawnikiem

    Biedny pan pozywający:D

  3. 3 byte

    Oczami wyobraźni mojej widzę jak autor płaci z własnej kieszeni za ekspertyzę, w której ekspert dowiedzie ponad wszelką wątpliwość, że jest autor dobrym programistą.

    No komedia, panie.

  4. 4 Cz@rny

    Hm…chyba nieniejszym muszę się przyznać do współudziału. Skoro przeczytałem haniebny, karalny wpis autora i do tego, o zgrozo, zaiste zgodziłem się, iż wizerunek firmy propagujacej tego typu programy jest nieciekawy, to właśnie chyba jest wpółudział?

    Patrys, może zrzucimy się na prawników? Nie wiem, czy dam radę potem z tymi dziesiątkami tysięcy…

  5. 5 GuessWhy

    A czy blog zmieni nazwę na Cela 303?

  6. 6 dariusz darekr rojewski

    “from Dariusz R. ”

    Wydalo sie :< Bylo trza mnie denerowac, eh yh?

  7. 7 trójkąt

    Patrys: zacznij sobie już tatuować na ciele plany ucieczki. I pamiętaj, nie wyrzucaj dysku z balkonu do pobliskiej rzeki! (ważne)

    xD

  8. 8 olgierd

    Powiem tylko tyle: LOL^2. Zacznijmy od tego, że art. 212 kk to jest przestępstwo prywatnoskargowe, więc na policję można o tym pisać ile wlezie (o tym wie nawet niejaki A.B.). Po drugie sprawa karna na bank toczy się przed sądem właściwym dla miejsca popełnienia przestępstwa (o tym A.B. nie wiedział, dowiedział się jak mu niedawno sąd przewekslował pewną sprawę z Wrocławia do Warszawy). Po trzecie sprawa cywilna — kilkadziesiąt tysięcy to chyba za zarażenie aidsem??! — toczy się przed sądem właściwym dla miejsca zamieszkania pozwanego lub miejsca zdarzenia, które spowodowało szkodę/krzywdę.

    Niezły pacjent z tego gościa.

    Jeśli to czyta to chętnie zrobię coś takiego, żeby i mnie zechciał pozwać. Proszę, proszę :-) co mogę zrobić dla Pana Darka?

  9. 9 Tomasz Tybulewicz

    @GuessWhy: Cela 303, wymiękam ;)

    @Patrys: Błagam! Informuj na bieżąco o postępach!

  10. 10 mavx

    “odszkodowanie za pomówienie mojej osoby, które naraziło mnie m.in. na utratę zaufania potrzebnego dla mojej pracy zawodowej”

    znaczy się jest księdzem i napisałeś, że bolcuje ministrantów, tak? pytam, bo się na programowaniu nie znam… :P

  11. 11 qwiat

    “Pokazuje też, że autor jest słabym programistą i szuka urządzeń przez dmesg | grep.”: To nie jest pomówienie tylko szczera prawda.

  12. 12 Chris Trynkiewicz

    W pewnym momencie (nie jestem pewien ktorym) to przestalo byc smieszne i zaczelo mi byc zal tego czlowieka :/
    Przegiales, Patrys :D Za pokute 5 wpisow na temat braku zagrozenia ze strony programow bez zrodel.
    Btw fajne kwoty z kosmosu (zeby juz nie mowic doslownie skad), zwlaszcza ze program jest z tego co widze darmowy i nie jest zwiazany z zadna firma.

  13. 13 Krzyś

    Mnie jakoś to nie śmieszy. Typowy linuksiarski troll z przerośniętym ego, wyróżnia go to, że ma kobietę, do tego prawnika (pewnie brzydką jak noc). Chciałbym żeby ten pozew (jeśli istnieje) miał jakiekolwiek szanse powodzenia.

  14. 14 Krymzon

    No to się wydało. To nie autor programu spamował po blogach. I teraz bardzo słusznie się domaga kilkudziesięciu tysięcy złotych, żeby opłacić ludzi, którzy będą znowu, tym razem skuteczniej, spamować.

  15. 15 Krzysztof

    Krzyś, ty dorośnij - zgaduję że z Darkiem (o, sorki, panem Darkiem) dzielicie jedną ławkę szkolną? ;>

  16. 16 qwiat

    @Krzyś: nazywanie Pani Prawnik brzydką jak noc, jest całowaniem lwa w dupę. Masz farta, że Aśka ma poczucie humoru ;)

  17. 17 Aśka

    Teraz to już nie mogę pozostawić tej notki bez komentarza, bo widzę, że i mnie co niektórzy mają ochotę pomówić ;)

    Krzyś:
    Nie lubisz prawników, czy uważasz, że programiści nie miewają ładnych kobiet? Nie widziałeś więc się nie wypowiadaj. Albo zobacz, jak brzydka jest noc: http://mavx.generatedcontent.com/temp/aska.jpg

    A jeśli chodzi o główny temat tej dyskusji:
    Nie widzę w notce, która miałaby stanowić podstawę do skierowania sprawy na drogę postępowania karnego żadnych znamion popełnienia przestępstwa z art. 212 k.k.. Z całą pewnością nie ma tam niczego, co mogłoby poniżyć rzekomo pomawianą osobę w opinii publicznej. Nie sądzę także, żeby uwaga o tym, że oceniany program świadczy, iż jego autor jest kiepskim programistą mogła narazić go na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.
    Po pierwsze notka Patrysa jest negatywną oceną jakiegoś programu, co implikuje negatywną ocenę umiejętności autora przedmiotowego programu. Takie wyrażanie negatywnej oceny nie wypełnia znamion przestępstwa zniesławienia z art. 212 § 1 k.k.. Nikt nie powiedział, że autor nie potrafi programować i powinien zmienić zawód na kominiarza(jeśli ma lęk wysokości a nie boi się wody może być czyścicielem basenów).
    Poza tym, gdzie tu jest narażenie na utratę zaufania.
    “Jakiś inny programista napisał o Panu na swoim blogu, że jest Pan kiepski,dlatego nie możemy podpisać z Panem umowy.”
    Nie umniejszając popularności bloga Patrysa i jego autorytetu w branży programistycznej, jakie znaczenie dla firmy, która chciałaby zatrudnić rzekomo “pomówionego” ma ta “pomawiająca” notka? I jakie zaufanie jest konieczne do wykonywania zawodu programisty? Moim zdaniem nie jest to zawód, który wymaga szczególnego zaufania. Czy na decyzję potencjalnego pracodawcy bądź inwestora miałaby taka notka jakikolwiek wpływ? Jeśli wiem, że ktoś jest kiepski to nie z opinii na blogach. A jeśli ktoś jest dobry, to potrafi to udowodnić zainteresowanym. Nie popadajmy w paranoję.

    Ponad to, zarówno Konstytucja (art.31, art.54), jak i Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności(art.10 ust.1) gwarantują możliwość wyrażania własnych opinii i ocen. Uznanie za bezprawne opinii, będącej przedmiotem tej dyskusji, zwłaszcza mając na względzie, iż ma ona charakter ocenny stanowiłoby zbyt daleką ingerencję w sferę poszanowania wolności gwarantowanych w/w przepisami.

    Wolność ekspresji stanowi jedną z zasadniczych podwalin demokratycznego społeczeństwa oraz jeden z podstawowych warunków jego postępu oraz samo-spełnienia się każdej jednostki. Z zastrzeżeniem art. 10 ust. 2, znajduje ona zastosowanie nie tylko do „informacji” lub „idei”, które są korzystnie odbierane bądź uważane za nienapastliwe czy indyferentne, ale także do takich, które atakują, szokują czy budzą niepokój; takimi są wymogi owego pluralizmu, tolerancji i otwartości umysłu, bez których nie ma „demokratycznego społeczeństwa”. Wolność ekspresji - jak jest ona wpisana w art. 10 - podlega szeregowi wyjątków, które muszą jednak być wąsko interpretowane, zaś konieczność jakichkolwiek ograniczeń musi być ustalona w sposób przekonywający (por. Handyside v. the United Kingdom, Court Judgm., 7 grudzień 1976 r., ser. A, tom 24, str. 23, pkt 49; Lingens v. Austria, Court Judgm., 8 lipiec 1986 r.,ser. A, tom 103, str. 26, pkt 41; oraz Jersild v. Denmark, Court Judgm., 23 wrzesień 1994 r., ser. A, tom 298, str. 26, pkt 37).

    Są to podstawowe zasady ustalone w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

    Należy też pamiętać, że ocena zniesławiającego charakteru informacji zależy od kryteriów obiektywnych, a nie od subiektywnego odczucia osoby, której one dotyczą. To, że ktoś poczuł się dotknięty opinią na temat jego programu nie upoważnia go do kierowania pod czyimkolwiek adresem zarzutów popełnienia przestępstwa. Może Pan Dariusz R. powinien zastanowić się wcześniej, czy czasem takim swoim działaniem bardziej nie zaszkodzi sobie.

    Pomijam kwestię szkodliwości społecznej. Jeśli nie zostało popełnione żadne przestępstwo nie ma sensu o tym wspominać.
    Nie wypowiadam się również na temat wyssanych z palca strat finansowych o jakich wspomina obrażony Pan Dariusz R.. Nie sposób ustosunkować się do tak lakonicznych i nieprecyzyjnych zarzutów.

  18. 18 Dariusz

    Powództwo dotyczy m.in. pomówienia autora o to, że jest niby “cholernym spamerem”, który podobno umieścił jakiś tekst na kilkudziesięciu stronach. PROSZĘ O DOWODY! Dziwne jest także bezpodstawne sugerowanie, że autor jest podejrzanym typem, który pewnie ma inaczej na imię niż to wpisał w licencji swojego programu.

    A jakby to was spotkało? A pomawiająca osoba śmiała się wam bezczelnie w twarz mówiąc, że działa z terenu USA więc ją prawo i przyzwoitość nie obowiązują?

    Nie chodzi tu wcale o nazywanie kogoś słabym programistą. Choć domyślanie się jak działa program BEZ JEGO URUCHOMIENIA, tylko przez oglądanie binarki z zewnątrz jest śmieszne.

    @kozik śmiejesz się z jakiś głupot wymyślonych przez autora blogu nie mających miejsca w rzeczywistości. Program nie szuka urządzeń przez “dmesg | grep”. To polecenie jest używane do generowania logów kontrolnych w razie problemów z uruchomieniem modemu i jest aktywowane tylko u niektórych testerów tej wczesnej wersji beta 1. Wystarczy uszkodzić ten fragment kodu i zobaczyć, że program nadal komunikuje się bez żadnych problemów z modemami.

  19. 19 Patrys

    Dariusz:

    Pozwolę sobie przytoczyć (ponownie) fragment tekstu, który z pewnością zabezpieczyły już wszystkie służby z CIA włącznie:

    Bo osoba reklamująca je jest cholernym spamerem

    Teraz trudne pytania:

    Której części nie zrozumiałeś?

    Gdzie tu jest mowa o autorze?

    Masz może inną wersję tej notki (innej nigdy nie było), gdzie na wstępie napisałem, że “podejrzany typ, który jest autorem, jest też cholernym spamerem?”

    Nie będę ci przeszkadzał, widzę, że dostarczasz wszystkim sporo uciechy. Od razu uprzedzam, że do usunięcia twoich własnych komentarzy zmusić mnie może tylko prawomocny nakaz sądu :)

  20. 20 Cz@rny

    Zawsze zastanawia mnie powoływanie się na komitywę osób wyśmianych. Dlaczego zawsze jest ‘a jakby to Was spotkało’? No nie wiem, jakbym był autorem jakiegoś programu i ktoś™ gdzieś na blogu napisał, że jestem cienkim programistą, to pewnie bym najpierw zastanowił się, czy wysuwa *jakiekolwiek* merytoryczne zarzuty i nad nimi podmuał chwilę, albo zlałbym go, gdybym widział że plecie od rzeczy (choćby gdybym wiedział, że nie używam `dmesg | grep` do wyszukiwania urządzeń), szczególnie, że dobry program ma działać i zniesie wszelką krytyka, póki sprawnie wykonuje swoją funkcję.

    Jeśli chodzi o domniemane uszczerbki na wizerunku firmy, programu, autora i całej reszty tego syfu, to IMHO własny żenującymi pogrózkami prawnymi i kocimi oczami a’la Kot w butach ze Shrecka, czy Michał Wiśniewski w ostatnim odciku ‘Jestem jaki jestem’, dokonałeś Darku nieporównywalnie większych znisczeń własnego wizerunku, niż, nie ujmując autorowi, jakiś tam chłopek z bloga piszący, że coś mu się nie podoba. Z całym szacunkiem do Patrysa, to blogów są miliony i każdy może na nim wyżalać się i pieprzyć głupoty na dowolny temat, jednak poczytność blogów pośrednio, ale jednak, związana jest z pewną renomą, szacunkiem do merytoryczności autora, takwięc gdyby patrys z kapelusza opieprzał losowo przez siebie znalezione programy/projekty, to jego opiniotwórczość można by porównać z hasłami nacjonalisycznymi na murach. A że tak nie jest, to wychodzi na to, że prawda kole najmocniej w oczy….

  21. 21 CoSTa

    Ho, ho, ho!

    Aśka, z tą nocą to przegięłaś :).

  22. 22 Krzyś

    @Krzysztof - mylisz się. Jestem niezrzeszony ;)
    @Aśka - nie lubię kilku prawników.

    Patryś dokonał pseudoanalizy binarki której ‘nie chciał poświęcać czasu’, ale jednak to zrobił (brak konsekwencji). W komentarzach do poprzedniej notki ktoś go zniszczył pokazując czego można dowiedzieć się o programie za pomocą strings, min. do czego jest potrzebny gksu, o co chodzi z dmesgiem etc. Ale tego Patryś już do wiadomości nie przyjmuje.

    Bezpodstawnie oplułeś człowieka, ten próbuje jakoś się bronić (nieporadnie, jak twierdzi laskoprawnik). Czy w tym, że jesteś bucem jest coś śmiesznego?

  23. 23 Patrys

    Krzyś:

    Pewnie, że można. Można też uruchomić w debugerze pod kontrolą selinuksa. Kwestia, na ile spam motywuje cię do poświęcania swojego czasu? Ja nie wątpię, że Viagra działa. Mimo to nie testuję za każdym razem, kiedy pojawia się w spamie.

    Autor programu dalej nie potrafi wskazać, w którym miejscu go pomówiłem, udowodnił za to, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem.

    I nie nazywam się “Patryś.” Czekam jeszcze na “po lekcjach na boisku.”

  24. 24 Krzyś

    Nie wiem skąd wzięło się “ś”. Rzeczywiście “Patryś” brzmi głupio, ale, wybacz, pasowało jakoś ;)

    Gdybym miał obrzucić błotem człowieka upewniłbym się, że mam za co. Tymczasem Ty wygłaszasz w tonie autoratywnym mocne opinie na marnej podstawie. Skoro nie masz motywacji do głębszej analizy, to nie zaczynaj tematu i nie opluwaj gościa z imienia i nazwiska tylko dlatego, że w binarce widziałeś coś, ale sam nie do końca wiesz co. I tyle.

  25. 25 Patrys

    Krzyś:

    Nie chodzi o to, co tam siedzi, ale czego tam nie ma. Nie ma tam DBusa i HALa, właściwej metody na znajdowanie właściwych urządzeń. Śmiem nawet twierdzić, że w przypadku właściwego rozwiązania zniknęłaby potrzeba szukania “właściwej” dystrybucji.

  26. 26 Krzyś

    Oświeciłeś mnie. Zaczynam robić listę marnych programistów na podstawie ficzerów jakich brakuje w ich programach. Na pierwszy rzut leci python-libchart. Gdyby autor nie był tak marnym programistą nie zakładał by, że posiadam moduł cairo. Brakuje właściwej metody na znajdowanie właściwych modułów pozwalających renderować wykresy ;)

  27. 27 Patrys

    Krzyś:

    Widzisz, różnica jest taka, że możesz mnie nazywać marnym programistą, a ja mimo to nie pozwę cię i nie będę twojej kobiety nazywał “brzydką jak noc.” Go figure.

  28. 28 Krzyś

    Widocznie Dariusz nie widział innego sposobu na obronę, ma do tego prawo, czy zrobi sobie tym krzywdę to inna bajka. Szkoda tylko, że dał tak łatwo się sprowokować, atak był nędznej jakości.

  29. 29 Riddle

    Że to tak lakonicznie ujmę, pwnd.

  30. 30 wojtosz

    @ Cz@rny - dorzucam się do składki na prawników, w końcu komentowałem poprzedni wpis.

    @Aśka - ładna buzia i jak widać w głowie nie jest pusto :)

    @trolle_komentujące - get a job ! jak widzę macie za dużo czasu na pisanie bzdur, jednoczaśnie czuję że zmarnowałem część swojego czytając wasze wypociny.

    @Patrys - kompletnych nagłówków maila nie będzie ? ;-)

  31. 31 Tomasz

    Od początku te Global* wyglądały mi podejrzanie. Teraz z pewnością będę je omijał jeszcze szerszym łukiem i odradzał znajomym oraz osobom pytającym o radę. Z powodu zachowania autora Global*, NIE Patrysa.

  32. 32 ODDie

    geez - strach wysyłać bug-reporty dla takiego softu - jeszcze autor poszczuje policją, miast poprawiać błędy w kodzie… ;-)

  33. 33 DeeJay1

    Ech, a ja nie dostałem tego maila :(

    BTW Patrys, jesteś złym programistą, bo wtyczka na Twoim blogu nie działa z bloggerowym OpenID :P
    BP, PPNMSP

  34. 34 Wymagany_Nick

    Przeczytałem wszystkie wpisy i komentarze odnoszące się do feralnej sprawy Global GPRS/UMTS. Mogę spokojnie wywnioskować, że obaj (Ty i autor Global*), zapędziliście się. Może autor nie jest rewelacyjnym programistą - jak wynika z kilku postów “prawdziwych” programistów, ale nie ma sensu obrzucać go publicznie błotem. Obaj jesteście dorośli, a zachowujecie się jak średniowieczni rycerze zaślepieni “honorem”. Powinieneś najpierw skontaktować się z “Dariuszem” i spróbować wyjaśnić swoje wątpliwości. Natomiast On przesadził z tym pozwem - trochę to pachnie cholerykiem. W sumie spór nie ma zbyt dużego sensu i jest łatwy do rozwiązania.

    Piszę to tylko dlatego, że szkoda mi ludzi do czegoś się nadających, który tracą swój czas i nerwy.

    P.S.: Niektórym radziłbym czytać “ze zrozumieniem wszystkie” posty.

  35. 35 Nie bede sie lansowal ;)

    To jest blog, autor ma prawo wyrazac swoje zdanie jak ma na to ochote, to nie jest gazeta zeby jakas etyka zawodowa czy obyczaj wymagaly konsultacji z krytykowanym. Tym bardziej jesli krytykowany - czyli Dariusz - jest najzwyklejszym bucem, co przy okazji wyszlo. To rowniez jest moje zdanie do ktorego mam prawo i zden sad mi tego nie zabroni. Jesli pan Dariusz mimo to ma ochote, Patrys ma moje namiary.

  36. 36 Maciej Łebkowski

    Bullshit — nie trzeba byc dziennikarzem, zeby obowiazywaly zasady. Blogerów dotyczą te same zasady etyczne. I nie tylko blogerów, ale wszystkich, którzy współtworzą media.
    Tyle ode mnie. Odpowiedzi sledzic nie bede, bo mi sie nie chce.

  37. 37 Nie bede sie lansowal ;)

    No i obowiazuja. Patrys ma prawo uwazac ze Dariusz jest kiepskim programista, co wiecej uzasadnil to i sporo ludzi podziela opinie. I ma prawo opisac to w swoim blogu. Co tez zrobil. I co tu jest nie w porzadku? Ze z Dariusza wyszlo bucostwo i zrobil z siebie durnia? Sam, na wlasne zyczenia.

  38. 38 tez krzysiek

    patrys, wez sie za cenzurowanie tych komentarzy ;) bo niedlugo zbrzydza one normalnych ludzi i jedynymi czytelnikami twojego bloga pozostana lizacy cie po tylku.
    chyba, ze ci zalezy na pustakach pragnacych ogrzac sie przy cudzym sloneczku?

  39. 39 BioZ

    Xaxa, Prezydent-Palikot 2.0?

  40. 40 Hoppke

    Czyli co, Dariusz dał plamę nie używając dedykowanych bibliotek do wykrywania urządzeń, a Patrys dał plamę nie używając dedykowanych narzędzi do analizy kodu.

    Jeśli jeszcze Dariusz napisze gdzieś wpis w którym daje Patrysowi parę rad jak ten powinien swoje strony www pisać, to panowie będą kwita :)

    Patrys powinien jeszcze Dariusza o coś pozwać, ale możemy uznać, że publikując prywatną korespondencję zremisowali pod tym względem.

    PS: partnerka Dariusza może się jeszcze się swoim zdjęciem pochwalić. Najlepiej takim po odpaleniu paru filtrów i “artystycznym zamazaniu”. Ale to już tak poza konkurencją, jeśli strony chciałyby uzyskać absolutną równowagę :)

  41. 41 Lenny

    bloger zrobił z siebie idiotę przeprowadzając nieudaną analizę binarki. W komentarzach do tamtego tematu czytelnicy wyśmiali go, wytknęli elementarne błędy. Odesłali do manuala by poczytał składnię polecenia grep której najwyraźniej nie rozumie. Przy pomocy strings przeoczył ogromny tekst jasno opisujący do czego służy kdesu . Ale Patryk zamiast schować się ze wstydu pod ziemię, przeprosić i za karę nie pisać nic na blogu przez miesiąc, udaje jakby nigdy nic się nie stało i obnosi się ze swoją arogancją.

    I cieszy się z potakujących mu klakierów, którzy nawet nie czytali komentarzy w temacie z analizą programu.

    Wczoraj na ircu w grupie kilku developerów Debiana mieliśmy niezły ubaw. Padła propozycją by na jednej ze stron z kursem programowania zrobić dział zatytułowany “Jak się zbłaźnić” i umieścić w nim fragmenty “pseudoanalizy” Patryka. Chyba nas za to nie pozwie do sądu, skoro sam nie widzi nic złego w robieniu z siebie pośmiewiska w internecie. Możemy mu w tym pomóc. Wyżywanie się na niewinnym autorze programu, bez wykazania się żadnymi prawdziwymi zastrzeżeniami jest żałosne.

    Zawadzkiemu należy się tytuł błazna roku.

    Jakby ktoś sugerował, że fałszuję dane w licencji swojego programu i mam inne imię i nazwisko to bym go tak samo pozwał do Sądu jak zrobił to Dariusz.

  42. 42 Patrys

    Lenny (to pewnie od Debiana):

    Podpisz się imieniem i nazwiskiem, skoro chcesz mnie nagradzać.

    A teraz przeczytaj jeszcze raz notkę (nie edytowałem jej, policja potwierdzi):

    1) Wyraźnie zaznaczyłem, że mam ciekawsze rzeczy do roboty niż analiza cudzych binarek. Zaznaczyłem też, że po przegrepowaniu strings nie znalazłem niczego podejrzanego. Chyba, że podejrzewasz, że przez 2 minuty udało (i chciało) mi się je przeczytać w całości. Pewnie debianowcy czytają szybciej, ale ja jestem niedorozwinięty niestety.

    2) Podejrzenia wywołał fakt, że ktoś reklamuje darmowy soft w wersji beta przez upierdliwy spam. Nie wiem, jak u was, ale my korzystamy z gnomefiles.org, gdzie nawet komercyjny soft znajdzie swoje miejsce.

    3) Wydało się nieco dziwne, że ktoś spamuje blogi z połączenia GPRS (przykładowy IP: 77.112.16.180). Ilu zadowolonych użytkowników darmowego programu wydaje pieniądze na psucie opinii (czyli spam na rzecz) softu? Dlatego właśnie mam prawo podejrzewać nawet autora, czego (wbrew jego oskarżeniom) w notce nie napisałem.

    4) Nie zamierzam przeprowadzać dogłębnych analiz wszystkiego, co mi w spamie przyjdzie. Płacą mi za coś innego. Patrz wcześniejsze komentarze - łykasz Viagrę, żeby mieć prawo na spam narzekać?

    5) Zakładaj sobie dowolną liczbę stron z poradami na dowolny temat. Licencję tekstów na blogu znajdziesz w sidebarze.

    A teraz idź, pochwal się przyjaciołom z IRCa wynikiem działania vpenis.sh i znajdź sobie jakieś zajęcie. Choćby pozwać mnie możesz za cynizm albo ironię.

  43. 43 bazyl

    A też zajmę jakieś stanowisko.
    Nawet pewne konkretne.
    Osobiście uważam, że właściciel tego bloga - Patrys (bez eś) ma pełne prawo pisać co mu się podoba. Bo to jego blog.

    Zajął pewne stanowisko i je opisał. Wyciągnął wnioski z tego, co znalazł i skomentował.

    Normalne.

    Problem w tym, że autor ma krótki nerw i przejawia duże ciągotki do trollowania.

    I w sumie tyle :-)

  44. 44 Rych

    “Moja kobieta jest prawnikiem” - do fortunek

  45. 45 Rysiek

    Obejrzałem program , poczytałem komentarze i wniosek jest jeden:

    Patryk Zawadzki to pseudospecjalista, który najwyraźniej nie umie czytać prostych tekstów wyświetlanych przez strings.

    Strach takiemu zlecić jakieś poważniejsze prace. Zauważy na monitorze tylko co 10 zdanie . Dodatkowo połowę z nich nie zrozumie :-)

  46. 46 Tomash

    Ooo, mamy nawet kogoś z hacking.pl :D
    A co słychać u Goriona, Ryśku? :D

  47. 47 Rysio

    @Rych i co w tym śmiesznego, że jego kobieta jest prawnikiem, moja też, i jak w*****sz mnie na basha ;) ?

    @Tomash, z tego co wiem, może się mylę w red. hackingu nie ma żadnego Ryśka.

    @Ludzie jeżdżący po autorze bloga, myślę, że w 70% jest to zawiść, chcielibyście posiadać takie umiejętności cooo ;D ? Chociaż z drugiej strony Patrys faktycznie trochę przegiął.

    @gość od programu… Piszez, że co kilka godzin gdzieś pojawia się wpis dotyczący twojego programu, jak na razie to widzę Twojego posta na forum Ubuntu, spam na blogu myszy (urzenia.net), wystarczy dobrze pogooglać.

    @Asia śliczna buźka :).

  48. 48 Hey

    @Rysio źle pogooglałeś. Poszukaj wGoogle programu ze słowemGPRS w nazwie a nie nowegoUMTS

    Ostarszej wersji jest bardzo dużo artykułów i rozmów na różnych forach
    Nową nazwą mało osób się posługuje.

    Moja komórka działa tylko z tym programem. Inne programy nie dały sobie z nią rady. Dobre jest to, że program nie wymaga ściągania dodatkowych paczek. Ma małe wymagania.

  49. 49 Artur Malicki

    Patrys trochę przegiął?
    Ja uważam, że nie trochę ale bardzo.

    Artykuł z “opisem” programu to jeden z najgorszych tekstów jakie ostatnio czytałem w internecie. Ale patrząc na zdjęcie Patryka z dorysowanymi czerwonymi wypustkami wydaje się, że robienie z siebie pajaca jest celową formą promocji jego strony.
    Szkoda tylko, że odbywa się to kosztem innych osób.

    Niedługo ten blog będą czytać tylko “dzieci onetu”, a zniesmaczeni normalni użytkownicy internetu nie będą tu zaglądać.

  50. 50 Rysio

    @hey skoro ten program jest taki super-hiper-zajebiaszczy, to nie wierzę, żeby jeden wpis Patryka zniszczył jego wizerunek.

    @Artur Malicki, widzisz Patryka czytam prawie od początku, jeszcze zanim blog stanął w domenie room-303.com. A ty swoją oceną sprowadziłeś się do przeczytania zaledwie jednego wpisu, poczytaj inne, wcześniejsze wpisy. Twoją opinią sam z siebie zrobiłeś pajaca.

  51. 51 zenobia

    nerwowa reakcja autora może świadczyć o tym, że coś jest na rzeczy w tym co napisał Patrys
    na zasadzie: uderz w stół, a odezwą się nożyce
    a zatem: co ma na sumieniu autor programu ?

  52. 52 Hoppke

    zenobia: “nerwowa reakcja autora może świadczyć o tym, że coś jest na rzeczy w tym co napisał Patrys”
    Może też świadczyć o tym, że ktoś mu tego dnia np. zajumał radio z auta i był generalnie poirytowany, albo że mu się w pracy ważny deadline obsunął. Różnie bywa.

    Rysio: jeśli zobaczę, że mój sąsiad spod piątki sra komuś na wycieraczkę, to będzie w moich oczach zerem. I nie będzie mnie już obchodziło, że od dwudziestu lat jest np. honorowym dawcą krwi. Czasem wystarczy jeden wygłup żeby sobie opinię popsuć. Nie trzeba czytać całej twórczości człowieka by móc sobie wyrobić o nim osąd, a Patryk akurat chętnie używa ciętego języka by sobie popularność zapewnić (wiele osób ma tę wadę, ja też zresztą), no i tkwi w tym całym webdwazerowym światku, gdzie bez bycia próżnym i lansowania się na różne sposoby nie dorobisz się miana “profesjonalisty”. Takie życie :)

    Patrys: “Wydało się nieco dziwne, że ktoś spamuje blogi z połączenia GPRS (przykładowy IP: 77.112.16.180). Ilu zadowolonych użytkowników darmowego programu wydaje pieniądze na psucie opinii (czyli spam na rzecz) softu?”

    Oj, zdziwiłbyś się. Pracowałem kiedyś w NaviExpercie (nawigacja GPS na komórki). Użytkownicy najróżniejsze rzeczy potrafią wyczyniać, wliczając w to spamowanie w dobrej wierze.

    Oczywiście okoliczności są cholernie podejrzane — ale tym bardziej powstrzymywałbym się na przykład od sugerowania, że autor programu przedstawia się fałszywymi danymi (bez poparcia tego faktami — faktami, a nie wątłymi poszlakami).

    PS: Połączenie internetowe z komórki może być śmiesznie tanie jeśli Ci na tym zależy i kupisz odpowiednią kartę/abonament. Albo gdy firma Ci je opłaca (całkiem częste u ludzi pracujących “mobilnie”). Krąg podejrzanych jest naprawdę o wiele szerszy niż zakładałeś.

    PS#2: Sprzedawcy na Allegro czasem wysyłają spam reklamujący konkurencję — by sprowokować administratorów do zablokowania aukcji “spamera”. Był też okres, gdy polskie hurtownie komputerowe i osiedlowi providerzy też się próbowali dyskredytować wysyłając spam z ofertami pirackiego softu w imieniu konkurencji. Różnie bywa.

    To naprawdę nie jest tak proste, jak “wysyłasz reklamę softu przez bramkę, więc pewnie jesteś autorem tego softu”. Owszem, prawdopodobne, ale całkiem prawdopodobne jest też wrabianie przez kogoś, komu autor zalazł za skórę, albo zwykła naiwność userów/usera.

    Nie napisałeś zbyt wiele o samym spamie (oryginalnie nie sprecyzowałeś nawet, czy chodzi o spam mailowy czy blogowy, kogo dotknął, na ile był powtarzalny etc.), więc nie dziw się, że nie wszyscy dochodzą do takich samych wniosków jak Ty. Za mało danych, stary! :)

  53. 53 SlashBeast

    Hm, ten blog jest lepszy od userfriendly! :D

  54. 54 zenobia

    no i jak ? kiedy rozprawa ?

  1. 1 Media Districts Entertainment Blog » Global UMTS pozywa

Skomentuj wpis