Archiwalia dla 05.2008

Indiana Jones i człowiek z UFO

Dokładnie tak, Zbigniew Nienacki mógłby spokojnie napisać lepszy scenariusz do czwartej części przygód Indiego. To, co zrobili panowie Lucas i Spielberg powinno nazywać się Indiana Jones i efekty komputerowe. Czy jestem zawiedziony? Jestem, w końcu piszę o filmie na blogu o komputerach.

Wybraliśmy się do kina na premierę. Nikt nie nastawiał się raczej na arcydzieło, ja mimo to się zawiodłem. George Lucas ma jakiś wyjątkowy talent do niszczenia swoich własnych serii. Nie pozwolił spokojnie umrzeć Gwiezdnym Wojnom, dobijając je po latach infantylną trylogią dla dzieci, strzelił też w plecy staruszkowi Henriemu. W podobnym stylu.

Co uderza praktycznie od początku, to próba udowodnienia, że Ford nagle przeżywa drugą młodość. Nie przeżywa, co widać w scenach, gdzie sam zdecydował się robić za kaskadera. Dalej mamy mglisty zarys fabuły, która jest chyba zlepkiem przypadkowo pociętych scenariuszy, z których panowie nie byli zadowoleni. Efekt pozwala przypuszczać, że prace nad scenariuszem wyglądały tak: albo ta scena wejdzie, albo ja się pakuję i mam w dupie.

Nagłe zwroty w scenariuszu, jak słusznie zauważył AK, sprowadzają się do jestem twoim ojcem, Luke. Oczywiście, jeśli nie liczyć faktu, że poszczególne sceny nie mają ze sobą żadnego związku i łączy je tylko przeczucie wielkiego podróżnika. W efekcie dostajemy słodziutki zlepek kina familijnego à la Disney, a polewę stanowi wymuszony momentami humor i wizja emeryta koziołkującego kilometrami w lodówce na tle atomowego grzybka.

Wydaje mi się zwyczajnie, że panom Lucasowi i Spielbergowi odbiło na punkcie efektów komputerowych. Być może zakładają, że skoro miliony zakochały się w plastikowych stateczkach na sznurkach, znanych z Nowej Nadziei, to zrobienie całego filmu na komputerze uczyni ich bogami? Zakrztusili się krzemem i własnym Industrial Light & Magic. Tylko kto oglądał Gwiezdne Wojny dla efektów, kiedy obok leżał Tron? I właśnie takie Trony nam teraz serwują. Ładne, plastikowe, o smaku oranżadki Helena, która nawet nie leżała nigdy na jednej półce z owocami.

Może ten film nie jest taki zły i gdyby nazywał się John Doe i kosmici, zostawiłbym go w spokoju. W końcu w porównaniu do takiego Eragona jest istnym arcydziełem. Nic nie poradzę, ale byłem fanem, a teraz muszę z przykrością stwierdzić, że fabularnie lepiej wyglądał serial o przygodach młodego Indiany Jonesa. Cóż, 19 lat zajęło stworzenie dwugodzinnego dzieła, w którym dobrego kina jest tyle, co w jednym odcinku MacGyvera (który lat ma grubo więcej). Słabo.

PlayStation 3

Z racji faktu, że PLD Linux cierpi na śmierć jednego z builderów, coś z zupełnie innej beczki. Jeśli ktoś chciałby do mnie postrzelać, to zapraszam. Można mnie złapać na PlayStation Network, identyfikator to patrys. Zapraszam do dodawania do znajomych. A teraz wracam do Call of Duty 4.

LGM 2008

W dniach 8-11. maja odbyła się trzecia edycja Libre Graphics Meeting. Ci z was, którzy się nie pojawili (i mam nadzieję, że żałują), mogą obejrzeć zdjęcia i nagrania wideo z poszczególnych prezentacji.

PLD Linux był dzielnie reprezentowany przez czteroosobowy zespół w składzie: DeeJay1, djurban, emes i ja. Djurban gdzieś zagubił się w piątek, prawdopodobnie ukamienowany przez resztę deweloperów KDE. Towarzyszył nam dzielnie Jarv, któremu raz nawet udało się przyjść przed 12:30. Jeśli ktoś się zastanawiał, kim jest ten typ w pomarańczowej bluzie i koszulce z logo GNOME, to przyznaję się do winy.

Chciałem przy okazji serdecznie podziękować organizatorom, choć nie obyło się bez drobnych wpadek. Nie pojawił się na przykład absolutnie nikt z polskiej prasy. O konferencji, która pierwszy — i możliwe, że jedyny — raz odbyła się we Wrocławiu, nie poinformowała nawet gazetka Tesco. To tłumaczy śladową liczbę grafików, którzy przyszli na prezentacje, sporą część reprezentacji Polski stanowili studenci, którzy odwiedzali wykłady w przerwach między normalnymi zajęciami Politechniki Wrocławskiej.

O treści samych prezentacji nie będę się rozpisywał. Co straciliście na wykładach, możecie zobaczyć sami. Najbardziej oczekiwanym momentem była jednak prezentacja projektu Peach, która odbyła się pobliskim Multikinie. Zapominalscy na oficjalną premierę filmu Big Buck Bunny będą musieli poczekać do 20. maja.

Podpisywanie elektronicznych podań

Vagla zwraca uwagę na nieścisłości w przepisach regulujących kwestię składania wniosków do urzędów drogą elektroniczną. Ja się za to zastanawiam, kto i ile wziął pieniędzy za te wszystkie wynalazki. Nie można było prościej?

Wymagana infrastruktura

  1. Jeden miejski (bądź centralny) urząd ewidencji ludności;
  2. Jeden serwer kluczy PGP administrowany przez tenże urząd;
  3. Jedna para kluczy (klucz publiczny i prywatny) PGP wygenerowana przez tenże urząd i fakt udostępnienia klucza publicznego na serwerze urzędu, zaś jego identyfikatora odcisku na stronie tegoż urzędu;
  4. Jedna baza danych, która pozwala do każdego klucza publicznego przypisać jeden identyfikator PESEL;
  5. Jedna pani w okienku

Rejestracja wzoru podpisu

  1. Obywatel generuje parę kluczy PGP o okresie ważności nie dłuższym niż przewidziany ustawowo (powiedzmy, że będzie to kwartał);
  2. Obywatel generuje zlecenie unieważnienia swojego klucza publicznego;
  3. Obywatel drukuje zlecenie unieważnienia w formie przyswajalnej przez komputer, na przykład w postaci kodu kreskowego, co pozwoli skorzystać z niego w okienku (po okazaniu dowodu osobistego) w przypadku utracenia wyłącznej kontroli nad kluczem prywatnym;
  4. Obywatel umieszcza swój klucz publiczny na serwerze kluczy dostarczonym przez urząd;
  5. Obywatel drukuje identyfikator odcisku swojego klucza publicznego w formie przyswajalnej przez komputer (kod kreskowy) na wniosku o poświadczenie odcisku klucza;
  6. Obywatel z wydrukowanym powyżej wnioskiem udaje się do urzędu, gdzie składa wniosek legitymując się dowodem osobistym;
  7. Pani w okienku przykłada formularz do czytnika, jej komputer pobiera informacje o kluczu z serwera urzędu i pozwala na potwierdzenie imienia i nazwiska z formularzem i okazanym dokumentem tożsamości;
  8. Serwer podpisuje wskazany klucz publiczny obywatela z poświadczeniem pełnego zaufania dla umieszczonych tam danych za pomocą klucza prywatnego urzędu, po czym publikuje go ponownie na serwerze urzędu;
  9. Serwer umieszcza w swojej bazie danych informację o skojarzeniu danego klucza z numerem PESEL nadanym obywatelowi;

Złożenie podpisu pod dokumentem

  1. Obywatel pobiera bądź tworzy dokument, który ma następnie zostać podpisany;
  2. Obywatel podpisuje dokument za pomocą klucza prywatnego odpowiadającego kluczowi umieszczonemu i podpisanemu wcześniej na serwerze urzędu;
  3. Obywatel dokument wraz z podpisem przesyła do urzędu;
  4. Urząd przesyła obywatelowi poświadczenie w postaci złożonego wcześniej podpisu podpisanego ponownie kluczem prywatnym urzędu;

Unieważnienie wzoru podpisu

Zawsze może zdarzyć się tak, że obywatel utraci swój klucz prywatny lub klucz ten wpadnie w ręce osób trzecich. Wersja pierwsza:

  1. Obywatel generuje zlecenie unieważnienia klucza publicznego za pomocą swojej kopii klucza prywatnego;
  2. Obywatel importuje unieważnienie do swojego lokalnego pęku kluczy, tym samym unieważniając lokalną kopię swojego klucza publicznego;
  3. Obywatel publikuje ponownie swój klucz publiczny na serwerze urzędu, tym samym unieważniając swój wzór podpisu;
  4. Ponowne złożenie podpisu wymaga ponownego przejścia przez procedurę rejestracji wzoru podpisu;

Wersja druga:

  1. Ponieważ obywatel utracił swoją kopię klucza prywatnego (na przykład w wyniku kradzieży), udaje się do urzędu z wydrukowanym wcześniej unieważnieniem klucza;
  2. Pani w okienku przeciąga unieważnienie przez czytnik;
  3. Serwer importuje unieważnienie, a następnie ponownie publikuje unieważniony już klucz na serwerze kluczy;
  4. Pani mówi dziękuję, następny;
  5. Ponowne złożenie podpisu wymaga ponownego przejścia przez procedurę rejestracji wzoru podpisu;

Wersja trzecia:

  1. Ponieważ obywatel utracił swoją kopię klucza prywatnego i zgubił wydrukowane wcześniej zlecenie unieważnienia, wypełnia formularz unieważnienia na papierze, podając powód i swoje dane osobowe i udaje się z nim do urzędu;
  2. Pani w okienku sprawdza zgodność danych na wniosku, dokumencie tożsamości i w bazie danych;
  3. Serwer unieważnia swój wcześniejszy podpis zaufania pod kluczami publicznymi skojarzonymi z numerem PESEL obywatela, a następnie publikuje je ponownie, tym samym wyłączając je z użytku jako podpis akceptowany przez urzędy;
  4. Ponowne złożenie podpisu wymaga ponownego przejścia przez procedurę rejestracji wzoru podpisu;

Wersja czwarta:

  1. Wygasa data ważności klucza obywatela;
  2. Ponowne złożenie podpisu wymaga ponownego przejścia przez procedurę rejestracji wzoru podpisu;

Zmiana klucza prywatnego urzędu

Para kluczy urzędu ze względów bezpieczeństwa również powinna mieć ograniczony czas ważności. Może się również zdarzyć, że klucz prywatny urzędu dostanie się w niepowołane ręce:

  1. Urząd generuje nową parę kluczy GPG;
  2. Nowy klucz publiczny urzędu zostaje opublikowany na serwerze kluczy;
  3. Identyfikator odcisku klucza publicznego zostaje opublikowany na stronie urzędu;
  4. Serwer podpisuje dotychczas podpisane klucze publiczne obywateli za pomocą nowego klucza prywatnego urzędu, udzielając im pełnego zaufania;
  5. Serwer unieważnia dotychczas używany klucz publiczny urzędu za pomocą jego klucza prywatnego, jako powód podając zastąpienie go nowym kluczem;

Różnice w stosunku do stanu obecnego

  1. Koszty utrzymania infrastruktury są praktycznie zerowe;
  2. Fizyczny koszt uzyskania wzoru podpisu przez obywatela jest zerowy;
  3. Nakład urzędu w celu przyjęcia bądź unieważnienia wzoru podpisu jest minimalny;
  4. Forma ta nie faworyzuje żadnych podmiotów gospodarczych;
  5. Całość działa również poza platformą Windows;
  6. Stosowne aplikacje klienckie można przygotować w ciągu jednego wieczoru, w dowolnym języku programowania i nie wymaga to milionowych przetargów;
  7. Wiele innych serwisów (nie tylko państwowych) może użyć kluczy podpisanych urzędowo choćby w celu weryfikacji rejestrujących się użytkowników (serwis nie dostaje żadnych informacji o obywatelu poza jego imieniem i nazwiskiem, ale zaufanie urzędu gwarantuje, że organy ścigania są w stanie — na podstawie odcisku klucza — ustalić tożsamość podejrzanego);
  8. Update: Pozwala podpisać ten sam dokument dowolnej liczbie osób;