Dzwoni telefon. Z właściwą sobie gibkością chwyciłem słuchawkę i podniosłem ją do ucha.

- Patrys, PewnaFirma™. Słucham?

(cisza)

- Słucham?
- Dzień dobry, ja chciałam z Panem Marcinem.
- Przykro mi, nie ma tu nikogo takiego.
- No proszę mnie przełączyć do pokoju 61.
- Przykro mi, nie ma takiego pokoju.
- Ja do męża dzwonię.
- Wydaje mi się, że to pomyłka.
- A to nie jest Szpital Kolejowy?

Jak widać upartego klienta nic nie zniechęca. Nawet podanie nazwy firmy przy odbieraniu telefonu. Sprytna pani podejrzewała, że szpital ma już dość jej ciągłych telefonów i dla niepoznaki maskujemy się podając się za pralnię, fryzjera, czy też może firmę hostingową. Teraz z pewnością nerwowo trzyma trzęsący się palec na guziku “Redial”, kalkulując po cichu, jaką łapówkę mi zaproponować w zamian za możliwość komunikacji z mężem…