Bullsh*t  in buzzword

Pisa­nie apli­ka­cji webo­wych ma to do sie­bie, że cza­sem różne prze­glą­darki reagują na nie w nieco nie­ocze­ki­wany spo­sób. Pro­blem może wyni­kać z błęd­nej imple­men­ta­cji CSS, z róż­nic w dostęp­nych funk­cjach Java­Scriptu, cza­sem przy­czyną może być też popu­la­cja poszcze­gól­nych gatun­ków motyli w Austra­lii (ukłon w stronę domyśl­nej prze­glą­darki Micro­so­ftu). Naj­czę­ściej wynika jed­nak z zasto­so­wa­nia czyn­nika ludz­kiego w pro­ce­sie budowy owych apli­ka­cji i usu­nię­cie usterki spro­wa­dza się do zro­bie­nia cze­goś TheRightWay™.

Jeśli boisz się, że twoja apli­ka­cja nie zadziała na niczym poza dwoma testo­wa­nymi kom­pu­te­rami, to masz poważny pro­blem. Albo cier­pisz na para­noję, albo fak­tycz­nie apli­ka­cja nie nadaje się do publi­ka­cji nawet w fazie alfa. Jeśli jed­nak uwa­żasz, że wykry­wa­nie prze­glą­da­rek innych niż testo­wane jest reme­dium na twoje bolączki, to masz już dwa problemy.

Po pierw­sze, nigdy nie prze­te­stu­jesz apli­ka­cji w każ­dej kon­fi­gu­ra­cji prze­glą­darka + sys­tem ope­ra­cyjny. Nawet gdyby się oka­zało, że wszę­dzie działa bez pro­blemu, jeżeli nie pozwo­lisz ludziom tego spraw­dzić, to wąt­pli­wo­ści pozo­staną do końca życia. Ludzie, któ­rzy w towa­rzy­stwie cie­szą się naj­więk­szym auto­ry­te­tem kom­pu­te­ro­wego guru i — tym samym — mają naj­więk­szą szansę zare­kla­mo­wać twój pro­dukt wiru­sowo, czę­sto uży­wają mniej popu­lar­nego opro­gra­mo­wa­nia. Ogra­ni­cza­jąc się do naj­po­pu­lar­niej­szej trójki, odci­nasz się od nich na zawsze.

Po dru­gie, wyrzu­ca­nie gości, jesz­cze zanim prze­kro­czyli próg, to bar­dzo nie­grzeczna metoda na powie­dze­nie komuś mamy was tam, gdzie sło­neczko nie świeci. Jeśli apli­ka­cja może roz­pa­dać się na tyle, że nie da się jej uży­wać, to wystar­czy grzeczne ostrze­że­nie, że za tabliczką spa­cery odby­wamy na wła­sną odpo­wie­dzial­ność. Dużo wię­cej zyskasz, jeśli użyt­kow­nicy będą mieli szanse zgło­sić kon­kretne usterki. Pomyśl, ile czasu twoi pra­cow­nicy muszą spę­dzić na szu­ka­niu uste­rek przy doda­wa­niu obsługi kolej­nej prze­glą­darki. Teraz pomnóż to przez liczbę zaan­ga­żo­wa­nych teste­rów i podziel przez liczbę użyt­kow­ni­ków apli­ka­cji. Tro­chę mniej, prawda? Użyt­kow­nicy pra­cują dla cie­bie za darmo.

Jeśli jesteś pewien, że twoja apli­ka­cja nie działa popraw­nie z kon­kretną prze­glą­darką, to masz dwa wyjścia:

  1. Napraw apli­ka­cję. Z biz­ne­so­wego punktu widze­nia to jedyna sen­sowna odpo­wiedź na powyż­szy problem.
  2. Jeśli powyż­sze nie ma sensu, to wykry­waj prze­glą­darkę, w któ­rej apli­ka­cja nie ma szans zadzia­łać, a nie te, w któ­rych testy prze­szły pomyśl­nie.

Do upar­tych, jak auto­rzy poka­za­nego we wstę­pie buz­zworda, ape­luję, by przy­naj­mniej wykry­wa­nie zaim­ple­men­to­wali pra­wi­dłowo. Gecko to Gecko, czy będę uży­wał Fire­foksa, Flocka, Słi­ta­śnej Prze­glą­darki Patrysa i nie­za­leż­nie od sys­temu operacyjnego.